Brzuszki
skoro i tak nie lubisz robić brzuchów, to może zastosuj 6 Weidera, to nie są takie stricte brzuszki, chociaż pod brzuszki podchodzą. no i od razu ułożony cały plan treningów, ze zwiększaniem ich z dnia na dzień.
bo też prawda jest taka że robiąc same zwykłe brzuszki nie ćwiczysz wszystkich mięśni brzucha.
a 6 Weidera polecam, sama zresztą wypróbowałam i działa! :D
nie wiem czy już gdzieś na forum nie było o tym mówione ale jak by co to wysyłam link gdzie jest to dość dobrze opisane. i są obrazki ;p
-----> [URL=http://wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html]6 WEIDERA[/URL]
bo też prawda jest taka że robiąc same zwykłe brzuszki nie ćwiczysz wszystkich mięśni brzucha.
a 6 Weidera polecam, sama zresztą wypróbowałam i działa! :D
nie wiem czy już gdzieś na forum nie było o tym mówione ale jak by co to wysyłam link gdzie jest to dość dobrze opisane. i są obrazki ;p
-----> [URL=http://wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html]6 WEIDERA[/URL]
Tak patrzę na to co piszecie i jakoś nie bardzo rozumiem wasze oburzenie. Każdy ma inną kondycję fizyczną, inne mięśnie, inaczej jest przystosowany do wysiłku.
Myślę, że nie ma w tym nic dziwnego, że ktoś "wysiada" po 30 brzuszkach...Ja mam dość po 20, a kondycję mam dobrą jako że tyle lat spędziłam w OSB. Być może jest to kwestia mojego wypadającego dysku i ogólnie rozchwianego kręgosłupa, który zwyczajnie nie radzi sobie z tego typu ćwiczeniami.
Nie zgodzę się też, że tylko wtedy kiedy robi się po 100 dziennie, rezultaty będą widoczne. Nic na siłę...Jeśli ktoś nie robił brzuszków w ogóle do tej pory, to jestem pewna że po jakimś czasie codziennych ćwiczeń, niech będzie wspomniane 30 dziennie, zauważy zmiany. Najważniejszą kwestią jest systematyczność i wytrwałość. Co z tego, że zrobisz jednego dnia 1000 jeśli przez następny tydzień nie zrobisz nic?
Wysiłek należy zwiększać stopniowo, oswajać ciało z nowymi rzeczami. Przynosi to rezultaty, wiem z autopsji.
No i ważne jest żeby poprawnie i dokładnie wykonywać ćwiczenia.
Myślę MiKi, że nie powinnaś się sugerować tym co piszą z niedowierzaniem inni, a raczej wsłuchać się w swoje ciało i ćwiczyć tak żeby było dla Ciebie najlepiej. Przecież to nie zawody :)
Myślę, że nie ma w tym nic dziwnego, że ktoś "wysiada" po 30 brzuszkach...Ja mam dość po 20, a kondycję mam dobrą jako że tyle lat spędziłam w OSB. Być może jest to kwestia mojego wypadającego dysku i ogólnie rozchwianego kręgosłupa, który zwyczajnie nie radzi sobie z tego typu ćwiczeniami.
Nie zgodzę się też, że tylko wtedy kiedy robi się po 100 dziennie, rezultaty będą widoczne. Nic na siłę...Jeśli ktoś nie robił brzuszków w ogóle do tej pory, to jestem pewna że po jakimś czasie codziennych ćwiczeń, niech będzie wspomniane 30 dziennie, zauważy zmiany. Najważniejszą kwestią jest systematyczność i wytrwałość. Co z tego, że zrobisz jednego dnia 1000 jeśli przez następny tydzień nie zrobisz nic?
Wysiłek należy zwiększać stopniowo, oswajać ciało z nowymi rzeczami. Przynosi to rezultaty, wiem z autopsji.
No i ważne jest żeby poprawnie i dokładnie wykonywać ćwiczenia.
Myślę MiKi, że nie powinnaś się sugerować tym co piszą z niedowierzaniem inni, a raczej wsłuchać się w swoje ciało i ćwiczyć tak żeby było dla Ciebie najlepiej. Przecież to nie zawody :)
-
Calineczka
- Posty: 121
- Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am
Nie narzucam nikomu moich jakby upodobań itd.
