You Can Dance 2
Moim zdaniem powinnien wygrać Kryspin ewentualnie Kasia. To że Artur został jest dla mnie jakas pomyłką...NO ale nie będe komaentowc wyborów innych.. To nie moja działka :)
poziom odcinka był wysoki-najbradziej podobał mi sie pierwszy taniec Kasi i Kryspina. Również Ania i Gieorgij mieli całkiem ładny taniec-ten na stole ;)
poziom odcinka był wysoki-najbradziej podobał mi sie pierwszy taniec Kasi i Kryspina. Również Ania i Gieorgij mieli całkiem ładny taniec-ten na stole ;)
Mi się wydaje, że Kasia będzie w finale. Sądzę, że widzowie jej nie wykluczą. Nawet jak ktoś się nie zna wie, że dobrze tańczy. Uczy się z wypowiedzi Piróga :D . Dodatkowo pewnie Kryspin- po środowym werdykcie... I kto jeszcze? Artur czy Ania...? Ja już wolałabym Anię, bo jeśli Artur przejdzie do finału to ma dużą szansę wygrać.
Teraz to już każdy ma ;)
Teraz to już każdy ma ;)
kto wygra odcinek w dużej mierze zależy od tego, kto to ogląda, jak się ma trochę więcej latek, to patrzy się na to inaczej, i ja osobiście uważam, że Artur to jest po prostu facet i tancerz z krwi i kości i jeśli ktoś uważa, że to dziwne, że został, zupełnie tego nie rozumiem. Bo czego jemu brakuje? no... może lekkości i delikatności tancerza klasycznego i postawy tancerza towarzyskiego, ale z drugiej strony właściwie zarówno w technice tańca współczesnego jak i w tej drugiej wygląda dobrze. Mogliby mu czasem założyć węższe spodnie, ale to tak na marginesie.
Nie mówię, że wygląd nie ma znaczenia, ale tutaj, wśród miłośników baletu to oczywiste, że znacznej grupie z forumowiczek nie odpowiada jego typ urody, wydaje mi się nawet, że to trochę wpływa na jego postrzeganie przez przeciwników.
Jak dla mnie to prawdziwy facet, nie jest lalusiowaty i ma fajny charakter, nie stroi przesadnych min i wie jak się zachować, ot i idealny kandydat na laureata, bo widać, że jest pracowity, odważny i rzetelny.
Z chłopakami już odkąd zostało tylko 3 to zaczął się robić problem, bo naprawdę nie można było przewidzieć kto odpadnie, a kto zostanie. Wydaje mi się, że poziom naprawdę był wysoki.
Gregorija też uważam za fajnego tancerza, szkoda, że odpadł, ale z drugiej strony ani Artur a, ani Kryspina też bym nie chciała żegnać...
Kryspin to takie jakby przeciwieństwo pod względem urody i tańca w stosunku do Artura. Myślę, że właśnie dlatego wszystko jest nieprzewidywalne. Kryspin coraz lepiej tańczy, coraz bardziej mi się podoba, pokazuje wciąż coś nowego, także w sumie czemu miałby nie wygrać?
Już wcześniej pisałam, że to, że odpadła Justyna to chyba pomyłka, bo była według mnie najlepsza z dziewczyn. Ania niestety ma duże braki i to co napisała Joanna, nie ma urody tancerki. To jest głupie że trzeba to powiedzieć, ale niestety takie są prawa sceny. Jest miła i słodko wygląda tańcząc, ale jednak Justyna miała niesamowita klasę, było to widać nawet w tych ostatnich dwóch układach z Arturem, które nie były jakieś eleganckie czy coś, ale ona po prostu w każdym układzie jest damą.
co do Kasi, to nie chcę żeby zaraz wszyscy na mnie naskoczyli, ale nie jestem jakoś zauroczona jej tańcem, owszem, ostatnia solówka była piękna, naprawdę świetna, ale jej zachowanie ogólnie jest niedojrzałe i wydaje mi się, że ma przewrócone w głowie, strojenie min do kamery może było śmieszne na początku, ale teraz to wygląda raczej na popisy. Tak samo uważam, że większość układów robi wrażenie, gdyż Kasia wysoko podnosi nogi, czasem niektóre duety są znacznie przeładowane tymi elementami, gdzie Kasia ma nogę gdzieś wysoko, a wtedy wszyscy: Wow
No, ale jeśli mam wybierać między Kasią, a Anią, to jedyne sprawiedliwe rozstrzygnięcie to Kasia w finale, bo jest po prostu lepszą tancerką.
