Wzrost tancerzy a estetyka antyczna

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Wzrost tancerzy a estetyka antyczna

Post autor: Scarpia »

[quote78="ag111111"]Może to zakrawa na dyskryminację ale ja w klasycznych baletach najchętniej oglądam ciemnowłose tancerki. Ale to przecież tylko i wyłącznie kwestia gustu.
Jednak bardziej od koloru włosów w klasychnych spektaklach przeszkadza mi jeżeli solistka jest równego wzrostu lub niemal wyższa od partnera.
I tu z uporem maniaka wróce do Koreańskiego Jeziora Labędziego na łSB-, ponieważ tam zachowane były wzorcowe - jak dla mnie- proporcje wzrostu, budowy ciał solistów. I do tego oboje byli bardzo ładni.
Tak -w moim odczuciu - balet klasyczny sporo traci jeżeli nie dba się o takie szczegóły.[/quote78]

A można spytać, tak off-topics'owo/procentowo jaka to była proporcja? Np. czy tancerka winna mieć 70% wzrostu tancerza czy 90%?


[color=darkred78]Wątek wydzielony z: [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3514&postdays=0&postorder=asc&start=0]Łabędzie pstre-czyli rzecz o kolorze włosów tancerek[/url]. Joanna[/size78][/color78]
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

widzę, że Cię to trochę rozśmieszyło.
Nie wiem ile procent - chyba jakoś tak o głowę albo z pół głowy niższa, ale to nie jest kwestia wyliczanych skrupulatnie procentów czy centymetrów ale czegoś co nazwę ogólnym wrażeniem.

Takie jest moje wyobrażenie klasycznego piękna- co na to poradzę?.
Przy czym takie rzeczy mają dla mnie znaczenie tylko w baletach "rdzennie" klasycznych. W innych to przestaje być to dla mnie ważne np. w łódzkim balecie "śpiąca królewna", który był zrealizowany za pomocą technik tańca tj. demiklasycznej i modern Jaonna Jabłońska była wysoka w zestawieniu z księciem Desire (jednym i drugim) ale mimo wszystko bardzo mi się podobała w tej roli.
Pozdrawiam.
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

No nie rozśmieszylo tylko pytałem poważnie. Tak sobie myślę, że wszyscy "klasycy" zawsze odnoszą sie do podwalin uczynionych w Grecji. (np. rysunki na greckich wazach a arabeski w balecie klasycznym). Proporcja to termin matematyczny a nie ogólny, dlatego pytam szczegółowo. Między elipsą a okręgiem jet duża różnica w postrzeganiu , a przecież i jedno i drugie "takie cóś okrągłe się zdaje" :wink:
A zatem wydaje mi się , że wzorowa fryzura tancerki klasycznej podobnie jak i jej wzrost w stosunku do partnera powinno rozstrzygnąć jakieś klasyczne rzeźbiarskie dzieło greckie.... hm.... tylko które :wink: oto pytanie... :wink: czekam na propozycje :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

te antyczne kanony piękna, zwłaszcza dotyczące piękna ciała człowieka- nie wiem czy nie gryzą się trochę z naszym wyobrażeniem tancerki , tancerza (mam na myśli wzrost, wagę, umięśnienie).

Weźmy na przykład tę słynną Wenus z Milo - wagowo nie mieści się w jakichkolwiek nomach. Ponadto czytałam ostatnio, że sami starożytni Grecy nie rozpływali się nad jej pięknem ani na pięknem kobiet w ogólności a to dlatego, że "za wzór doskonałości uznawali ciało męskie. "Kobiece ciało miało być tylko mutacją męskiego odpowiednika, a kobieta – facetem tak zmodyfikowanym przez naturę, żeby mógł rodzić dzieci" (cyt.).
To rozumienie - z założenia- nie pasuje za bardzo do uduchowionej primabaleriny, która zachwyca swoim wyglądem i uduchowieniem.

Odnośnie zaś greckich kanonów piękna ciała męskiego to też nie jest ono wg mnie zbieżne z wyobrażeniem idealnego ciała tancerza, ponieważ o ile starożytna Grecja to, kultura mężczyzn i właśnie mężczyzna jest w niej głównym obiektem uwielbienia i artystycznego zachwytu- to Grecy zachwycali się w tym męskim ciele przede wszystkim muskulaturą, siłą i wytrzymałością.
A czy podobają się nam tacy tancerze strasznie umięśnieni , z których bije przede wszystkim wytrwałość? To chyba mi bardziej pasuje do żołnieża no, chyba że tańczy się w complexions contemporary ballet... (tyle że mi nie za bardzo się ta ich budowa podobała...
No ale to już przecież kwestia gustu.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

przypomnijmy sobie jednak ze balet bardzo daleko lezy od "klasycznych wzorców greckich". Owszem, to na nich wzorowali się Włosi tworząc pierwsze "balety" czy Francuzi tworząc rózne pas ale po pierwsze - robili to "po swojemu" czasem niewiele to miało wspólnego z klasycznymi kanonami pojmowanymi tak jak to dzis rozumiemy, a po drugie - nałożyło sie na to prawie 400 lat rozwoju sztuki baletowej... np. fryzura tancerki to nic innego jak zapatrzenie się na fruzurę wylansowaną przez Taglioni bo w takiej jej było do twarzy... ;)
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

A skąd ten cytat, jeśli można wiedzieć?

