Jak wygląda wasz pokój?
-
Calineczka
- Posty: 121
- Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am
Zmieniłam wystrój swojego pokoju, po małym remoncie postanowiłam dodać ulubione zdjęcia baletowe znalezione w internecie. wywolalam je w formacie a4 i zawiesilam na scianach. mam troche swieczek i tym podobnych pierdółek, 2 figorki baletnc i pointy :)
jak mi powiecie jak sie wstawia zdjecia to je tu umieszcze :p
jak mi powiecie jak sie wstawia zdjecia to je tu umieszcze :p
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Mój pokój jest piękny! :D
Sama go projektowałam - meble, kanapa, fotele, etc.
Wszystko jest w barwach zielono-żółtych.
Mam bardzoooo dużo roślin, ponieważ uważam, że pokój bez choć jednej rośliny czy kwiatów, to nie pokój.
Ooo, i nawet jedna strelicja w wazonie stoi. : )
Mam bardzo dużo zdjęć na ścianach i półkach, przeważnie przedstawiają mnie i narzeczonego. ; ]
I co kocham strasznie bardzo też, to świece! Oj, mam ich strasznie dużo! Mam też specjalny kominek z którego ulatuje zawsze zapachowy dymek, który mnie odpręża i relaksuje gdy siedzę przy komputerze.
Przy wejściu, wisi mój ręcznie robiony Aniół Stróż, który mnie strzeże.
Oczywiście biblioteczka również jest. ;]
Mam dość długi pokój, więc mogłam się zabawić w ustawianiu mebli i tak jest specjalne miejsce dla gości - fotele i stół.
Często przesiaduję tu moje zwierzaczki (aktualnie jeden z psiaków śpi na dywniku, a na przeciwko nasłuchuje królas. ;D )
Na jednej z półek mam też różowego anansa, którego niedawno zasadziłam, żeby puścił korzenie. ;> a na biurku od komputera mam zawieszone laleczki indyjskie, które kupiłam na Festiwalu Kultury Indyjskiej - mój narzeczone zawsze się śmieje, że mnie Hari Kryszna ogarnie. ;]
Generalnie, uwielbiam mój pokój! Jest strasznie ciepły i przyjazny. Wszystko ma tutaj swoje miejsce i znaczenie. Nic nie leży ot, tak. Nienawidzę, kiedy ktoś mi coś przestawia, bo ma być tak ułożone, jak ma być i basta! ;p
Z roślinek to aktualnie mam dużą i małą dracenę, pomarańczową guzmanię, widliczkę, kręconego bambusa-dracenę, kaktusa bożnonarodzeniowego, bluszczyka, sukulenta rozgwiazdę, strelicję, różowego ananasa, zasianą bazylię i miętę pieprzową i jakąś pseudo-roślinkę, która przypomina jasną dracenę. Nie pamiętam nazwy. ;p
Na pewno coś jeszcze z roślin dojdzie, tylko wpierw muszę się zastanowić gdzie je usadowić, żeby im dobrze było. ;]
No, to na tyle o moim pokoiku. ;p
Sama go projektowałam - meble, kanapa, fotele, etc.
Wszystko jest w barwach zielono-żółtych.
Mam bardzoooo dużo roślin, ponieważ uważam, że pokój bez choć jednej rośliny czy kwiatów, to nie pokój.
Ooo, i nawet jedna strelicja w wazonie stoi. : )
Mam bardzo dużo zdjęć na ścianach i półkach, przeważnie przedstawiają mnie i narzeczonego. ; ]
I co kocham strasznie bardzo też, to świece! Oj, mam ich strasznie dużo! Mam też specjalny kominek z którego ulatuje zawsze zapachowy dymek, który mnie odpręża i relaksuje gdy siedzę przy komputerze.
Przy wejściu, wisi mój ręcznie robiony Aniół Stróż, który mnie strzeże.
Oczywiście biblioteczka również jest. ;]
Mam dość długi pokój, więc mogłam się zabawić w ustawianiu mebli i tak jest specjalne miejsce dla gości - fotele i stół.
Często przesiaduję tu moje zwierzaczki (aktualnie jeden z psiaków śpi na dywniku, a na przeciwko nasłuchuje królas. ;D )
Na jednej z półek mam też różowego anansa, którego niedawno zasadziłam, żeby puścił korzenie. ;> a na biurku od komputera mam zawieszone laleczki indyjskie, które kupiłam na Festiwalu Kultury Indyjskiej - mój narzeczone zawsze się śmieje, że mnie Hari Kryszna ogarnie. ;]
Generalnie, uwielbiam mój pokój! Jest strasznie ciepły i przyjazny. Wszystko ma tutaj swoje miejsce i znaczenie. Nic nie leży ot, tak. Nienawidzę, kiedy ktoś mi coś przestawia, bo ma być tak ułożone, jak ma być i basta! ;p
Z roślinek to aktualnie mam dużą i małą dracenę, pomarańczową guzmanię, widliczkę, kręconego bambusa-dracenę, kaktusa bożnonarodzeniowego, bluszczyka, sukulenta rozgwiazdę, strelicję, różowego ananasa, zasianą bazylię i miętę pieprzową i jakąś pseudo-roślinkę, która przypomina jasną dracenę. Nie pamiętam nazwy. ;p
Na pewno coś jeszcze z roślin dojdzie, tylko wpierw muszę się zastanowić gdzie je usadowić, żeby im dobrze było. ;]
No, to na tyle o moim pokoiku. ;p
Ja mój pokój dzielę z młodszą 8 lat siostrą. Cieszę się w sumie, ale przez jej obecność pokój ciągle zagracony jest zabawkami, ciuszkami dla lalek i całymi tonami jej rysunków. 2 nawet wiszą nad moim łóżkiem w honorowym miejscu, gdyż (podobno) przedstawiają baletnice. Obok nich mam 3 baletnice utrzymane w stylu manga autorstwa mojej przyjaciółki. Nad moimi kochanymi ballerinami wisi... kalendarz BMW Sauber :) moja druga miłość zaraz po (ex equo) balecie i JJ (mój obiekt westchnień, którego fotki też znajdzie się w całej masie szafek mojego pokoiku). Obok BMW Saubera wisi portret mojej prababci. Mimo, że nie ma jej już kilka lat, a my zajęłyśmy (ja i Marysia) jej pokój, mam ogromny sentyment i chyba nigdy nie zdejmę tego portretu ze względu na jej pamięć.
