Taneczny Idol. (You can dance - Po prostu tańcz)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
mi się wydaje, że sporo osób lubiło roofiego, bo 'to ten przystojny...' -przynajmniej takie zachwyty słyszałam od koleżanek....
ja uważam, że jednak gleba powalił na glebę wszystkich
widziałam tylko kawalątek programu, ale jak widziałam to poza glebą nikt nic ciekawego nie pokazał.... roofi zawsze pokazuje te same ruchy- i niekoniecznie są one ''taneczne'', a ania..... cóż, wydaje mi się, że postawiła na swoje ''głębokie uczucia'' i wygimnastykowanie... 
ja uważam, że jednak gleba powalił na glebę wszystkich
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
No to ja mam pytanie do .:Odyli:. 
Jak teraz - z perspektywy już jednak pewnego czasu oceniasz swój udział w tym programie ?
Warto było/nie warto było.
Dał Ci ten występ coś wymiernego (jakieś znajomości, propozycje itp), niewymiernego (poczucie wartości tego co robisz, siłę wewnętrzną) itp itd
Torin vel ciekawski
Jak teraz - z perspektywy już jednak pewnego czasu oceniasz swój udział w tym programie ?
Warto było/nie warto było.
Dał Ci ten występ coś wymiernego (jakieś znajomości, propozycje itp), niewymiernego (poczucie wartości tego co robisz, siłę wewnętrzną) itp itd
Torin vel ciekawski
Hmmm... Wydaje mi się, że mamy tutaj do czynienia z osobami naprawdę znającymi się na tańcu.
W You Can Dance szukano najbardziej wszechstronnego tancerza.
Diana była jedyna w swoim rodzaju, ALE mało wszechstronna.
Roofi też niepowtarzalny w swoim stylu, ALE mało wszechstronny.
Gleba odnajdywał się we WSZYSTKIM i nie dostał ANI JEDNEJ nagany.
Oprócz tego był naturalny i nie starał się wykreować swojej osoby na siłę - tak jak np. Maria.
Jego solówki za każdym razem przedstawiały coś innego, w inny sposób - nudny byłby sam hip-hop.
Dlaczego więc Wam bardziej odpowiadał Roofi?!
Nie mam zamiaru Was do czegokolwiek nakłaniać - po prostu strasznie mnie to intryguje.
W You Can Dance szukano najbardziej wszechstronnego tancerza.
Diana była jedyna w swoim rodzaju, ALE mało wszechstronna.
Roofi też niepowtarzalny w swoim stylu, ALE mało wszechstronny.
Gleba odnajdywał się we WSZYSTKIM i nie dostał ANI JEDNEJ nagany.
Oprócz tego był naturalny i nie starał się wykreować swojej osoby na siłę - tak jak np. Maria.
Jego solówki za każdym razem przedstawiały coś innego, w inny sposób - nudny byłby sam hip-hop.
Dlaczego więc Wam bardziej odpowiadał Roofi?!
Nie mam zamiaru Was do czegokolwiek nakłaniać - po prostu strasznie mnie to intryguje.