Nie mówię, że wygląd nie ma znaczenia, ale tutaj, wśród miłośników baletu to oczywiste, że znacznej grupie z forumowiczek nie odpowiada jego typ urody, wydaje mi się nawet, że to trochę wpływa na jego postrzeganie przez przeciwników.
Jak dla mnie to prawdziwy facet, nie jest lalusiowaty i ma fajny charakter, nie stroi przesadnych min i wie jak się zachować, ot i idealny kandydat na laureata, bo widać, że jest pracowity, odważny i rzetelny.
Z chłopakami już odkąd zostało tylko 3 to zaczął się robić problem, bo naprawdę nie można było przewidzieć kto odpadnie, a kto zostanie. Wydaje mi się, że poziom naprawdę był wysoki.
Gregorija też uważam za fajnego tancerza, szkoda, że odpadł, ale z drugiej strony ani Artur a, ani Kryspina też bym nie chciała żegnać...
Kryspin to takie jakby przeciwieństwo pod względem urody i tańca w stosunku do Artura. Myślę, że właśnie dlatego wszystko jest nieprzewidywalne. Kryspin coraz lepiej tańczy, coraz bardziej mi się podoba, pokazuje wciąż coś nowego, także w sumie czemu miałby nie wygrać?
Już wcześniej pisałam, że to, że odpadła Justyna to chyba pomyłka, bo była według mnie najlepsza z dziewczyn. Ania niestety ma duże braki i to co napisała Joanna, nie ma urody tancerki. To jest głupie że trzeba to powiedzieć, ale niestety takie są prawa sceny. Jest miła i słodko wygląda tańcząc, ale jednak Justyna miała niesamowita klasę, było to widać nawet w tych ostatnich dwóch układach z Arturem, które nie były jakieś eleganckie czy coś, ale ona po prostu w każdym układzie jest damą.
co do Kasi, to nie chcę żeby zaraz wszyscy na mnie naskoczyli, ale nie jestem jakoś zauroczona jej tańcem, owszem, ostatnia solówka była piękna, naprawdę świetna, ale jej zachowanie ogólnie jest niedojrzałe i wydaje mi się, że ma przewrócone w głowie, strojenie min do kamery może było śmieszne na początku, ale teraz to wygląda raczej na popisy. Tak samo uważam, że większość układów robi wrażenie, gdyż Kasia wysoko podnosi nogi, czasem niektóre duety są znacznie przeładowane tymi elementami, gdzie Kasia ma nogę gdzieś wysoko, a wtedy wszyscy: Wow
No, ale jeśli mam wybierać między Kasią, a Anią, to jedyne sprawiedliwe rozstrzygnięcie to Kasia w finale, bo jest po prostu lepszą tancerką.
Jesli Artur by przegral z Ania, to chyba przestane wierzyc w cokolwiek ;) Nie to, zeby on od razu wygrywal, ale hmm chyba to od razu widac, kto z tej dwojki jest lepszy...
A co do Kryspina - no tanczy ok, ale jakos nie moge sie do niego przekonac, jakos nie przemiawia do mnie z tego szklanego ekranu, na tle innych wydaje sie byc taki nijaki, wlasciwie to nie jestem w stanie nic o nim powiedziec, nie wywoluje we mnie absolutnie zadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych (no, chyba ze negatywna emocja jest to, ze nie wywoluje on zadnych emocji, czyli nie moge sie okreslic :) ).
Glupio tak o kims pisac, no ale nie poradze nic na to, ze tak go odbieram...
Co do Kasi - no jest tancerka, ma dlugie nogi, rozciagniecie, itd. Ale czasem mam wrazenie, ze glownie skupia sie na machaniu nogami (no ladne ma te nogi, dlugie, i... tyle?). Jak robi pozy to ladnie w nich wyglada, czysto, robi elementy dokladnie, porzadnie, jak wychodzi na scenie to tez profesjonalnie, itp. Ale nie ma w sobie czegos takiego, co by mnie np. wbilo w fotel, albo dalo ciary po plecach, takiego oddechu w tancu.
