Jak wygląda wasz pokój?
mój pokój to aktualnie jedno wielkie zbiorowisko śmieci. czeka mnie generalny remont jak tylko skądś wezmę pieniądze, chcę go od nowa urządzić i nadać mu jakiś charakter - mój charakter:)
póki co ściany są zielone, meble niebieskie, cała reszta zaś to mieszanina przeróżnych barw. wygląda to okropnie, ale jest dość przytulnie;) biurko, szafa z ubraniami, regał na którym urządziłam wystawkę rzeczy - są tam moje pointy, pamiątka po byłym koniu w postaci flo, statuetka za hubertusa i maczugi do gimnastyki artystycznej:) pod zawalonym oknem stoi wielkie (jak dla mnie) kute łóżko, mam też mały stolik, na którym postawiłam telewizor - tyłem do świata, bo się na niego obraziłam. na wezgłowiu łóżka wiszą kantary - kolejne pamiątki po moich koniurach:) mam jeden koński kalendarz, jeden obraz namalowany przez moją siostrę, tańca bardzo mało ale chcę to zmienić wraz z nowym wystrojem:) jak uda mi się coś zrobić z tym schowkiem na miotły, to chętnie się Wam pochwalę. jak na razie w zasadzie tylko tam śpię, ale w ostatecznym podsumowaniu lubię to miejsce;]
póki co ściany są zielone, meble niebieskie, cała reszta zaś to mieszanina przeróżnych barw. wygląda to okropnie, ale jest dość przytulnie;) biurko, szafa z ubraniami, regał na którym urządziłam wystawkę rzeczy - są tam moje pointy, pamiątka po byłym koniu w postaci flo, statuetka za hubertusa i maczugi do gimnastyki artystycznej:) pod zawalonym oknem stoi wielkie (jak dla mnie) kute łóżko, mam też mały stolik, na którym postawiłam telewizor - tyłem do świata, bo się na niego obraziłam. na wezgłowiu łóżka wiszą kantary - kolejne pamiątki po moich koniurach:) mam jeden koński kalendarz, jeden obraz namalowany przez moją siostrę, tańca bardzo mało ale chcę to zmienić wraz z nowym wystrojem:) jak uda mi się coś zrobić z tym schowkiem na miotły, to chętnie się Wam pochwalę. jak na razie w zasadzie tylko tam śpię, ale w ostatecznym podsumowaniu lubię to miejsce;]
Mój pokój jest taki... zwykły. Nie jest tam jeszcze do końca tak jak bym chciała... ale mam nowy dom więc niektóre rzeczy się jeszcze dopracuje ; ) Ściany mam niebieskie... chociaż już mi się znudziły. no, ale żeby mi się nie nudziły to bym musiała zmieniać ich kolor co pół roku bo lubię zmiany ;) meble mam dopasowane do ścian, drewniane z niebieskim w środku. (chodzi o to że jak jest np. szuflada to jest niebieska, a rama drewniana) mam dwa okna : jedno balkonowe, a drugie dachowe. zawsze chciałam mieć dachowe okno i w końcu mam ; ) są jednak minusy tego, np. jak w nocy pada deszcz to się spać nie da bo tak wali. przy oknie balkonowym jest biurko, obok niego taka półka narożna i komoda. a po drugiej stronie łóżko i szafa . Na komodzie stoją obrazki baletnic. A na biurku... wiecznie bałagan ;d stosy książek, ubrań... sprzątam na święta ; d a lekcje odrabiam na podłodze ; ) co do podłogi to mam panele i mały dywanik. Ale chcę mieć taki duży, bo byłoby przytulniej, a tak to taka "łysa" podłoga. I tak rzadko przebywam w swoim pokoju. Tylko odrabiam tam lekcje i śpię. :)
Hhmmm.. ja ogólnie też mam nowy dom i pokój nie jest urządzony.
Tzn jest.. ale nie ma swojego stylu - jest taki bezosobowy chociaż powoli zaczyna się wypełniać.
To trochę potrwa.. ale mam już pomysły:
1. Dużo obrazów i plakatów na ścianach.
2. Duużo kwiatów.
3. Regał zawalony książkami.
4. Specjalne miejsce na lapika.
To tyle :D
Tzn jest.. ale nie ma swojego stylu - jest taki bezosobowy chociaż powoli zaczyna się wypełniać.
To trochę potrwa.. ale mam już pomysły:
1. Dużo obrazów i plakatów na ścianach.
2. Duużo kwiatów.
3. Regał zawalony książkami.
4. Specjalne miejsce na lapika.
To tyle :D
raczej nie należy umieszczać dużej ilości kwiatów i w ogóle roślin w pokojach-naszych sypialniach lub po prostu miejscach gdzie oczywiście śpimy, ponieważ o ile rośliny dostarczają za dnia wiele zdrowego, naturalnego tlenu to w nocy dużo go zabierają i w takim pokoju praktycznie się w nocy nie wypoczywa, a wręcz nie wolno w takim miejscu spać, więc jakiekolwiek rośliny odradzam...
Mój pokój jest duuży. Sciany są hmm... różowe, a widok z okna ciekawy, zwłaszcza zimą. Mebli nie jest dużo, ale te które są, są duże: duuża szafa, duuże łóżko i duuże biurko. Na ścianach obrazy Edgara Degas, wyżej wspomniany plakat z Ikei, oraz ogromny plakat z "Jeziora łabędziego". A dla dopełnienia po środku wisząca biała huśtawka też z Ikei. Zapomniałam dodać jeszcze duuuużego regału całego w książkach :) Osoba postronna wchodząc do mojego pokoju może doznać szoku ale ja go lubię.
-
fijoletowa
- Posty: 196
- Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm