Gonia trafiła. Takie zgniecenie jak sie na czubek nie wchodzi tylko za albo obok. Właśnie to. Nie bardzo mam możliwość zrobienia zdjęcia na razie, ale jak będę miała to wstawię, może będzie jaśniej. A siłę mam. Trochę w końcu ważę. Jakoś mi się udało zgnieść. Dobrze, że czubki nie są gipsowe bo bym je pokruszyła. Próbowałam to znów spłaszczyć ale się nie da:(
nie wiem, czy widać dokładnie- jest taka fałdka przy czubku:
1. http://img215.imageshack.us/my.php?image=pointy0208021hd2.jpg
2. http://img442.imageshack.us/my.php?image=pointy0208023fe8.jpg
3. http://img442.imageshack.us/my.php?image=pointy0208024ks1.jpg
o to chodzi? mi to wcale w tańcu nie przeszkadza, w ogóle tego nie czuć. osobiście bym się tym nie przejmowała!
U mnie to nie jest fałdka materiału. Jest twarda, normalnie czubek mi się zmiażdżył. Zdjecie postaram się w środę wstawić, może mi więcej powiecie. Teraz jak stoję na czubku to bardzo łatwo mi spaść "za" bo nic mnie nie hamuje.
no u mnie też nie jest z materiału. po prostu, gips czy co tam jest się trochę zmiażdżył i tyle.
a ty masz rozrobione pointy czy jak, że przechodzisz przez czubek?
: http://www.observer.com/files/imagecache/article/files/062606_article_gottlieb.jpg
[spójrz na jej nogę oporną]- inaczej można to nazwać jako 'przelatywanie' przez czubek/ przez pointę.
Ja tak miałam w za miękkich pointach. Podbicia nie mam dużego ale palce jak mi się podkurczały. Nie miałam też jakiegoś tam kątu 90 stopni ale czubek było widać.
Ja mam tak jak na zdjęciu. czasem jestem za czubkiem. Może to od tego. Nie chce się żadnym sposobem odgiąć w drugą stronę. W sumie w tańcu nie przeszkadza, z daleka nie widać... Nie wiem tylko czy nie spowoduje to, że szybciej mi sie pointy zniszczą.