Zostać tancerką...
mimo wszystko licea zaoczne to nie jest znowu taka super sprawa...wezmy pod uwage, ze mature musisz zdac i to dobrze. bo tanczyc mozesz oczyiscie, ale jak dlugo? i wez pod uwage, ze nie kazdy nawet swietnie tanczacy tancerz zarabia na tym. jakas prace trzeba miec, a do tego jest potrzebne wyksztalcenie, a wiec i szkola....
[quote:8838c45df9="Nati"]a ja chodze do szkoły plastycznej (tygodniowo wychodzi ok 15 godzin wiecej niz w normalnym liceum) do tego pracuje(ucze maluszki tańczyć) i tak sobie zarabiam na taniec :D i tańćzę duzo i chce osiągnąć w tej dziedzinie jak najwiecej :)[/quote:8838c45df9]
Nati z ciekawosci, masz przygotowanie pedagogiczne zeby prowadzic zajecia z maluchami?
Zastanawiam sie jak wyglada prowadzenie zajec z dziecmi od strony prawnej. Czy bez odpowiedniego przygotowania ktos zatrudni takie osoby do pracy.
Nati z ciekawosci, masz przygotowanie pedagogiczne zeby prowadzic zajecia z maluchami?
Zastanawiam sie jak wyglada prowadzenie zajec z dziecmi od strony prawnej. Czy bez odpowiedniego przygotowania ktos zatrudni takie osoby do pracy.
a ja myślę, ze co do liceum zaocznego to jest tak:
albo chcesz się nauczyć i zdać dobrze maturę albo nie.
To jest wybór każdego z nas. Matura jest przecież taka sama dla wszystkich liceów więc w czym problem? Jeśli jesteśmy inteligentni to się będziemy uczyć i pracować na to, żeby mieć tez inny zawód oprócz zawodu tancerza.
albo chcesz się nauczyć i zdać dobrze maturę albo nie.
To jest wybór każdego z nas. Matura jest przecież taka sama dla wszystkich liceów więc w czym problem? Jeśli jesteśmy inteligentni to się będziemy uczyć i pracować na to, żeby mieć tez inny zawód oprócz zawodu tancerza.
A ja tak, delikatnym offtopem i popierając wypowiedź Bajaderki:
Niektórzy nauczyciele w liceach ogólnokształcących [cieszących się dobrą renomą] po prostu nie pomagają uczniom i jest jak na studiach - jeśli sam się nie nauczysz i jeśli sam nic nie zrobisz, to nie napiszesz matury. Nawet moja wychowawczyni mówiła o tym liceum [jak na razie to znam taki jeden przypadek w moim mieście].
Niektórzy nauczyciele w liceach ogólnokształcących [cieszących się dobrą renomą] po prostu nie pomagają uczniom i jest jak na studiach - jeśli sam się nie nauczysz i jeśli sam nic nie zrobisz, to nie napiszesz matury. Nawet moja wychowawczyni mówiła o tym liceum [jak na razie to znam taki jeden przypadek w moim mieście].
jasne. to jest oczywiste, ze jak sie przylozysz to zrobisz wszystko. ale mimo wszystko w normalnym liceum gdzie uczysz sie 5 dni w tygodniu wiecej wyniesiesz i mnie sie bedziesz musiala uczyc w domu niz w takim co masz praktycznie 1 dzien w tygodniu (czyli 2 na 2 tygodnie :P ). masz potem poprostu kupe rzeczy do zrobienia i malo czasu (chociaz czasu nie ma nigdy.... :P)