ja kiedyś ćwiczyłam raz w pointach na styk za małych- ledwo wciskałam stopę, o wkładkach nie było mowy. i nei wiem, może to kwestia fajnego rozrobienia point, a może tego, że były takie ciasne- były bardzo, bardzo wygodne. i nic sobie nie obtarłam.
nie. ale to już czytałam chyba w tym temacie- przecież jeśli masz pointy na serio 'na styk za małe', to stopa ci się w środku nie przesuwa, więc jak ma się coś poobcierać?
[quote:fc30b6d5e5="gonia"]nie. ale to już czytałam chyba w tym temacie- przecież jeśli masz pointy na serio 'na styk za małe', to stopa ci się w środku nie przesuwa, więc jak ma się coś poobcierać?[/quote:fc30b6d5e5]
No tak, ale ruszasz stopą. Ruszanie stopą w ciasnej poincie (bucie, kapciu, klapku, jakimkolwiek obuwiu) powoduje obtarcia, bo materiał nie może dostosować się do ruchów stopy.
Mówcie co chcecie, ale mnie w takich pointach na styk jest bardzo dobrze. Miałam elite 4,5 z grishko, a teraz mam 4 i jest o wiele lepiej chociaż są właśnie na styk :) Dużo lepiej mi się ćwiczy.
Ja też mam grishko 2007 na styk. Ćwiczy mi się cudownie, wogóle nie czuję bólu, nie mam obtarć i spokojnie mogę w nich tańczyć. Tylko następnym razem sobie twardsze wezmę, bo te są strasznie mięciutkie...