a samo to słowo 'trenować' chyba nie jest jakieś takie straszne i jednoznaczne że można go używać tylko do trenowania sportów...
"trenować" balet?
ja się z tym zgadzam wszystkim.. sama tańczę balet i rozumiem co to znaczy.... nie rozumiem tylko tego waszego oburzenia.... bo co to za różnica jak kto sobie to nazwie...
a samo to słowo 'trenować' chyba nie jest jakieś takie straszne i jednoznaczne że można go używać tylko do trenowania sportów...
przynajmniej ja je tak rozumiem..
a samo to słowo 'trenować' chyba nie jest jakieś takie straszne i jednoznaczne że można go używać tylko do trenowania sportów...
EEE tam koniec !!!
Jeszcze ja swoich 0,03 zł nie dorzuciłem !!!
Ja nic nie tańczę (nic w sensie dosłownym
)
Co gorsza za to trenuje - ale zdecydowanie nie taniec.
I uważam, że posługiwanie się słowem trenowanie w stosunku do jakiejkolwiek dziedziny sztuki jest totalnie nie na miejscu.
I to że idzie się na salę i poci się mocno nie uprawnia do porównania tej formy aktywności do jakiegoś innego fitness
Nikt nie trenuje malarstwa albo co gorsza nikt nie trenuje pisania wierszy.
A dla mnie balet to czasem jedna i druga z wymienionych sztuk razem wzięte ...
Torin - off top master
Jeszcze ja swoich 0,03 zł nie dorzuciłem !!!
Ja nic nie tańczę (nic w sensie dosłownym
Co gorsza za to trenuje - ale zdecydowanie nie taniec.
I uważam, że posługiwanie się słowem trenowanie w stosunku do jakiejkolwiek dziedziny sztuki jest totalnie nie na miejscu.
I to że idzie się na salę i poci się mocno nie uprawnia do porównania tej formy aktywności do jakiegoś innego fitness
Nikt nie trenuje malarstwa albo co gorsza nikt nie trenuje pisania wierszy.
A dla mnie balet to czasem jedna i druga z wymienionych sztuk razem wzięte ...
Torin - off top master
[quote22="Father"]Bo balet to jest sakrum Kfviatku. Wcale nie trzeba być doświadczona baletnicą aby to pojać. Mi sie wydaje, iż to pojąłem bo wiem, że dzwonią tylko nie wiem w którym kościele
Nie wiem czy ja profan tymi słowami głupstwa nie palnąłem, jeżeli tak to mnie Joanna zaraz do porządku przywoła.
[/quote22]
Notabene był kiedyś wątek na podobny temat - np. o 'baletnicach' mówią tylko osoby niezwiązane z baletem, ewentualnie w książkach (i to starych chyba) można się w tym spotkać. W użyciu codziennym nie brzmi to raczej dobrze
[quote22="kfviatek"]ale wy się czepiacie z tym 'trenowaniem'... wiadomo ze balet to sztuka, ale jednak chodząc na zajęcia (czyli treningi) regularnie można to chyba nazwać 'trenowaniem'.
(i może już koniec tego offtopa ;p)[/quote22]
No po prostu się tak nie mówi... Trenować można, ale sport. Zajęcia z baletu to nie jest 'trening', tylko 'lekcja', więc dalsza implikacja jest fałszywa. Tak samo jak nie mówi się 'baletmistrz' na mistrza baletu (co zresztą też dość dziwnie brzmi
)... Tak samo, jak jest jedna primabalerina w teatrze, a nie jak to się tak często określa tancerki klasyczne (a przodują w tym niedouczeni dziennikarze).
A czy np. grę na skrzypcach też 'trenujesz'??
[quote22="kfviatek"]bo co to za różnica jak kto sobie to nazwie...
a samo to słowo 'trenować' chyba nie jest jakieś takie straszne i jednoznaczne że można go używać tylko do trenowania sportów...
[/quote22]
a) JEST różnica
b) tak, JEST straszne w tym kontekście, a przede wszystkim absolutnie nieprofesjonalne
Nie wiem czy ja profan tymi słowami głupstwa nie palnąłem, jeżeli tak to mnie Joanna zaraz do porządku przywoła.
Notabene był kiedyś wątek na podobny temat - np. o 'baletnicach' mówią tylko osoby niezwiązane z baletem, ewentualnie w książkach (i to starych chyba) można się w tym spotkać. W użyciu codziennym nie brzmi to raczej dobrze
[quote22="kfviatek"]ale wy się czepiacie z tym 'trenowaniem'... wiadomo ze balet to sztuka, ale jednak chodząc na zajęcia (czyli treningi) regularnie można to chyba nazwać 'trenowaniem'.