Carlo Blasis w "Kodeksie Terpsychory" dość ciekawie ale bardzo przekonująco jak dla mnie porusza zagadnienie wzrostu tancerzy. Ale o tym może później, bo jestem ciekawy Waszego naturalnego spojrzenia, niezmąconego ideologią Wielkich Mistrzów Baletu.

Idąc w stronę nowszej interpretacji klasycznego piękna, które w moim guście nie zrywa jednak całkowicie z antycznymi kanonami zaproponuję jako mój ideał proporcji wzrostu tancerz-tancerka (a także wzorcowych fryzur baletowych dla tancerki i tancerza klasycznego) [ :lol: już widzę te cięgi jakie zaraz tu oberwę :wink: )

a jest to Model ARESA i AFRODYTY
http://www.sculpturegallery.com/sculpture/ares_and_aphrodite.html

Mówcie co chcecie ale to coś pięknego! :D
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

[quotee9="Father"]Ja z góry przepraszam.Dajcie trochę luzu. Wiem,że Szanowna Kasiu G. obawiasz sie bałaganu ale troche spontaniczności nie zawadzi.Czasem i bałagan jest piękny.[/quotee9]

gonia ma rację - czasem juz nie wiadomo o czym rozmawiamy, po prostu wchodzi nowy uzytkownik i widzi temat o wzorcach antycznych i tancerzach a w srodku dyskusja o tym czy kobieta ochodzi od męzczyzny czy odwrotnie :lol: Luz luzem, a porządek musi być ;) Nie widze natomiast problemu zeby sobie założyć watek o tej tematyce - a juznajlepiej porozmawia sobie na te tematy prywatnie albo na forum bardziej do tego stosownym (hihi - najlepiej feministycznym)

Mysle ze mozemy w ten sposób zakończyć ten offtop
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Tak- poza tymi aspektami, o których napisałam wczoraj a które pojmuję jako ważną dla mnie różnicę --nie neguję samej ZASADY, że klasyczne piękno w balecie czerpie z antycznych kanonów.

Bardzo trafne wydaje mi się Wasze odwołanie -w tym miejscu- do Carla Blasisa - który w swojej teorii nawiązywał przecież bardzo wyraźnie do kanonu estetycznego starożytnej Grecji.

Jeżeli chodzi o samą estetykę tańca to najlepszym "dowodem" na antyczne wpływy jest fakt, że jak wiemy, Blasis ubogacił taniec klasyczny o pozy wzorowane na sztuce tejże kultury to znaczy o pozę attitude i arabesque.

Nie za bardzo natomiast słyszałam o tym co Blasis myślał o wyglądzie zewnętrznym tancerzy (dlatego czekam co na ten temat napiszecie...).

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Dobra wracam do tematu(takiej dyscypliny to na żadnym forum nie ma).
Ja uważam,że w gustach ludzi proporcje w budowie ciała płci nie zmieniły się od czasów antycznych.Mężczyzna powinien byc wyższy,umięśniony i kanciaty.Kobieta powinna miec wyrażnie podkreślony biust i zaokrąglone kształty.Ja wiem,że biust zwlaszcza wydatny i nadmiar krągłości przeszkadzają w tańcu(zwłaszcza przy skokach) ale liczy sie też względne piękno.Niebardzo mi sie podoba mięciutki i przedelikatniony tancerz przy wyschłej na wiór tancerce.Przecierz balet to sztuka a nie zawody sportowe.
Ag1111111111 a skąd wiesz ile ważyła modelka posagu Wenus z Milo?Przecież nie ma z czym to porównać.Chyba,że chodzi o sam posąg,a to przepraszam.
Pomimo,że jestem facetem to z przykrością muszę zauwazyć,że najnowsze badania naukowe skłaniają do przypuszczenia,że to mężczyzna jest mutacją kobiety. Z biologicznego pkt widzenia jest tylko nośnikiem materiału genetycznego(ha,ha,ha).A zresztą Wy i tak dłużej zyjecie a my umieramy młodo.
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

[quotef3="ag111111"]Nie za bardzo natomiast słyszałam o tym co Blasis myślał o wyglądzie zewnętrznym tancerzy (dlatego czekam co na ten temat napiszecie...)
[/quotef3]

Och na temat wyglądu tancerzy Blasis rozwodził się nadzwyczaj przystępnie. Np. bardzo podobaja mi się jego dywagacje na temat kształtu nóg :wink: . Nie jestem zawodowym tłumaczem, stąd przepraszam zawodowych redaktorów-korektorów :wink: ale ośmielę się tu wkleić drobniutki fragment tłumaczenia z jego rozważań na temat wzrostu tancerzy, tak aby pokazać mniej więcej ich styl:

"Rozpoznaj dobrze styl tańca najbardziej odpowiedni dla Ciebie. Nic bardziej nie pokazuje braku smaku w tancerzu jak wybór stylu, który nie jest odpowiedni do jego/jej możliwości. Czy może być coś bardziej żałosnego niż widok wysokiego, majestatycznie zbudowanego tancerza, nadającego się pod każdym względem do wykonywania poważnych ról wykonującego pas villageois w małym balecie komicznym? I z drugiej strony, czy może być coś bardziej absurdalnego niż widok krępego tancerza, o niewielkiej posturze wychodzącego do przodu, odzianego w strój herosa i pokazującego się w poważnych pozach w powolnym i żałobnym adagiu? Starożytni poprzez czystość ich smaku w tym względzie dali nam przykład pełnego surowości sądu nad takimi wykonawcami."
ODPOWIEDZ