[quoteb1="M."]
Heh, moją szczególną uwagę przykuwały zręczne wstępy "O inscenizacji" z których zawsze można było się przekonać dlaczego dany balet (nawet Kopciuszka

) warto obejrzeć. Tym bardziej zabawnie się je czyta mając już własną opinię lub porównując "zeznania" zawarte w gazecie z tymi na forum

...
[/quoteb1]
Kasia po prostu miała szansę udowodnić, że odnajduje się nie tylko w świecie sztuki ale i świecie trudnej sztuki dyplomacji
[quoteb1="M."]Także jako wciąż świeży baletoman - dzięki Kasiu

- dołożyłaś swoją cegiełkę do zamienienia mojej kompletnej baletowej niewiedzy w ... hmmm ... stan "już coś zaczyna mi świtać"[/quoteb1]
Jakiś czas pomyślałam sobie, że to bardzo pozytywne zrządzenie losu, że autorem tekstów do książeczki jest osoba, która taniec kocha i dobrze sie na nim zna. Niestety, zdarzały się serie wydawnicze (choćby dla melomanów) które chyba miały zaspokoić raczej potrzeby kolekcjonerów obojętnie czego, a nie czytelników chcących dowiedzieć się czegoś z załączonego słowa pisanego... I ja dołączam się do podziękowań

A koniec serii to cios w samo serce... Dobrze, że baardzo późno obudziłam się z zainteresowaniem się nią, bo mam mnóstwo numerów do wykupienia na potem
