Droga Fleuve, nie wiem jak w przypadku tego wieżowca, ale była cała afera, właśnie odnośnie wieżowców w Wawie dlatego, że ludziom wieszają taką szmatę za oknem nie pytając o zdanie ni pozwolenie. To jakieś skomplikowane machloje były. Oczywiście nie byli wynagradzani w żaden sposób- chyba tylko brakiem dopływu światła i w jakimś stopniu powietrza...
Cóż, takie to durne prawo w naszym kraju. Gdybym ja miała na oknie, załóżmy ucho modelki, to nie byłabym szczęśliwa. Ale w końcu to Warszawa.