Spełnione marzenie.....a jednak nie jestem za stary;)
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
-
Książe Benno
- Posty: 333
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm
Gratuluje Milton
Naprawdę =) W zasadzie, gdybyś nie napisał o swoim przypadku, znaczy przyjęcia do OSB w dziewiętnastym roku życia, nie przypuszczałabym, że to jest w ogóle możliwe
Dobrze, że napisałeśo tym, raz, że wszyscy(myślę;]) się cieszą z Tobą, a dwa - jesteś doskonałym przykładem, że warto się w życiu upierać przy swoim
Napisałeś, że pochodziłeś trochę w minionym roku do ogniska baletowego, a od kiedy w zasadzie zaczął Cię "wciągać" taniec ? Bo to ciekawe w zasadzie, że Cię nagle w maturalnej klasie więło na balet i bycie tancerzem
I tak z czystej ciekawości - nie szkoda Ci muzyki ... ?? Bo mówiłeś, że teraz planujesz całkowicie zająć się baletem, a szkoła muzyczna to jednak też wiele lat włożonej pracy i tak jakoś...nie czujesz potrzeby dalszego rozwijania się w tym kierunku ?
[size=9a6][/sizea6]...na jakim instrumencie grasz ??
Napisałeś, że pochodziłeś trochę w minionym roku do ogniska baletowego, a od kiedy w zasadzie zaczął Cię "wciągać" taniec ? Bo to ciekawe w zasadzie, że Cię nagle w maturalnej klasie więło na balet i bycie tancerzem
I tak z czystej ciekawości - nie szkoda Ci muzyki ... ?? Bo mówiłeś, że teraz planujesz całkowicie zająć się baletem, a szkoła muzyczna to jednak też wiele lat włożonej pracy i tak jakoś...nie czujesz potrzeby dalszego rozwijania się w tym kierunku ?
[size=9a6][/sizea6]...na jakim instrumencie grasz ??
No cóż......to może najpierw dopiszę coś do sytuacji. bo to wszystko wcale nie wyglądała tak różowo. We wrześniu dowiedziałem się nagle że NIE (zmieniła się dyrekcja). No i zdążyłem po drodze zaliczyć Łódź i Gdańsk. W końcu wylądowałem w ministerstwie. No i tak szczęśliwie zacząłem naukę (no i nie oszukujmy się......ogromne znaczenie miała moja płeć) z opóźnieniem 3 tygodni i po stanie depresyjnym. No i się udało. Teraz tylko praca, praca i jeszcze raz praca.
Ca do szkoły muzycznej.......ja to lubiłem, nawet bardzo ale nie chciałem nigdy z tym wiązać kariery zawodowej. A balet złapał wcześniej (w klasie przedmaturalnej, jak chodziłem na klasykę jako technikę wspomagająca bo towarzyski trenowałem) ale nie było po prostu możliwości. W klasie maturalnej powstała klasa młodzieżowa w ognisku, ja dodatkowo zwiewałem z lekcji na zajęcia do opery czy dodatkowe ćwiczenia w ognisku). No i po maturze jednak zdecydowałem wszystko postawić na jedną kartę. No i chyba słusznie.....
Ca do szkoły muzycznej.......ja to lubiłem, nawet bardzo ale nie chciałem nigdy z tym wiązać kariery zawodowej. A balet złapał wcześniej (w klasie przedmaturalnej, jak chodziłem na klasykę jako technikę wspomagająca bo towarzyski trenowałem) ale nie było po prostu możliwości. W klasie maturalnej powstała klasa młodzieżowa w ognisku, ja dodatkowo zwiewałem z lekcji na zajęcia do opery czy dodatkowe ćwiczenia w ognisku). No i po maturze jednak zdecydowałem wszystko postawić na jedną kartę. No i chyba słusznie.....