Weekendowe Warsztaty Tańca (i Wokalne) w Poddąbiu 1-3.02.08
Kolejne warsztaty weekendowe - jeżeli będzie zainteresowanie - to myślę, że pod koniec kwietnia 2008 r. A póki co są jeszcze wolne miejsca na zimowe - lutowe warsztaty w Poddąbiu. 8) Jeżeli chodzi o w-ty wokalne to się nie odbęda - było tylko jedno zgłoszenie !!! czyżby "IDOL" nie rozsławił wokalu ??? dziwne ....może za mało czasu było na dotarcie do wszystkich zainteresowanych ... 8)
Cóż weekend w Poddąbiu minął ciekawie - intensywny trening fizyczny w połaczeniu z pamięcią ruchową i koordynacją ciała w różnych technikach tanecznych - cóż grupa zdała egzamin na 6 -tkę .A atmosfera była przednia. I nawet wiatry sztormowe nawiewające nam zimne powietrze do pokojów nie dały nam rady :mrgreen: ale mysmy z tym wszystkim dali rade - ale - tu do Torin - po batoniki jechałem autem - nikomu nie byo pisane isc pieszo czy to do ustki czy to w drugą strone .po drobne zakupy .Wszyscy od rana do wieczora cwiczyli na sali 8) Pozdrawiam wszystkich uczestników w-tów w Poddąbiu i dziekuje za wytrwałość .Hejka 8) aaaaa wokale zastąpiliśmy konkursem KARAOKE - co prawda nie było nagród, ale były dla najlepszych gorące brawa. :lol:
-
Marta z G-dza
- Posty: 7
- Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:19 am
Zdecydowanym plusem warsztatów była kolejna możliwość uczestniczenia w zajęciach p. Ani Śmiganowskiej - genialne choreografie, piękna muzyka, bardzo fajna atmosfera i bardzo wysoki poziom (specjalne pozdrowienia dla Agaciorka, która również zawsze schodziła z przekątnej na złą stronę :D )
Tanecznie warsztaty były ciekawe, chociaż ze względu na bardzo zróżnicowany poziom uczestników raczej utrwalałyśmy to, co już umiemy, niż uczyłyśmy się nowych rzeczy, ale jak wiadomo, w tańcu ilośc powtórzeń wpływa na jakość wykonania, więc nie ma tego złego :wink:
Na początku narzekałyśmy trochę na warunki - w sali do ćwiczeń rano było zimno, a jak się rozgrzała, to stawała się niezwykle aromatyczna (głównie ze względu na lakier do podłóg). Dzięki temu jednak mamy wspomnienia typu "barre au sol przy kominku w jadalni". :)
[color=violet:9b1956988e]W tym miejscu edytuję swoje zakręcenie i obiecuję, że nauczę się liczyć do trzech, a nawet czterech :D[/color:9b1956988e]
Sobotnia impreza była fajna :D Szkoda tylko, że nie wszyscy wyluzowali. Byłoby jeszcze zabawniej, gdyby w karaoke i improwizacjach tanecznych :wink: uczestniczyło więcej osób.[
Tanecznie warsztaty były ciekawe, chociaż ze względu na bardzo zróżnicowany poziom uczestników raczej utrwalałyśmy to, co już umiemy, niż uczyłyśmy się nowych rzeczy, ale jak wiadomo, w tańcu ilośc powtórzeń wpływa na jakość wykonania, więc nie ma tego złego :wink:
Na początku narzekałyśmy trochę na warunki - w sali do ćwiczeń rano było zimno, a jak się rozgrzała, to stawała się niezwykle aromatyczna (głównie ze względu na lakier do podłóg). Dzięki temu jednak mamy wspomnienia typu "barre au sol przy kominku w jadalni". :)
[color=violet:9b1956988e]W tym miejscu edytuję swoje zakręcenie i obiecuję, że nauczę się liczyć do trzech, a nawet czterech :D[/color:9b1956988e]
Sobotnia impreza była fajna :D Szkoda tylko, że nie wszyscy wyluzowali. Byłoby jeszcze zabawniej, gdyby w karaoke i improwizacjach tanecznych :wink: uczestniczyło więcej osób.[
Odpowiadam i podpowiadam ( ach te zimne wiatry poddąbiańskie ) :D ,że przerwa obiadowa była po trzech lekcjach a nie czterech ( droga Czajori - liczymy do 3 a potem do 2 ) :) Także było 3 lekcje i po obiedzie 2. A co do wyluzowania - cóż początki są zawsze trudne.....i tyczy się to nowego miejsca i przedsięwzięcia takich warsztatów w pensjonacie i takich drobiazgów organizacyjnych - jak dopilnowanie właśnie ,czy sala była wyremontowana lub polakierowana odpowiednio wczesniej i.t.d. Dzięki wszystkim za wytrwałość i wyrozumiałość - co do warunków.Pozdrawiam 8) Przyjmuje wszystkie uwagi z pokorą.Tanc...