jak wygląda nauka w rosyjskiej szkole
Nie,nie mieszkałam w internacie 
Co do przedmiotów: w Rosji oczywiscie sa zajecia z klasyki,oddzielne z gimnastyki(stretching),cwiczenia przy drazku takie jak tendu i inne,cos na zasadzie audycji muzycznych podobnie jak u was,lekcje prywatne dla zdolniejszych uczniów i ewentualnie dla tych ktorzy bardzo chca,ale nie polecam bo ci ktorzy mniej potrafia sa wykanczani na lekcjach prywatnych.Poza tym sa tez zajecia z partnerowania,plynnosci ruchów,improwizacji muzycznej,skocznosi..
Co do przedmiotów: w Rosji oczywiscie sa zajecia z klasyki,oddzielne z gimnastyki(stretching),cwiczenia przy drazku takie jak tendu i inne,cos na zasadzie audycji muzycznych podobnie jak u was,lekcje prywatne dla zdolniejszych uczniów i ewentualnie dla tych ktorzy bardzo chca,ale nie polecam bo ci ktorzy mniej potrafia sa wykanczani na lekcjach prywatnych.Poza tym sa tez zajecia z partnerowania,plynnosci ruchów,improwizacji muzycznej,skocznosi..
Petersburska szkoła i teatr zawsze był jest i będzie lepszy od moskwy. Inna sprawa z tym mińskiem czy permem. Nie uważam, że są od moskwy lepsi. Jestem realistą. Ale cenię ich wyżej. Dlaczego?? Choćby ze względu na styl (no i tancerze jak Leja Sarafonow czy Kolb są z tamąd).
No i doszliśmy do powodu dlaczego nie cenię sobię moskwy. Abstrachując od tego że topiero od niedawna tańczą na odpowiednim poziomie. Porównajmy sobie choćby petersburkie i moskiewskie jezioro albo giselle (ze lat 90 jezioro i 80 giselle). Kirow wyprzedza bolszoj o lata.
Ale nie technika jest największą różnicą. Różnią się stylem. Bolszoj jest siłowy, wręcz prostacki. Petersburg jest bardziej wyrafinowany, arystokratyczny. Nie zmieni tego kupiona Zacharowa, uchowany dzięki Ulanowej Ciskaridze (genialny i skrajnie nie w charakterze bolszoja), utalentowana Osipowa (gdzie widać że gdyby była w waganowej byłaby jeszcze lepsza) czy Lunkina od Maksimowej. Zresztą koło wspomnianego Koli można by coś jeszcze napisać. Miał on ogromne szczeście że go Ulanowa odkryła bo inaczej pewnie podzieliłby los Malahowa. Gdyby Malahow trafił do Waganowej to z tamtąd bardzo szybko zrobiłby karierę w marinskim i od wielu lat byłbym jego pierwszym tancerzem. Niestety moskwa świadomie się go pozbabyła. Dlaczego?? Bo ie przystawał do ich stylu.... nie dostałby żadnych ról, a taka osobowiść i talent nie mogła się marnować więc wyjechał na zachód. Był zbyt wyrafinowany, plastyczny i wrażliwy na Moskwę. I pewnie Kola gdyby trafił na takich samych ludzi jak Volodi to by też był już na zachodzie. A tak na szczęście jest największą gwiazdą baletu rosyjskiego. To są jednak tylko chlubne wyjątki kompletnie nie przystawające do "stylu" moskiewskiego. Reszta towarzystwa..... zresztą warszawiacy widzeli kilka lat temu spartacusa który z tego co wiem rozczarował.
I jeszcze jedno. Nie chcę wyjść na zakompleksionego bezczelnego chama (jak wiele osób na forum o mnie myśli) ale chciałbym się zapytać. Jakim trybem się uczyłaś?? Gdzieś pisałaś o 11 latach..... jakim cudem 11 lat?? I dalej powinnaś w polsce?? To trochę dziwne. Tam szkoła trwa 8 lub 9 (w systemie 7+2....dającym studia). no i do teatru do pracy.... chciałbym się dowiedzieć o szczegóły jak to jest.....
No i doszliśmy do powodu dlaczego nie cenię sobię moskwy. Abstrachując od tego że topiero od niedawna tańczą na odpowiednim poziomie. Porównajmy sobie choćby petersburkie i moskiewskie jezioro albo giselle (ze lat 90 jezioro i 80 giselle). Kirow wyprzedza bolszoj o lata.
