Ksiazki, czyli co czytacie
Sapkowskiego sagę o wiedźminie czytalam na bieząco gdy powstawala a potem wielokrotnie kawałkami. Mam w niej ulubione cytaty, opisy... jest super ;) Nawet dla wlasnej przyjemności zilustrowałam większosć sagi ... może przy okzji wrzucę coś na forum. Korespondowalam tez z autorem i chodziłam na spotkania autorskie... eh... dawne dzieje, milo powspominać :)
Cóż, w wypadku takich wielotomowych cykli powieściowych autor staje się niejako „więźniem” i zakładnikiem swojego dzieła, czytelników i wydawnictwa – mogę sobie wyobrazić, ze nawet najbardziej pochłonięty swoją sagą autor nie musi mieć „weny” żeby co półtora roku „wypuszczać” kolejny tom. Im bliżej zakończenia tym ciśnienie tez było większe, ba – dyskutowano nad zakończeniem, powstało nawet w formie żartu „alternatywne zakończenie” opublikowane potem w tomie opowiadań. Rzeczywiście Wieża jaskółki wydaje się pisana na siłę, z mniejszym polotem, rozdzielenie akcji na coraz więcej miejsc i wątków zwiazanych z róznymi bohaterami powieści też nie dodaje jej spoistości. Generalnie od pewnego momentu, juz nie pamiętam w którym tomie zaczęło mnie denerwować ukazanie całej historii z perspektywy czyjegoś opowiadania – np. Wędrownego opowiadacza basni i legend
[quote:27e403ab4e="Olimpia"]Toooorin, wołają Cię!!![/quote:27e403ab4e]
No to Torinek zaspał/przegapił taką okazję coby nabazgrolić offtopa na temat ;)
A tak Kasia mnie ubiegła :D
Ale faktem jest, że Wiedźmina też czytałem od pierwszego opowiadania w Fantastyce zamieszczonego i później czekałem na każde nowe opowiadanie jak narkoman na szpryce.
I również tak jak Kasia wieeelokrotnie wracałem (wracam...) do ulubionych kawałków - mantretujac przyjaciół i znajomych cytatami i powiedzonkami z sagi.
Nic więcej nie pisze po i tak powieliłbym tylko wpis Kasi :D Też trochę rzeczy mi sie nie podobało w ostatnich tomach, ale i tak jestem ewidentnie fanem wiedźmina :)
Torin
No to Torinek zaspał/przegapił taką okazję coby nabazgrolić offtopa na temat ;)
A tak Kasia mnie ubiegła :D
Ale faktem jest, że Wiedźmina też czytałem od pierwszego opowiadania w Fantastyce zamieszczonego i później czekałem na każde nowe opowiadanie jak narkoman na szpryce.
I również tak jak Kasia wieeelokrotnie wracałem (wracam...) do ulubionych kawałków - mantretujac przyjaciół i znajomych cytatami i powiedzonkami z sagi.
Nic więcej nie pisze po i tak powieliłbym tylko wpis Kasi :D Też trochę rzeczy mi sie nie podobało w ostatnich tomach, ale i tak jestem ewidentnie fanem wiedźmina :)
Torin