Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
W/g mnie nie powinno być problemów. Radzę w ten poniedziałek iść do szkoły i wszystko załatwiać. Tylko że jest jeszcze jedno ale. Problemów nie będzie na pewno w czterech na pięć szkół w Polsce. W gdańsku jest pan B. Prądzyński i on może robić problemy. M.in dlatego, że jest jedyna szkoła w polsce która nie ma problemów z ilością chłopców w szkole.
Podsumowując. Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i się dostaniesz. A jak nie to zapraszamy do Warszawy;)
Podsumowując. Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i się dostaniesz. A jak nie to zapraszamy do Warszawy;)
Juz na poczatku odradzam baletowke w Gdansku. To bedzie tylko strata czasu. Nawet jesli bardzo bedziesz sie staral i tak Cie nie przyjma. Najpierw bedzie mydlenie oczu a pozniej dowiesz sie ze jednak nie. Ja przez to przechodzilam i Milton tez.
Probuj w kazdej innej szkole ale nie do Gdanska, przynajmniej nie do momentu kiedy nie zmieni sie dyrekcja (co mozenastapic dopiero za rok lub dwa).
Do Gdanska przyjma Cie tylko wtedy jesli przechodzilbys z innej baletowki do nich, chociaz to tez jest bardzo watpliwe.
Radze zajac sie inna szkola - Lodz, Warszawa, Bytom.
Poznaska szkole tez odradzam bo zeby tam isc musisz byc na poziomie okolo 7 klasy. Do nizszej klasy nie mozesz pojsc.
Zeby dostac sie do VII klasy musisz byc na jej poziomie. Jak wczesniej pisales tanczysz od niedawna wiec z calym szcunkiem ale Twoje umiejetnosci napewno nie sa na poziomie VII klasy. Jesli chcesz to umow sie z dyrekcja baletowki w Gdansku zebys mogl przyjsc i zobaczyc jak wyglada lekcja klasyki w VII klasie. Na to powinnni sie zgodzic a wtedy bedziesz mial porownanie to co powinienes umiec z tym co faktycznie potrafisz.
Jesli jestes poziomie poczatkujacym pewnie sprawdza Twoje warunki, moze udzial w lekcji klasyki w klasie II lub III i wtedy podejma decyzje. Ale podkreslam - podaruj sobie Gdansk bo tylko stracisz czas, ktory w Twoim wieku jest bardzo wazny - liczy sie kazdy dzien.
Probuj w kazdej innej szkole ale nie do Gdanska, przynajmniej nie do momentu kiedy nie zmieni sie dyrekcja (co mozenastapic dopiero za rok lub dwa).
Do Gdanska przyjma Cie tylko wtedy jesli przechodzilbys z innej baletowki do nich, chociaz to tez jest bardzo watpliwe.
Radze zajac sie inna szkola - Lodz, Warszawa, Bytom.
Poznaska szkole tez odradzam bo zeby tam isc musisz byc na poziomie okolo 7 klasy. Do nizszej klasy nie mozesz pojsc.
Zeby dostac sie do VII klasy musisz byc na jej poziomie. Jak wczesniej pisales tanczysz od niedawna wiec z calym szcunkiem ale Twoje umiejetnosci napewno nie sa na poziomie VII klasy. Jesli chcesz to umow sie z dyrekcja baletowki w Gdansku zebys mogl przyjsc i zobaczyc jak wyglada lekcja klasyki w VII klasie. Na to powinnni sie zgodzic a wtedy bedziesz mial porownanie to co powinienes umiec z tym co faktycznie potrafisz.
Jesli jestes poziomie poczatkujacym pewnie sprawdza Twoje warunki, moze udzial w lekcji klasyki w klasie II lub III i wtedy podejma decyzje. Ale podkreslam - podaruj sobie Gdansk bo tylko stracisz czas, ktory w Twoim wieku jest bardzo wazny - liczy sie kazdy dzien.
Wielkie dzięki za rady i za (troche chyba jeszcze nieuzasadnioną) wiare w moje sily :) Tak propo Gdanskiej OSB to rozmawialem z moja kolezanka ktora ja skonczyla i powiedziala to samo co wy i potwierdzila to przykladem - w jej VII klasie byly tylko osoby ktore chodzily do szkoly od I klasy... reszte odrzucili obojetnie czy z innych szkol czy zdajacych pierwszy raz. Idac za waszymi radami zdecydowalem sie na zdawanie do OSB w Warszawie bo w sumie czesto jestem zmuszony odwiedzac stolice no i bedac tam mam mimo wszystko wieksze mozliwosci rozwoju niz w Gdansku (nie mowiac juz o moim 'miasteczku'). Zdawac bede za rok wiec teraz pozostaje mi chyba tylko ostro przygotowywac sie i tyle ile moge nadrabiac straty. I tutaj moja prosba do uczniow warszawskiej OSB - mozecie mnie uswiadomic co jest w Waszej szkole potrzebne aby dostac sie do VII klasy i czy oplaca mi sie w ogole jechac na egzamin wstepny (jakby nie patrzec 400 km :/). Prosilbym najlepiej o jakis spis figur obowiazkowych (jesli w ogole na tym opiera sie wstepny). A czy jest wymagana teoria z wot-u?
