Miejmy nadzieję, że nie. Może wybiorą tylko tych którzy będą mieli naprawdę wielki talent, a tych co tańcza tylko na dyskotece tylko pokażą w tv, żeby coś się działo, bo gdyby to oni wyjechali do Buenos Aires to poziom programu strasznie by spadł i wielu ludzi przestałoby to oglądać... :roll:
Ja jakoś nie przepadam za kolejnymi częściami czegokolwiek.
A "Tańcem z Gwiazdami" to po prostu już...Ugh...Tak więc sądzę, że II część "You Can Dance" będzie po prostu....Naciągana i taka "żeby była"
A jak już zrobią trzecią...
Dokładnie. Ja pierwsza edycje przestalam ogladac po ogloszeniu wynikow w Paryzu.
Jak ktos chce zobaczyc prawdziwy taniec na odpowiednim poziomie to nie warto tracic czasu przed telewizorem tylko wybrac sie na spektakl wspolczesny lub balet. W zaleznosci od tego co kto lubi.
W ogóle zawsze tak jest, że pierwsze edycje, pierwsze części filmów itp są lepsze. Kolejne często są naciągane i trochę bezsensowne. Ale nie nastawiajmy sie tak źle, może akurat nas zaskoczą (chociaż z tego co mówi Nati to może być ciężko...=/). A z tą Ameryką to nieźle... ogólnie uważam, że lepiej byłoby wziąć 50 osób do stolicy europejskiej, po co od razu jechać tak daleko... I tak uczestnicy nie skorzystają pewnie za bardzo z tego wyjazdu pod względem krajoznawczym...
Nati, a tobie życzę powodzenia w Krakowie!!