Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
Ja osobiście nie znam takiej osoby, choć wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Jak kogoś nie przyjmą (a tej osobie bardzo na tym zależy) to powinna się wziąść w garść i ćwiczyć, ćwiczyć... To nie jest powiedziane, że jek kogoś raz nie przyjmą to nie ma innej możliwości, bo np. komisja może zauważyć, że takowa osoba ma możliwości i może nadrobić zaległośći (chodzi mi głownie o to jak ktoś nie idzie do pierwszej klasy, tylko wyższej) więc nie, to nie jest powiedziane :)
No dobrze. Sporo piszemy o tym, że warto próbować, ale naprawdę trzeba mieć wiele czasu i samozaparcia, żeby dostać się do OSB i utrzymać w niej, jeśli dojdzie się te kilka lat później (żeby nie napisać "za późno"). Poza tym, jak już pisaliśmy wielokrotnie, większe szanse mają osoby z gruntownym przygotowaniem, bo łatwiej będzie im nadrobić materiał.
poniewaz jest bardzo ciezko sie tam przyjac ale wiadomo ze kazdy Ci kibicuje ja uwazam (pewnie glownie ja) ze klasyka klasyka ale ze nie wolno sie zalamywac, rozumiem ze jak sie drzwiami nie wejdzie to trzyba oknem o potem przez dach jak jest komin ale w koncu trzeba spasowac i poszukac innego stylu w zyciu w ktorym takze mozna sie zawodowo i profesjonalnie realizowac w zyciu
-
~ balerinka ~
- Posty: 519
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am
[quote:0f9e625d4b="ancolina"]Nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że 10% to talent, a 90% to ciężka praca. [/quote:0f9e625d4b]
A ja się z tym stwierdzeniem zgadzam. Jak ktoś ma talent i nie ćwiczy to nic mu z tego nie przyjdzie (mam przykład takiej dziewczyny z grupy - ma naprawdę duże możliwości, ale ich nie wykorzystuje, bo jej się nie chce) A jeżeli ktoś nawet ie ma telentu, to ciężką pracą możę do tego dojść... I osiągnąć dużo lepsze rezultaty (bo co komuś z rozciągnięcia, podbicia itd. jeżeli się nie stara?!)
A ja się z tym stwierdzeniem zgadzam. Jak ktoś ma talent i nie ćwiczy to nic mu z tego nie przyjdzie (mam przykład takiej dziewczyny z grupy - ma naprawdę duże możliwości, ale ich nie wykorzystuje, bo jej się nie chce) A jeżeli ktoś nawet ie ma telentu, to ciężką pracą możę do tego dojść... I osiągnąć dużo lepsze rezultaty (bo co komuś z rozciągnięcia, podbicia itd. jeżeli się nie stara?!)
jak sie postarasz i wlozysz w to wszystko to sie uda
a ja mam takie moze dziwne pytanie ale mnie od jakiegos czasu nurtuje, jak ludzie przyjmujacy do OSB patrza na innych ktorzy chca sie tam dostac a sa powiedzmy za starzy?
uwazaja ze za duzo dziewczynki sie napatrzyly na przedstawienia baletowe i nagle w wieku 14 czy 15 lat zapragnely byc takie jak baletnice na scenie czy mimo wszystko uznaja ze teraz to sa na pewno swiadome swoich decyzji bardziej niz 8 latki idace do szkoly i im daja szanse?
a ja mam takie moze dziwne pytanie ale mnie od jakiegos czasu nurtuje, jak ludzie przyjmujacy do OSB patrza na innych ktorzy chca sie tam dostac a sa powiedzmy za starzy?
uwazaja ze za duzo dziewczynki sie napatrzyly na przedstawienia baletowe i nagle w wieku 14 czy 15 lat zapragnely byc takie jak baletnice na scenie czy mimo wszystko uznaja ze teraz to sa na pewno swiadome swoich decyzji bardziej niz 8 latki idace do szkoly i im daja szanse?
Może się mylę, ale moim zdaniem jeżeli ktoś chce spróbować baletu (i nie ma niezbyt realistycznych ambicji na zostanie zawodowym tancerzem mimo np. braku predyspozycji), to nie będzie nieszczęśliwy, jeżeli będzie "tylko" tańczył w ognisku, a nie w Operze Narodowej. nicole-doll, pchaj się na zajęcia i próbuj.