A tak odnosnie do postu [b:9cec1eb4d3].:Aggi:. [/b:9cec1eb4d3] to nie moge odwiedzic gdanskiej Baletowki zbytnio bo mieszkam 60km od Gdanska a niestety musze tez chodzic do szkoly i nie mam szans na 'wyrwanie sie'. Mimo wszystko jednak dziekuje za cenne rady :)
A tak odnosnie do postu [b:9cec1eb4d3].:Aggi:. [/b:9cec1eb4d3] to nie moge odwiedzic gdanskiej Baletowki zbytnio bo mieszkam 60km od Gdanska a niestety musze tez chodzic do szkoly i nie mam szans na 'wyrwanie sie'. Mimo wszystko jednak dziekuje za cenne rady :)
[b:bdc98789ca]Bandzi[/b:bdc98789ca], w Twoim wieku raczej nie podchodz na zasadzie 'jade zdawac za rok, na egzamin wstepny', bo egzamin wstepny generalnie dotyczy 10-latkow idacych do 1 klasy szkoly baletowej. W Twoim przypadku potrzeba indywidualnego rozpatrzenia sprawy, oraz im wczesniej tym lepiej. Kazdy kolejny miesiac w sumie pogarsza Twoje szanse.
[b:0c9b469fd2]Joanno [/b:0c9b469fd2] czyli co wedlug Ciebie powinienem zrobic? Wiem ze nie jestem jeszcze gotowy na pojscie do OSB i dlatego chcialem to odlozyc na przyszly rok kiedy to bede o wiele lepiej przygotowany. Co wiec bys mi radzila? Mam sobie odpuscic? Czy moze cwiczyc i sprobowac za rok do VII klasy? Bede jeszcze wtedy 'przydatny'?
Moze zamiast skupiac sie na figurach lepiej sie rozciagac - zabka itp zeby jak najbardziej zwiekszyc swoje szanse na OSB.
Nie sadze zebys mogl sam nauczyc sie wszystkiego do poziomu VII klasy. Oprocz tanca klasycznego jest jeszcze udowy, charakterystyczny, rytmika, partnerowanie (od VII klasy) itp. A nie masz nawet podstaw, nie mowiac juz o ustawieniu ciala.
Uwazam, ze najlepsze wyjscie do rozciaganie i wzmacnianie miesni, wypracowanie i polepszenie swoich warunkow, jak tylko najlepiej dasz rade. To zwiekszy Twoje szanse a klasyki nauczysz sie jak przyjma Cie do OSB.
Twoja nauka w OSB bedzie przebiegala w systemie eksternistycznym. Zupelnie inazej niz u osob ktore chodza tam od 10 roku zycia. Najlepiej skontaktuj sie z Miltonem.
Nie sadze zebys mogl sam nauczyc sie wszystkiego do poziomu VII klasy. Oprocz tanca klasycznego jest jeszcze udowy, charakterystyczny, rytmika, partnerowanie (od VII klasy) itp. A nie masz nawet podstaw, nie mowiac juz o ustawieniu ciala.
Uwazam, ze najlepsze wyjscie do rozciaganie i wzmacnianie miesni, wypracowanie i polepszenie swoich warunkow, jak tylko najlepiej dasz rade. To zwiekszy Twoje szanse a klasyki nauczysz sie jak przyjma Cie do OSB.
Twoja nauka w OSB bedzie przebiegala w systemie eksternistycznym. Zupelnie inazej niz u osob ktore chodza tam od 10 roku zycia. Najlepiej skontaktuj sie z Miltonem.
Ok dzieki ogromne za rady... czyli mam cwiczyc szpagaty, podbicie, zabke, wygiecia i miesnie tak? Faktycznie samodzielna nauka figur nie ma sensu bo robilbym to zle i zostaloby mi to w nawyku... Czyli pozostaje mi cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc i miec nadzieje na dostanie sie do OSB :) dzieki jeszcze raz wszystkim :)
Już odpowiadam. Przede wszystkim nie za rok, a teraz. Każdy rok bez osb to rok stracony. tym wieku wielu tancerzy szło do osb i robiło kariery. Choćby Marcin Krajewski. Dlatego powieneś w poniedziałek rano zadzwonić do szkoły i się umówić. Bo ciebie dotyczy normalne chodzenie i skończenie osb, a nie egzaminy eksternistycze. Z każdy rokiem zwiększają sie zaległości. W twoim roczniku w szkole jest jeden chłopak. Więc problemów z dostaniem się nie powinieneś mieć. Żabki, szpagaty, wygięcia.....to bardzo przydatna i potrzebna rzecz, tylko że prawie żaden z chłopaków tego nie ma (poza wyjątkami). Na wstępnym miałem sprawdzane warunki, drążek i kilka ćwiczeń na środku (które i tak nie wyszły). Dlatego nie marnuj czasu i odezwij się do szkoły, zresztą w następnym tygodniu jest konkurs więc może nawet uda ci się jakoś z namierzyć dyr. Gruziela w Gdańsku. Zresztą to to jest człowiek który daje innym szansę, a nie zamyka drzwi przed przed nosem (jak niektórzy). Więc życzę powodzenia. I możliwe że we wrześniu się zobaczymy na lekcjach.
Zgadzam się zupełnie, nie powinieneś czekać roku- porównaj sobie postępy, które ewentualnie byś zrobił, a postępy, które zrobią inni uczniowie chodząc do OSB, będzie Ci jeszcze trudniej ich dogonić.
Kontaktuj się z dyrektorem jak najszybciej!
A przez wakacje ćwicz i ćwicz, ale pamiętaj, żeby się nie uszkodzić, z rozsądkiem ;)
Kontaktuj się z dyrektorem jak najszybciej!
A przez wakacje ćwicz i ćwicz, ale pamiętaj, żeby się nie uszkodzić, z rozsądkiem ;)