Jak sobie radzić z bólem?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Bandzi
Posty: 33
Rejestracja: pt cze 13, 2008 6:52 pm

Post autor: Bandzi »

ja już jadę drugi plan 100 dniowy.... rociagam sie codziennie po jakies 10-15 min.... a co do tych wymachow no to tak samo - gdy noga opada to cos mocno strzela! jest jeszcze cos - lewej nogi nie moge nawet doprostowac, gdzie w prawej mam przeprost ;/ u mnie z rociciaganiem na lewa noge to jest po prostu masakra- bol nie do wytrzymania nawet przy lekkim pochyleniu :( w sumie rozciagam sie roznymi technikami od wakacji :( na prawa noge sa swietne efekty ale na lewa tylko pogorszenia :( i cos jest wlasniu u nas z tym kregoslupem - prawej nie moge po prostu podniesc - taka mocna blokada.... lewa przy dobryn rozciagnieciu kregoslupa to dotykam tylu glowy a prawa no to nie ma szans ;/
lewa noga ukazuje swoje uposledzenie rowniez podczas skokow ;/ np. skok szpagatowy na prawa wychodzi mi na jakies 170 stopni a na lewa gora 90 ;/ blagam w imieniu swoim i agagusi o pomoc! czy ktos borykal sie z podobnymi dolegliwosciami?

[size=9:8b7d19a227][ [i:8b7d19a227][b:8b7d19a227]Dodano[/b:8b7d19a227]: Czw Sty 08, 2009 10:25 am[/i:8b7d19a227] ][/size:8b7d19a227]
Idę dziś do lekarza sprawdzić co to jest i czym spowodowane - moze uda mi sie rozwiazac zagadke strzelajacego biodra agagusiu :)
.dulce.
Posty: 101
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 6:25 pm

Post autor: .dulce. »

Brałam udział w tych występach :D a Ty tez tańczysz w aqua ?

[color=violet:d31ee87121]Takie rzeczy proszę załatwiać przez PM! [/color:d31ee87121]
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

[quote:6dc53bc681="Bandzi"]jW prawej nodze
- moge sie na nia polozyc
- jestem w stanie wykopac ponad glowe z przodu i z boku
- jestem w stanie obciagnac stope i zgiac palce tak ze ma naturalny ksztalt
- moge ja trzymac wyprostowana na wysokosci glowy w staniu w I pozycji
W lewej nodze
- nie moge usciasc i sie oprzec nawet lokciami o kolano nie mowiac o lezeniu
- wykopy sa na wysokosc max pasa, czemu towarzyszy bardzo glosne pekanie w biodrze
- stopę mogę obciagnac ale nad palcami nie mam kontroli a przy probie ich obciagania przeszywa mnie bol az do kregoslupa
- nie jestem w stanie chwycic sie ze piete i jej wyprostowac nie mowiac o takim trzymaniu w gorze ;/

Dodatkowo np. arabesque na lewa noge trzymam swobodnie na 90 stopni i wiecej do okolo 120 a w prawej nodze nie jestem z tylu podniesc nogi nawet na 60 stopni ;/

szpagat prawostronny jest o okolo 20cm lepszy niz lewostronny ;/

zabke dociagam prawie cala do ziemi (jakies 20 stopni mieczy ziemia a noga

nie moge zrobic sklonu do lewej nogi, wykrecic nia pirueta (ale na niej owszem).... nie wiem co z tym zrobic... najbardziej niepokojace jest to strasznie glosne strzelanie w obreczy miedniczej. bol w kregoslupie jest prwdp u mnie spowodowany rwa kulszowa ale wszystko inne wystepowalo juz przed pojawieniem sie rwy i teraz sie nasila mimo rozciagania i cwiczen :( wiecie cos na ten temat? :([/quote:6dc53bc681]
Wiesz Bandzi, to jest naturalne, że krórąś stonę masz gorszą. Ja na przykład szpagat na prawą nogę robię bez problenu, natomiast na lewą sporo mi brakuje. Więc po części (bo nie w całości) Twój problem jest jak najbardziej naturalny.
agagusia
Posty: 24
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 5:55 pm

Post autor: agagusia »

POmimo, że mam ten problem to też mi się wydaje, że problem tkwi w rozciągnięciu. Niesstety nasza lewa strona wymaga o wiele bwięcej pracy... nie sądze żeby ten problem wynikał z naszej anatomii czy Bóg wie czego tam jeszcze.

A rozciąganie 10-15 minut dziennie? To nie jest dobry system. 20 minut to ja sie rozgrzewam porządnie, a rozciąganie przynajmniej z godzinę powinno Ci zając jeśli chcesz widzieć efekty.