Piszę tylko, ze raz zrobiłam 1000 - i tyle, na drugi dzień miałam lekkie zakwasy ale to nic.
Poprostu dziwi mnie to, bo brzuszki nie są aż tak meczące. Chyba, że tak jak piszesz, ktoś ma problemy z kręgosłupem - rozumiem, wszystko okej.
Jest to sprawdzone, że z pewnością nie widac efektów ZEWNĘTRZNYCH po robieniu 30 brzuszków dzeinnie, ale owszem mięśnie się wzmacniają, jak już pisałam.
Piszę tylko, ze raz zrobiłam 1000 - i tyle, na drugi dzień miałam lekkie zakwasy ale to nic.
Poprostu dziwi mnie to, bo brzuszki nie są aż tak meczące. Chyba, że tak jak piszesz, ktoś ma problemy z kręgosłupem - rozumiem, wszystko okej.
Jest to sprawdzone, że z pewnością nie widac efektów ZEWNĘTRZNYCH po robieniu 30 brzuszków dzeinnie, ale owszem mięśnie się wzmacniają, jak już pisałam.
[b:4c143997a2]Calineczko[/b:4c143997a2] i [b:4c143997a2]Olimpio[/b:4c143997a2] zgadzam się z Wami:) Szczerze mówiąc po tych 30 wysiadam, ale wiem, że z czasem moje mięśnie wyrobią się i wtedy będę mogła zwiększać ilość. Kto wie, może jeśli będę codziennie regularnie je robić, kiedyś hen hen daleko dojdę do tych 100 dziennie:) heh. Gdybanie;P
A'propo mojego wczorajszego rozciągania. Bardzo rozciągnęłam i wzmocniłam sobie mięśnie. Najbardziej kręgosłupa, czego bym się nie spodziewała. Dzisiaj gdyby nie porządny masaż to pewnie zrezygnowałabym z dzisiejszej serii brzuszków, bo moje mięśnie przy kręgosłupie najwyraźniej by mi na to nie pomogły, ale na szczęście mam dobrego masażyste;) Przyznam, że nie które mięśnie nóg czasem zabolą (choć rzadko), ale to pewnie ze względu na to, że nigdy w życiu nie zrobiłam sobie takiej porządnej rozgrzewki w domku jak wczoraj:) Myślę, że ciało sie do tego przyzwyczai, tylko ja muszę uważać, żeby nie przesadzić:) Lepiej małymi kroczkami do sukcesu, niż wielkimi hop-siup, i o trzy kroki do tyłu:)
Czyli jak widzicie już po pierwszym dniu [u:4c143997a2]czuję[/u:4c143997a2] różnicę, bo nigdy nie czułam mięśni w tych partiach ciała. Plan 100 dni, jest cudowny! Jest dla Ciebie motywacją, która pozwoli Ci dojść może nawet do perfekcji w założonym postanowieniu:)
A'propo mojego wczorajszego rozciągania. Bardzo rozciągnęłam i wzmocniłam sobie mięśnie. Najbardziej kręgosłupa, czego bym się nie spodziewała. Dzisiaj gdyby nie porządny masaż to pewnie zrezygnowałabym z dzisiejszej serii brzuszków, bo moje mięśnie przy kręgosłupie najwyraźniej by mi na to nie pomogły, ale na szczęście mam dobrego masażyste;) Przyznam, że nie które mięśnie nóg czasem zabolą (choć rzadko), ale to pewnie ze względu na to, że nigdy w życiu nie zrobiłam sobie takiej porządnej rozgrzewki w domku jak wczoraj:) Myślę, że ciało sie do tego przyzwyczai, tylko ja muszę uważać, żeby nie przesadzić:) Lepiej małymi kroczkami do sukcesu, niż wielkimi hop-siup, i o trzy kroki do tyłu:)
Czyli jak widzicie już po pierwszym dniu [u:4c143997a2]czuję[/u:4c143997a2] różnicę, bo nigdy nie czułam mięśni w tych partiach ciała. Plan 100 dni, jest cudowny! Jest dla Ciebie motywacją, która pozwoli Ci dojść może nawet do perfekcji w założonym postanowieniu:)