Ale nie technika jest największą różnicą. Różnią się stylem. Bolszoj jest siłowy, wręcz prostacki. Petersburg jest bardziej wyrafinowany, arystokratyczny. Nie zmieni tego kupiona Zacharowa, uchowany dzięki Ulanowej Ciskaridze (genialny i skrajnie nie w charakterze bolszoja), utalentowana Osipowa (gdzie widać że gdyby była w waganowej byłaby jeszcze lepsza) czy Lunkina od Maksimowej. Zresztą koło wspomnianego Koli można by coś jeszcze napisać. Miał on ogromne szczeście że go Ulanowa odkryła bo inaczej pewnie podzieliłby los Malahowa. Gdyby Malahow trafił do Waganowej to z tamtąd bardzo szybko zrobiłby karierę w marinskim i od wielu lat byłbym jego pierwszym tancerzem. Niestety moskwa świadomie się go pozbabyła. Dlaczego?? Bo ie przystawał do ich stylu.... nie dostałby żadnych ról, a taka osobowiść i talent nie mogła się marnować więc wyjechał na zachód. Był zbyt wyrafinowany, plastyczny i wrażliwy na Moskwę. I pewnie Kola gdyby trafił na takich samych ludzi jak Volodi to by też był już na zachodzie. A tak na szczęście jest największą gwiazdą baletu rosyjskiego. To są jednak tylko chlubne wyjątki kompletnie nie przystawające do "stylu" moskiewskiego. Reszta towarzystwa..... zresztą warszawiacy widzeli kilka lat temu spartacusa który z tego co wiem rozczarował.
I jeszcze jedno. Nie chcę wyjść na zakompleksionego bezczelnego chama (jak wiele osób na forum o mnie myśli) ale chciałbym się zapytać. Jakim trybem się uczyłaś?? Gdzieś pisałaś o 11 latach..... jakim cudem 11 lat?? I dalej powinnaś w polsce?? To trochę dziwne. Tam szkoła trwa 8 lub 9 (w systemie 7+2....dającym studia). no i do teatru do pracy.... chciałbym się dowiedzieć o szczegóły jak to jest.....
Bardzo mozliwe Miltonie ze zaczela sie uczyc wczesniej i np wliczyla w to 11 lat czas kiedy chodzila na zajecia prywatnie.
Ja od pewnej osoby, ktora tez jest po szkole rosyjskiej - nie wiem po jakiej slyszalam ze uczyla sie w niej 10 lat. Z tego co mi wiadomo system nauki tez jest inny (chyba wczesniej idzie sie do szkoly ale nie jestem pewna).
Co do tematu, ktory poruszyles wczeniej - nie zapominajmy o Polinie Semionovej ktora jest po szkole Bolszoj. Uwazam, ze jest swietnta tancerka, jej taniec napewno nie jest silowy. Wiem, ze wychwalasz Zacharowa ale nigdy nie wypowiedziales sie na temat Semionovej.
Ja od pewnej osoby, ktora tez jest po szkole rosyjskiej - nie wiem po jakiej slyszalam ze uczyla sie w niej 10 lat. Z tego co mi wiadomo system nauki tez jest inny (chyba wczesniej idzie sie do szkoly ale nie jestem pewna).
Co do tematu, ktory poruszyles wczeniej - nie zapominajmy o Polinie Semionovej ktora jest po szkole Bolszoj. Uwazam, ze jest swietnta tancerka, jej taniec napewno nie jest silowy. Wiem, ze wychwalasz Zacharowa ale nigdy nie wypowiedziales sie na temat Semionovej.
Hmm..... ja mówiłem ogólnie o stylu tego teatru. Oczywiście zdarzają się wyjątki i są tancerze po który kompletnie nie widać że są z moskwy. I Polina jest właśnie jednym z wyjątków. Ale tu jeszcze dochodzi głupota ludzi w szkole i teatrze przez co ją stracili. Tak jak Malahowa. Zresztą
Nie jest osobiście fanem Semionowej ale ją doceniam. Ma technikę, wdzięki, jest śliczna i w ogóle bardzo dobrze się na nią patrzy. Opinię mam jak najbardziej pozytywną;)
Nie jest osobiście fanem Semionowej ale ją doceniam. Ma technikę, wdzięki, jest śliczna i w ogóle bardzo dobrze się na nią patrzy. Opinię mam jak najbardziej pozytywną;)
Milton...masz prawo wybrac co bardziej ci sie podoba i jesli jest to balet z akademi Agrypiny to nie ma sprawy.W kazdej szkole ucza inaczej a co do Twojej wiedzy na temat Malahov nie bede sie wypowiadała bo widze,ze jest znikoma.Nie wiem skad zasiegnales tych informacji,ale posiadaja znaczne braki.Osoby o ktorych mowisz nie sa wyjatkami bo w bolshoi jest wielu wspanialych tancerzy takich jak np.Yvan Vasiliev,Galina Stepanenko,Dimitry Gudanov,Irina Zibrova, ....Nasza szkola pryferuje taki styl,a Ak.waganowej inny.Zalezy co kto woli.Jestem ciekawa na jakim poziomie tanca stoisz ze mowisz o prostactie baletu Bolshoi.Mimo silowosci nie traci on na wygladzie,a baletnice waganowejtanczac wygladaja inaczej bo Agrypina szkoli je wlasnie pod wzgledem plastycznosci i to jest jej glowny priorytet.Nie wywyzszajac sie,ja moge to prownywac bo uczylam sie bolshoi i bralam lekcje u waganowej.A Ty z calym szcaunkiem porownujesz wszytsko wg wlasnych upodoban bez prywatnych odczuc.Wysmiewasz technike tanca w Bolshoi....wiec jaka jest Twoja ? czy stoi na poziomie waganowej lub chociazby bolshoi?