Ale czekam na wiadomość, co powiedział Ci lekarz ;-P
Bandzi
Posty: 33
Rejestracja: pt cze 13, 2008 6:52 pm

Post autor: Bandzi »

No więc byłem u lekarza i w moim przypadku problem leży właśnie w biodrze ;/ zrobiłem RTG, jutro będzie opis ale lekarz zbadał mnie i powiedział, że to jest na 90% trzaskające biodro i konieczna będzie operacja :( za tydzień po dodatkowych badaniach będę miał potwierdzenie, czy rzeczywiście jest ąz tak źle ;/ Tobie agugusiu tez radze udac sie do lekarza choćby dla świego spokoju (ja poszedłem pare miesiecy temu i prosze - rwe kulszowa wykryli)
MiKi
Posty: 74
Rejestracja: wt gru 16, 2008 10:25 pm

Post autor: MiKi »

Ja właśnie jestem po godzinnym rozciąganiu (w tym 15 minut rozgrzewki). Planowałam 1,5h, ale ból mi na to nie pozwolił. Ostatnio postanowiłam, że będę się rozciągać po 1, 1,5h dziennie. Żałuję, że tak późno się za to wzięłam, bo moje ciało już nie jest tak podatne na zmiany:p :-( Przed świętami widziałam jeszcze jakieś poprawy, ale teraz jak bym stała w miejscu. Może to przez to, że przez całe święta w ogóle się nie rozciągałam, a może dlatego, że na zajęciach nie rozciągamy się tak porządnie jak kiedyś (bo leży to w naszych rękach, przed zajęciami mamy na to czas, a ja zazwyczaj przychodzę zbyt późno:p). Jak myślicie jeśli będę się codziennie tak rozciągać będę miała możliwość zrobienia szpagatu (chociaż żeńskiego) do końca ferii? Bo szczerze dzisiaj przez ten ból się trochę przeraziłam, że nic z tego....:-(

P.S. Do sznurka brakuje mi jakieś 20-30 cm...
agagusia
Posty: 24
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 5:55 pm

Post autor: agagusia »

Jest taki okres w życiu tanecznym tacerza, że się wydaje, że wszystko stoi w miejscu, że dopiero moża było sobie noge za głowe zakładac a tu nagle nic, wszytsko boli i tak opornie idzie - to normale.
Masz 14 lat - to wcale nie jest za późno na rozciąganie. Jakbyś była po 20 to możńa by tu takie wnioski wyciągnąć ;P
Jeśli masz zamiar tak codziennie się rozciągać po godzinie to chyba za dużo. Nie wytrzymasz. Rób sobie dwudniowe przerwy i wtedy np. wyciągaj sobie nogi (developpe(?))
lub tez np. na leżąco na plecach przyciagaj do siebie zgięta nogę i dąż do tego aby połozyć ją na podłodze z drugą nogą wyprostowaną leżącą na ziemi. Przez takie ćwiczenia nie zastygną Ci mięśnie, a odpoczną tylko.
Jeśli będziesz pracować to napewno usiądziesz w tym szpagacie za 2 tygododnie ;-) Gożej bybyło gdybys była amatorką, która sobie wymyśliła że chce umieć szpagat, ale skoro ćwiczysz na codzień to nie powinno być problemu.
Powodzenia!
MiKi
Posty: 74
Rejestracja: wt gru 16, 2008 10:25 pm

Post autor: MiKi »

Dzięki za pare słów otuchy:) A co do rozciągania to zaczęłam tzw `Plan 100 dni` tak więc codziennie chciałabym pracować nad rociągnięciem, podbiciem i brzuszkami:) Tak więc na rozciągnięcie przeznaczam ok. pół godzinki dziennie, więc tak jak polecasz:) Reszta to rozgrzewka, brzuszki, wymachy, ćwiczenie podbicia. Zależy jaki będę miała dzień, ale moja pani instruktor radziła mi, żebym ćwiczyła dziennie nawet po 1, 1,5h skoro do końca ferii chcę wejść w szpagat. Myślę, że wytrzymam:) Ból jest znośny, ważne, aby nie przesadzić:)
kfviatek
Posty: 91
Rejestracja: sob wrz 06, 2008 6:32 pm

Post autor: kfviatek »

uważaj z tym rozciąganiem.... bo czasem lepiej przez dłuższy okres czasu się rozciągać do tego szpagatu, niż zrobić sobie krzywdę. bo jeśli przesadzisz to możesz się doprowadzić do takiego stanu, że już nigdy nie zrobisz szpagatu.
i żeby nie było że ja tak straszę tylko czy coś... pamiętam jak kiedyś pani na balecie opowiadała nam kiedy ona jeszcze chodziła na zajęcia z baletu jako dziecko, to była taka metoda, żeby właśnie dociskać na siłę. i kilka osób nabawiło się wtedy poważnych kontuzji, że niby na chwilę zostały 'dociśnięte' do tego szpagatu a później już był tak silny ból spowodowany zerwaniem mięśni, że już o szpagatach mogły zapomnieć, nie mówiąc już o innych ćwiczeniach przy drążku itd...
także trzeba pamiętać o tej granicy bólu.
agagusia
Posty: 24
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 5:55 pm

Post autor: agagusia »

No wiadomo, trzeba uważać. Zresztą nie wiem czy można zerwać mięsień?? Chyba raczej ścięgno.
MiKi, myślę, że sama doskonale poznałaś już swoje możliwości i wiesz na ile mozesz sobie pozwolić, kiedy zrobic przerwe itd ;)
ODPOWIEDZ