A u Artura z kolei podoba mi sie to, ze jak wychodzi na scene, to jest caly wyluzowany, jest calym soba, nie narzuca sobie jakiejs formy 'od - do' (co mam wrazenie czasem widac u Kasi - brakuje jej takie wolnosci w tym tancu, tylko ma wszystko - rowniez emocjonalnie - takie ustawione). A Artur jest, jak to sie mowi, tu i teraz, i jednoczesnie nie zamyka sie w sobie, tylko potrafi nawiazac kontakt z publicznoscia, i w tym wlasnie widac jego profesjonalizm.
A co do Kryspina - no tanczy ok, ale jakos nie moge sie do niego przekonac, jakos nie przemiawia do mnie z tego szklanego ekranu, na tle innych wydaje sie byc taki nijaki, wlasciwie to nie jestem w stanie nic o nim powiedziec, nie wywoluje we mnie absolutnie zadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych (no, chyba ze negatywna emocja jest to, ze nie wywoluje on zadnych emocji, czyli nie moge sie okreslic :) ).
Glupio tak o kims pisac, no ale nie poradze nic na to, ze tak go odbieram...
Co do Kasi - no jest tancerka, ma dlugie nogi, rozciagniecie, itd. Ale czasem mam wrazenie, ze glownie skupia sie na machaniu nogami (no ladne ma te nogi, dlugie, i... tyle?). Jak robi pozy to ladnie w nich wyglada, czysto, robi elementy dokladnie, porzadnie, jak wychodzi na scenie to tez profesjonalnie, itp. Ale nie ma w sobie czegos takiego, co by mnie np. wbilo w fotel, albo dalo ciary po plecach, takiego oddechu w tancu.
A u Artura z kolei podoba mi sie to, ze jak wychodzi na scene, to jest caly wyluzowany, jest calym soba, nie narzuca sobie jakiejs formy 'od - do' (co mam wrazenie czasem widac u Kasi - brakuje jej takie wolnosci w tym tancu, tylko ma wszystko - rowniez emocjonalnie - takie ustawione). A Artur jest, jak to sie mowi, tu i teraz, i jednoczesnie nie zamyka sie w sobie, tylko potrafi nawiazac kontakt z publicznoscia, i w tym wlasnie widac jego profesjonalizm.
[quote:1b93d9fe79="Domi"]No właśnie, Kryspin jest trochę nijaki. Jakby wychodziła na tą scenę, robił dobrze całą choreografię, łądnie, z wyczuciem, ale nie zostawia takiego wrażenia, że można powiedzieć, "oooo, to był taniec... " Raczej coś w stylu" fajnie". według mnie to trochę za mało.[/quote:1b93d9fe79]
Bo nie ma chłopak pewności siebie, charyzmy. No nie wiem jak to nazwać". Czasami wydaje mi się, że tańczy bezuczuciowo, że nie potrafi dostzec radości w tańcu tylko skupia się na samej technice.
A tak dziś mi sie przypomniało- W ostatnim odcinku Ania tańczyła do piosenki Jacksona. I miałam takie "dalekie do idealu" deja vu... W końcu, w poprzedniej edycji, Diana tańczyła ciągle do Michaela. No i tak porównałam sobie i tak strasznie mi się żal zrobiło, że Saszy nie ma już w YCD. Brakuje w tej edycji właśnie takiej fajnej wariatki, jaką była Diana. Nie wspominając już o jej solówkach przyprawiających o dreszcze. Ahh.. :sad:
Bo nie ma chłopak pewności siebie, charyzmy. No nie wiem jak to nazwać". Czasami wydaje mi się, że tańczy bezuczuciowo, że nie potrafi dostzec radości w tańcu tylko skupia się na samej technice.