Mysle,ze przydałaby Ci sie rozmowa z Yuri Fateyev..ale nie bede ciagnac tematu bo chyba nie zrozumiesz.
Tak,ucze sie 11 lat.Zaczelam gdy mialam 6 lat i przerwalam z powodu preprowdzki do Polski..tutajto wyglada inaczej wiec zostal mi ponoc jeszcze rok i egzamin.Zamierzam go zdac.Nie bede podawala Ci zadnych szczegółów bo wydaje mi sie ze wszystko doskonale wiesz..
pozdrawima
[size=9d0][ [id0][bd0]Dodano[/bd0]: Sob Lip 12, 2008 10:49 pm[/id0] ][/sized0]
A wystep baletu moskiewskiego przyjal sie z wielkim entuzjazmem i podziwem inietylko ten ale inne rowniez.11 marca moskwieski balet wystepowal we wroclawiu i zostal przyjety wielkimi owacjami to tak dla wiadomosci..zeby byly obszerniejsze:)
Mysle,ze przydałaby Ci sie rozmowa z Yuri Fateyev..ale nie bede ciagnac tematu bo chyba nie zrozumiesz.
Tak,ucze sie 11 lat.Zaczelam gdy mialam 6 lat i przerwalam z powodu preprowdzki do Polski..tutajto wyglada inaczej wiec zostal mi ponoc jeszcze rok i egzamin.Zamierzam go zdac.Nie bede podawala Ci zadnych szczegółów bo wydaje mi sie ze wszystko doskonale wiesz..
pozdrawima
[size=9d0][ [id0][bd0]Dodano[/bd0]: Sob Lip 12, 2008 10:49 pm[/id0] ][/sized0]
A wystep baletu moskiewskiego przyjal sie z wielkim entuzjazmem i podziwem inietylko ten ale inne rowniez.11 marca moskwieski balet wystepowal we wroclawiu i zostal przyjety wielkimi owacjami to tak dla wiadomosci..zeby byly obszerniejsze:)
Gdybym był złośliwy to napisałbym bym że moscow city ballet też jest przyjmowany z wielkim entuzjazmem i tłumy walą. I co?? Świadczy to że są świetni?? Wszyscy wiemy że nie....
Nie wiem czemu wrzuciłaś do swojej listy Ivana Vasiliewa. Który właśnie kończy szkołę w mińsku;) to tak na marginesie.
Temat Malahova jest bardzo interesujący i wiele osób chętnie by usłyszało jakie jest twoje spojrzenie na to. Tak "moskiewskim" okiem.
Nie wiem czemu wrzuciłaś do swojej listy Ivana Vasiliewa. Który właśnie kończy szkołę w mińsku;) to tak na marginesie.
Temat Malahova jest bardzo interesujący i wiele osób chętnie by usłyszało jakie jest twoje spojrzenie na to. Tak "moskiewskim" okiem.
sa przedmioty humanistyczne,matematyczno-przyrodnicze,jezyk obcy.
lekcje sa przewaznie od 8 do 18,19. Ja po lekcjach mialm jeszcze lekcje prywatne.
pierwsze 5 lekcji to przedmioty ogolne,a reszta to zawodowe.miedzy jednymi,a drugimi mamy przerwe n aobiad.Zajecia popoludniowe zaczynamy od cwiczen przy drazku,a z reszta jest roznie.
lekcje sa przewaznie od 8 do 18,19. Ja po lekcjach mialm jeszcze lekcje prywatne.
pierwsze 5 lekcji to przedmioty ogolne,a reszta to zawodowe.miedzy jednymi,a drugimi mamy przerwe n aobiad.Zajecia popoludniowe zaczynamy od cwiczen przy drazku,a z reszta jest roznie.