(i może już koniec tego offtopa ;p)[/quote22]
No po prostu się tak nie mówi... Trenować można, ale sport. Zajęcia z baletu to nie jest 'trening', tylko 'lekcja', więc dalsza implikacja jest fałszywa. Tak samo jak nie mówi się 'baletmistrz' na mistrza baletu (co zresztą też dość dziwnie brzmi
A czy np. grę na skrzypcach też 'trenujesz'??
[quote22="kfviatek"]bo co to za różnica jak kto sobie to nazwie...
a samo to słowo 'trenować' chyba nie jest jakieś takie straszne i jednoznaczne że można go używać tylko do trenowania sportów...
a) JEST różnica
b) tak, JEST straszne w tym kontekście, a przede wszystkim absolutnie nieprofesjonalne
dobre to porównanie z grą na skrzypcach - niby tez ruch i praca fizyczna (jeździć smyczkiem po strunach) ale nikt nie mowi, ze trenuje grę na skrzypcach tylko że się jej uczy, albo ćwiczy. Ta samo jest z baletem. A skoro jesteśmy na forum baletowym to starajmy się używać własciwej terminologii chocby po to aby dawać przykład, uczyc innych i pokazywać innym własciwe słownictwo. Choćby po to jest słownik baletowy na forum. Po to zwracamy uwagę, ze jest tancerka a nie "baletnica", solista lub pierwszy tancerz a nie "baletmistrz", czy powiedzmy drążek, a nie "patyk", pałka" czy "kijek" 
Może oddzielmy jeszcze taniec, jakim zajmujemy się na tym forum, czyli jego formę sceniczną raczej, od różnych innych jego rodzajów np. disco dance, itp., gdzie faktycznie być może używa się pojęcia 'trening', ale to zupełnie inna bajka.
(tak mi się nasunęło)
A 'trening taneczny'? Nie spotkałam się osobiście z takim pojęciem, chyba że chodzi jakieś zajęcia taneczne w klubie fitness? Mówiąc szczerze, nic mi nie przychodzi na myśl.
(tak mi się nasunęło)
A 'trening taneczny'? Nie spotkałam się osobiście z takim pojęciem, chyba że chodzi jakieś zajęcia taneczne w klubie fitness? Mówiąc szczerze, nic mi nie przychodzi na myśl.
no tak chodzi mi właśnie o taki "trening taneczny" jak mówi Kasia G
owszem jest w kontekście sportowym, ale czy "poprawnym"?
ja sobie w sumie zawszę tak tłumaczę:
trening - wykorzystywanie/szlifowanie wiedzy bądź umiejętności już zdobytej, pod okiem człowieka który wie że mamy już to wszystko opanowane - bo np. jak trenujemy siatkówkę to nauczymy się raz jak serwować i tylko trener to wykorzystuje mówiąc że masz zaserwować zagrywkę taktyczną z piłką o mocnej rotacji bo taki i taki zawodnik tego nie odbierze. wszak od uczenia się tych rzeczy są szkoły mistrzostwa sportowego i nauczyciele wychowania fizycznego w szkołach normalnych.
lekcja - uczenie się kolejnych to kroków tanecznych/wzorów matematycznych/i innych takich pod okiem pedagoga który nas ma za zadanie nauczyć wykonywać/robić coś poprawnie [to tak w wielkim skrócie].
ćwiczenia - wykonywanie czegoś w ramach chęci osiągnięcia perfekcji [liczenie, czytanie, tańczenie, granie w siatkówkę]
owszem jest w kontekście sportowym, ale czy "poprawnym"?
ja sobie w sumie zawszę tak tłumaczę:
trening - wykorzystywanie/szlifowanie wiedzy bądź umiejętności już zdobytej, pod okiem człowieka który wie że mamy już to wszystko opanowane - bo np. jak trenujemy siatkówkę to nauczymy się raz jak serwować i tylko trener to wykorzystuje mówiąc że masz zaserwować zagrywkę taktyczną z piłką o mocnej rotacji bo taki i taki zawodnik tego nie odbierze. wszak od uczenia się tych rzeczy są szkoły mistrzostwa sportowego i nauczyciele wychowania fizycznego w szkołach normalnych.
lekcja - uczenie się kolejnych to kroków tanecznych/wzorów matematycznych/i innych takich pod okiem pedagoga który nas ma za zadanie nauczyć wykonywać/robić coś poprawnie [to tak w wielkim skrócie].
ćwiczenia - wykonywanie czegoś w ramach chęci osiągnięcia perfekcji [liczenie, czytanie, tańczenie, granie w siatkówkę]