Jak sobie radzić z bólem?
Witam ponownie,
Mam mały problem. Zrobił mi się solidny wylew popd paznokciem od ćwiczeń w pointach. Paluch boli mnie teraz nawet jak nie dotykam. Czytałam w tym wątku, że powinno się zrobić dziurkę,żeby krew się wylała na zewnątrz, ale nie mam pojęcia jak to zrobić , igłą? Mam niezwykle twarde paznokcie? A może znacie inne metody na coś takiego?
Mam mały problem. Zrobił mi się solidny wylew popd paznokciem od ćwiczeń w pointach. Paluch boli mnie teraz nawet jak nie dotykam. Czytałam w tym wątku, że powinno się zrobić dziurkę,żeby krew się wylała na zewnątrz, ale nie mam pojęcia jak to zrobić , igłą? Mam niezwykle twarde paznokcie? A może znacie inne metody na coś takiego?
Niee, to nie tak. U mnie na balecie już kilku osobom przydarzył się taki czarny paznokieć ;) Jedna poszła do chirurga to jej go zerwał, chyba nawet bez znieczulenia. Wściekła była.
Inna olała sprawę i nie mogła ćwiczyć dopóki sam jej ten paznokieć nie odpadł.
A jeszcze inna zgłosiła się do lekarza, poprosiła o znieczulenie i wróciła zadowolona.
To nie jest tak, że w ogóle nie zostanie ci zaden paznokieć. On się składa z kilku warstw i coś tam już będzie pod spodem ;) Tylko będziesz musiała uważać, bo miejsce jest po takim zabiegu dosyć wrażliwe. Najlepiej oklejać plasterkiem ;)
Inna olała sprawę i nie mogła ćwiczyć dopóki sam jej ten paznokieć nie odpadł.
A jeszcze inna zgłosiła się do lekarza, poprosiła o znieczulenie i wróciła zadowolona.
To nie jest tak, że w ogóle nie zostanie ci zaden paznokieć. On się składa z kilku warstw i coś tam już będzie pod spodem ;) Tylko będziesz musiała uważać, bo miejsce jest po takim zabiegu dosyć wrażliwe. Najlepiej oklejać plasterkiem ;)
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi i podpowiedzi :)
no to poczłapię do tego lekarza...
[size=9:c244aea7d0]Nie wiem tylko jak wyjaśnię to chłopakowi (nadal nie wie o pointach), bo ten palec to już mi kiedyś zsiniał, (ale bez wylewu), wtedy powiedziałam , ze przestawiałam rower stacjonarny.Dopiero co to zsinienie mi zeszło i teraz nie mam pomysłu na wytłumaczenie...
jakiś ten paluch mam niewydarzony :([/size:c244aea7d0]
no to poczłapię do tego lekarza...
[size=9:c244aea7d0]Nie wiem tylko jak wyjaśnię to chłopakowi (nadal nie wie o pointach), bo ten palec to już mi kiedyś zsiniał, (ale bez wylewu), wtedy powiedziałam , ze przestawiałam rower stacjonarny.Dopiero co to zsinienie mi zeszło i teraz nie mam pomysłu na wytłumaczenie...
jakiś ten paluch mam niewydarzony :([/size:c244aea7d0]
paweł (ten od tanga)
chciałbym podziękować wszystkim wspaniałym baletnicom które kilka miesięcy temu dały mi wiele rad w związku z moimi bólami mięśni i ścięgien poniżej kolan.
tak jak sądziłem okazałyście się dobrymi specjalistakami, ale myślałem że mi nie pomożecie tak bardzo i obecnie nic mnie już nie boli a tańczę już co najmniej 4 noce w tygodniu i to nie zchodzę z parkietu.
najbardziej pomogły mi najprostrze uwagi jak dbać o nogi, bo mi wydawało się że drobiazgi dla nich są nieważne.
przede wszystkim ocieplenie nóg po wyjściu z milongi. minuta chłodnego nawiewu (przed nagrzaniem się chłodnicy) w samochodzie doprowadzała właśnie do przechłodzenia rozgrzanych mięśni i ciągłych bólów.
obecnie przykrywam je długim płaszczem i nie kieruję nadmuchu na nogi i jak ręką odjął.latem klimatyzacja też nigdy nie na nogi.
