Czy nie przeszlo wam nigdy przez mysl aby odejsc??
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
dokładnie...jak nie raz analizuje to wszystko (chociaz nie wiem po co) to zastanawiam sie, czy nie isc do normalnego liceum, wybrac sobie kierunek i w tym kierunku sie realizowac. moze bylabym szczesliwsza?
Ale nie.
Jak mialam dwu miesieczna przerwe MUSIALAM chociaz kilka piruetow zakrecic codziennie, zrobic chociaz kilka krokow.
Dlatego wiem, ze odchodzac od tanca nie bede sobą.
Ale nie.
Jak mialam dwu miesieczna przerwe MUSIALAM chociaz kilka piruetow zakrecic codziennie, zrobic chociaz kilka krokow.
Dlatego wiem, ze odchodzac od tanca nie bede sobą.
[quote99="Bajaderka"]Ja właśnie przeanalizowałam wszystko i stwierdzam, że to nie ma sensu i że chyba lepiej byłoby gdybym nie tańczyła.
I tak nic z tego nie wyjdzie.[/quote99]
A co ma wyjść? Chyba już co nieco wyszło? Tak mi sie zdaje ogladając Twoje wyczyny baletowe. Odejście to dobra alternatywa pod warunkiem jak sie ma do czego bo szare wygodne życie chyba nie wchodzi w grę. Nie mnie radzic Tobie bo nie znam wszystkich za i przeciw. Jest jeszcze coś takiego jak zmęczenie materiału. Być może narazie właściwym posunieciem byłby urlop od tańca polegajacy na złagodzeniu jego rygorów co pozwoli Ci ocenić sytuację z większego dystansu a zatem bardziej obiektywnie.
A może jest nie coś tylko taki Ktoś? A to też dobre.
I tak nic z tego nie wyjdzie.[/quote99]
A co ma wyjść? Chyba już co nieco wyszło? Tak mi sie zdaje ogladając Twoje wyczyny baletowe. Odejście to dobra alternatywa pod warunkiem jak sie ma do czego bo szare wygodne życie chyba nie wchodzi w grę. Nie mnie radzic Tobie bo nie znam wszystkich za i przeciw. Jest jeszcze coś takiego jak zmęczenie materiału. Być może narazie właściwym posunieciem byłby urlop od tańca polegajacy na złagodzeniu jego rygorów co pozwoli Ci ocenić sytuację z większego dystansu a zatem bardziej obiektywnie.
A może jest nie coś tylko taki Ktoś? A to też dobre.
efekty jakieś tam są, bo zawsze cwicze do oporu, dopóki ich nie zobacze.
W tym momencie stawiam na to, że będę się starac i nie odpuszcze tej szansy żeby kiedys nie powiedziec "i zmarnowalam to wszystko!" aczkolwiek jesli sie nie uda, to mysle ze taniec bede kochac dalej, dalej bede tanczyla ale bede musiala pokochac tez co innego, cos co tez daje prace.
W tym momencie stawiam na to, że będę się starac i nie odpuszcze tej szansy żeby kiedys nie powiedziec "i zmarnowalam to wszystko!" aczkolwiek jesli sie nie uda, to mysle ze taniec bede kochac dalej, dalej bede tanczyla ale bede musiala pokochac tez co innego, cos co tez daje prace.