Meble są w kolorze jasno-jabłoniowym. Drewniane oczywiście. Natomiast wykończenia kantów i dywan (fuuuj, roztocza!!) są w kolorze ciemnoniebieskim, ale jeszcze nie granatowym. W kącie stoi duże biurko, mieszczące dwa komputery, drukarkę i od czasu do czasu stertę moich szkolnych podręczników. W dwóch przeciwległych kątach stoją łóżka (moje i Marysi). Obok łóżka Marysi stoi wysoooka szafka- mieszkanko mojego kochanego Kubicunia (taka zmyłka, to chomik syryjski, którego mam od roku i nie zamienię go na żadnego innego zwierzaka. Jego imię, a w zasadzie nazwisko zostało mu nadane na pamiątkę zwycięstwa Roberta Kubicy na torze w Montrealu w Kanadzie 8 czerwca 2008. Wcześniej Kubicuś miał na imię Prisonek, ale to inna historia. :) ) .
Ściany- porażka. Stara tapeta, króta wcale mi się nie podoba, ale to jedyne alternatywne rozwiązanie, ponieważ mamy krzywe ściany. :sad: Na dwóch ścianach znajdą swoje miejsce spore okna. Jedno z nich wychodzi na podwórko, drugie- na moją szkołę podstawową i Jasną Górę. Fajnie tak czasem spojrzeć i pomyśleć, że wcale niedaleko mam na tak ważne miejsce i że nie muszę iść bardzo daleko, by powiedzieć: "Byłam na Jasnej Górze" :D Parapety zastawione są całą masą różniastych kwiatów i roślin.
To chyba tyle. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam :)
Meble są w kolorze jasno-jabłoniowym. Drewniane oczywiście. Natomiast wykończenia kantów i dywan (fuuuj, roztocza!!) są w kolorze ciemnoniebieskim, ale jeszcze nie granatowym. W kącie stoi duże biurko, mieszczące dwa komputery, drukarkę i od czasu do czasu stertę moich szkolnych podręczników. W dwóch przeciwległych kątach stoją łóżka (moje i Marysi). Obok łóżka Marysi stoi wysoooka szafka- mieszkanko mojego kochanego Kubicunia (taka zmyłka, to chomik syryjski, którego mam od roku i nie zamienię go na żadnego innego zwierzaka. Jego imię, a w zasadzie nazwisko zostało mu nadane na pamiątkę zwycięstwa Roberta Kubicy na torze w Montrealu w Kanadzie 8 czerwca 2008. Wcześniej Kubicuś miał na imię Prisonek, ale to inna historia. :) ) .
Ściany- porażka. Stara tapeta, króta wcale mi się nie podoba, ale to jedyne alternatywne rozwiązanie, ponieważ mamy krzywe ściany. :sad: Na dwóch ścianach znajdą swoje miejsce spore okna. Jedno z nich wychodzi na podwórko, drugie- na moją szkołę podstawową i Jasną Górę. Fajnie tak czasem spojrzeć i pomyśleć, że wcale niedaleko mam na tak ważne miejsce i że nie muszę iść bardzo daleko, by powiedzieć: "Byłam na Jasnej Górze" :D Parapety zastawione są całą masą różniastych kwiatów i roślin.
To chyba tyle. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam :)
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
[quote:00826ce473="Blanche"][quote:00826ce473="rooni"]JJ (mój obiekt westchnień, którego fotki też znajdzie się w całej masie szafek mojego pokoiku).[/quote:00826ce473]
A kim jest ów JJ?[/quote:00826ce473]
Ach, moja słodka tajemnica. Powiem tylko tyle, że nie osiągnę go nigdy w życiu, choć nawet moje sny są tak realistyczne, że czasem mam wrażenie, że cały sen dzieje się naprawdę :)
A kim jest ów JJ?[/quote:00826ce473]
Ach, moja słodka tajemnica. Powiem tylko tyle, że nie osiągnę go nigdy w życiu, choć nawet moje sny są tak realistyczne, że czasem mam wrażenie, że cały sen dzieje się naprawdę :)