Jak sobie radzić z bólem?
witam
nie wiem czy tancerzy baletowych to dotyczy, niemniej jednak zapytam.
od 7 lat tańczę taniec ludowy i pierwszy raz mnie coś takiego spotyka. Bardzo bolą mnie kości piszczeli (bardziej od wewnetrznej strony). sądzę że to w wyniku dużej intensywności ćwiczeń. Jak chodzę to nie tak bardzo, ale jak tylko zaczynam tańczyć to po prostu bóóóól ogromny.
Czy możecie mi polecić jakąś maść? Zbliża sie zgrupowanie, na którym bedziemy tańcować od rana do nocy, a ja z moim bólem strasznie się męcze.
Bede wdzięczna za pomoc.
nie wiem czy tancerzy baletowych to dotyczy, niemniej jednak zapytam.
od 7 lat tańczę taniec ludowy i pierwszy raz mnie coś takiego spotyka. Bardzo bolą mnie kości piszczeli (bardziej od wewnetrznej strony). sądzę że to w wyniku dużej intensywności ćwiczeń. Jak chodzę to nie tak bardzo, ale jak tylko zaczynam tańczyć to po prostu bóóóól ogromny.
Czy możecie mi polecić jakąś maść? Zbliża sie zgrupowanie, na którym bedziemy tańcować od rana do nocy, a ja z moim bólem strasznie się męcze.
Bede wdzięczna za pomoc.
A ja mam do Was pytanko...czy znacie jakieś sposoby na zmniejszenie bólu po...naderwanym mięśniu? Lekarz kazał mi nagrzewać tą noge i się lekko rozciągać...ale od kąd przestałam chodzić na rehabilitacje, znowu zaczęło mnie boleć...normalnie ból nie jest uciążliwy, ale w momencie jak zaczynam ćwiczyć to katastrofa...będę wdzięczna za każdą pomoc.
ja aktualnie się borykam z naciągniętą lewą nogą, oczywiscie nie eksploatuję ją jak przedtem bo boli jak cholera [smaruję Ben Gayem i jest znacznie lepiej]. od jesieni 2006 mam już trzeci czy czwarty raz naciągniętą lewą nogę, prawa była ze dwa razy albo trzy... nie wiem dokładnie. mi przechodzi gdzieś po miesiącu.
pamiętam że już miałaś kiedyś problemy z nogami, czy to jest nadal ta sama kontuzja?
pamiętam że już miałaś kiedyś problemy z nogami, czy to jest nadal ta sama kontuzja?
[quote:6bb6cc6863="Father"]Czy przypadkiem nie chodzi o ścięgno? Bo to jest róznica na niekorzyść ściegna.
Rechabilitacja ścięgien jest trudniejsza i bardziej długotrwała niż mięśni.[/quote:6bb6cc6863]
Nie, chodzi o mięsień...mam naderwany w dwóch miejscach...znaczy....w tym momencie juz mi się zabliźniło, ale niestety cięzko jest tą blizne rozruszać :sad:
Princess Maron - to cały czas ta sama kontuzja niestety...
Rechabilitacja ścięgien jest trudniejsza i bardziej długotrwała niż mięśni.[/quote:6bb6cc6863]
Nie, chodzi o mięsień...mam naderwany w dwóch miejscach...znaczy....w tym momencie juz mi się zabliźniło, ale niestety cięzko jest tą blizne rozruszać :sad:
Princess Maron - to cały czas ta sama kontuzja niestety...
[quote:ca3bfaf531="Torin"]No powiem Ci, że naderwany mięsień (czterogłowy uda) leczyłem ze dwa miesiące.
Również przez to, że po miesiącu zabrałem sie za ćwiczenia bo już było dobrze .... i naderwałem sobie go ponownie ....
Torin[/quote:ca3bfaf531]
Hmm...u mnie to trwa juz długo...naderwałam sobie w lutym...przerwałam ćwiczenia, do lekarza poszłam dopiero w maju (ale wykrył u mnie cos z kolanami :roll: , więc poszłam do prywatnego). W końcu wróciłam do ćwiczeń i ciągle boli...
Również przez to, że po miesiącu zabrałem sie za ćwiczenia bo już było dobrze .... i naderwałem sobie go ponownie ....
Torin[/quote:ca3bfaf531]
Hmm...u mnie to trwa juz długo...naderwałam sobie w lutym...przerwałam ćwiczenia, do lekarza poszłam dopiero w maju (ale wykrył u mnie cos z kolanami :roll: , więc poszłam do prywatnego). W końcu wróciłam do ćwiczeń i ciągle boli...