A tak dziś mi sie przypomniało- W ostatnim odcinku Ania tańczyła do piosenki Jacksona. I miałam takie "dalekie do idealu" deja vu... W końcu, w poprzedniej edycji, Diana tańczyła ciągle do Michaela. No i tak porównałam sobie i tak strasznie mi się żal zrobiło, że Saszy nie ma już w YCD. Brakuje w tej edycji właśnie takiej fajnej wariatki, jaką była Diana. Nie wspominając już o jej solówkach przyprawiających o dreszcze. Ahh.. :sad:
Po co się ludzie czepiacie biednego Kryspina... No, nie mówi dużo, ale lepiej być małomównym, niż gadać ciągle bez sensu i o niczym ;p Taki już jest i wiele się nie da zrobić. Kaś bez wątpienia jest od niego lepsza. Wystarczy spojrzeć na ich taniec (bodajże jazz)... Ten mroczny i fajoski :D :D :D Jest taka figura wykonywana oddzielnie, podczas której robią rozkrok. Kaś robi wspaaaaaaniały kąt 180 stopni, a Kryspinek-ze 100..... [gdyby nie łili nie zauważyłabym tego chyba... dzięki od razu]. Po baletówce ludzie są zazwyczaj rozciągnięci. Wolę sobie tłumaczyć, że mu po prostu nie wyszło i tyle... Ale cieszę się, że Kryspin-powooooooli-się otwiera. Nawet się uśmiechnął- zawsze coś! :wink:
Jak dla mnie Artur też nie ma tego czegoś, co by np. mnie do niego przekonało. Jak już pisałam- jest tancerzem w porządku, ale nie w moim stylu, nie takim jakich tak ogromnie podziwiam, na których mogłabym się wzorować... Jego taniec też już mnie nie zaskakuje, moim zdaniem nie jest na tyle wszechstronny jak np. Kryspin, z którego najpierw zrobili hip-hopowca, a później przechodził jeszcze inne rozmaite formy.
Jednak sądzę, że i tak przejdzie do finału... :roll: [Artur]
Jednak sądzę, że i tak przejdzie do finału... :roll: [Artur]
fragmet wypowiedzi Natashy: "Jak dla mnie Artur też nie ma tego czegoś, co by np. mnie do niego przekonało. Jak już pisałam- jest tancerzem w porządku, ale nie w moim stylu, nie takim jakich tak ogromnie podziwiam, na których mogłabym się wzorować... Jego taniec też już mnie nie zaskakuje"
Zgadzam się. Jest bardzo giętki, silny i profesjonalny. Ale on zawsze robi to samo. On prawie cały czas odwala skomplikowane figury, ale nie tańczy jak np. Kaś albo tańczył Greg... Artur jest mistrzem tego i tamtego, ale jego solówki są albo takie same, albo strasznie podobne. Nic do niego nie mam. Jest świetny, ale już się nie rozwija jak inni uczestnicy. Kiedy Artur wchodzi na scenę, z góry mogę ocenić, co zrobi przez te następne 3 min.
Zgadzam się. Jest bardzo giętki, silny i profesjonalny. Ale on zawsze robi to samo. On prawie cały czas odwala skomplikowane figury, ale nie tańczy jak np. Kaś albo tańczył Greg... Artur jest mistrzem tego i tamtego, ale jego solówki są albo takie same, albo strasznie podobne. Nic do niego nie mam. Jest świetny, ale już się nie rozwija jak inni uczestnicy. Kiedy Artur wchodzi na scenę, z góry mogę ocenić, co zrobi przez te następne 3 min.
Doceniam Artura, ale jak ten mistrz disco wygra to chyba bede czuc ogromny niedosyt. mogl zostac w stanach...:P Kto by nie wygral to będę czuć niedosyt. w tej edycji moim faworytem był Greg, więc niestety przepadło. Poprzednia edycja byla jednak ciekawsza i lepsza- cofam wszelkie słowa krytyki, moje usta nie są godne :lol:
ps. nie uważacie, ze Kryspin podczas tańca jest spięty, nie tylko niesmiały, ale wrecz nerowowy? nie wyglada jak inni po baletowce- odwrotnie wydaje sie byc mało elastycznym i rozciągniętym, takim śpiętym w mięsniach. to stres?
ps. nie uważacie, ze Kryspin podczas tańca jest spięty, nie tylko niesmiały, ale wrecz nerowowy? nie wyglada jak inni po baletowce- odwrotnie wydaje sie byc mało elastycznym i rozciągniętym, takim śpiętym w mięsniach. to stres?