świetna była prosta rada by stawiać nogi komfortowo, wygodnie i nie przeciążać stawów, mięśni i ścięgien.
kilka innych rad też się przydało.
teraz nie muszę zaśmiecać organizmu tabletkami magnezu i potasu, bo wszystko jest ok.
w podzięce obiecuję, że z każdą baletnica, która pojawi się na milondze w wawie zatańczę tango, a z waszym wspaniałym przygotowaniem (na pewno macie mocne śródstopie i wspaniałe poczucie równowagi ) będzie to dla was taniec przyjemny i mimo że nie znacie kroków poprowadzę was tak że poczujecie pasję i zadowolenie z tańca.
jak mnie spotkać.wystarczy spytać o pawła który najwięcej chodzi na milongi(bo pawłów tańczy ośmiu) i mnie wskażą.
dni i godziny milong w wawie pod hasłem "milongi" na stronie"blautango".
jeszcze raz dziękuję
tak jak sądziłem okazałyście się dobrymi specjalistakami, ale myślałem że mi nie pomożecie tak bardzo i obecnie nic mnie już nie boli a tańczę już co najmniej 4 noce w tygodniu i to nie zchodzę z parkietu.
najbardziej pomogły mi najprostrze uwagi jak dbać o nogi, bo mi wydawało się że drobiazgi dla nich są nieważne.
przede wszystkim ocieplenie nóg po wyjściu z milongi. minuta chłodnego nawiewu (przed nagrzaniem się chłodnicy) w samochodzie doprowadzała właśnie do przechłodzenia rozgrzanych mięśni i ciągłych bólów.
obecnie przykrywam je długim płaszczem i nie kieruję nadmuchu na nogi i jak ręką odjął.latem klimatyzacja też nigdy nie na nogi.
świetna była prosta rada by stawiać nogi komfortowo, wygodnie i nie przeciążać stawów, mięśni i ścięgien.
kilka innych rad też się przydało.
teraz nie muszę zaśmiecać organizmu tabletkami magnezu i potasu, bo wszystko jest ok.
w podzięce obiecuję, że z każdą baletnica, która pojawi się na milondze w wawie zatańczę tango, a z waszym wspaniałym przygotowaniem (na pewno macie mocne śródstopie i wspaniałe poczucie równowagi ) będzie to dla was taniec przyjemny i mimo że nie znacie kroków poprowadzę was tak że poczujecie pasję i zadowolenie z tańca.
jak mnie spotkać.wystarczy spytać o pawła który najwięcej chodzi na milongi(bo pawłów tańczy ośmiu) i mnie wskażą.
dni i godziny milong w wawie pod hasłem "milongi" na stronie"blautango".
jeszcze raz dziękuję
Jak miło :oops:
Dziękujemy, że powróciłeś, by nam podziękować :D
Jak będę w Warszawie to wpadnę, ale raczej nie mam zbyt dużych możliwości, by się tam zakwaterować, więc nie licz na mnie zbyt szybko :mrgreen:
Jak tak to teraz przeczytałam to chyba sama zacznę się stosować do rad i może moje skurcze w stopach w końcu przejdą[po tych kilku latach] :shock: :lol:
Dziękujemy, że powróciłeś, by nam podziękować :D
Jak będę w Warszawie to wpadnę, ale raczej nie mam zbyt dużych możliwości, by się tam zakwaterować, więc nie licz na mnie zbyt szybko :mrgreen:
Jak tak to teraz przeczytałam to chyba sama zacznę się stosować do rad i może moje skurcze w stopach w końcu przejdą[po tych kilku latach] :shock: :lol: