http://www.youtube.com/watch?v=GExWW-KBB4U&feature=related
To teraz do tematu czy myślicie że ona ma dobrze przyszyte troczki bo mi się zdaje że za blisko pięty czy nie powinny być przyszyte na tym szwie co przechodzi pionowo przez pointe ?
Ja przyszyłam zaraz za szwem poprzecznym [bliżej kostki niż szew w sensie].
Zeszło się może półgodziny i gotowe. Zaraz za szwem i pod lekkim kątem.
Nigdy tego nie robiłam, ale wyszło bardzo dobrze i końcówki przypaliłam trochę i pomalowałam bezbarwnym lakierem do paznokci. Jest ekstra.
było to już kilka razy opisywane w tym temacie. proponowałabym najpierw zapoznać się z treścią wątku, bo można się dowiedzieć wielu rzeczy, a dopiero potem pytać, jeśli nadal nie będzie się czegoś wiedziało.
Ja nigdy nie podpalałam końcówek , zawsze maluje lakierem bazbarwnym ( raz przez przypadek pomalowałam ostrym różem :lol: ) . Gdy przyszywam to najpierw zaginam koniec troczka a następnie , przyszywam nitką podobną do koloru point . Raz zamówiłam gumki ze ze strony elite , i one były z tą ,,siateczką'' nie wiem jak to nazwać i gdy przyszyłam okropnie wbijała się w stopę i postanowiłam już nigdy nie przyszywać tych gumek :P
Jakiś miesiąc temu kupiłam baletki grishko performance, tj. z dwudzielną podeszwą. Do każdej z baletek przyszyte są 2 kawałki gumki, ok. 10 cm długości każda. Niezbyt mam pojęcie, w jaki sposób je przyszyć. Na skos?
Wcześniej miałam model z pojedynczą (już wszytą) gumką.
Doradźcie mi cosik, proszę, bo trochę się pogubiłam. :wink:
Gumki nie są przyszyte poniewaz , każdy ma inną stopę . Najpierw załóż baletkę i zobacz w jakim miejscu maja być przyszytke gumki, pamiętaj ,że gumki to rozciągliwy materiał i nie warto dawać za dużo luzu bo inaczej będziesz czuła ,że za chwilę spadną (przynajmniej ja tak czuje) . A tak wogle :P gumki mają być przyszyte na skoz:)
Radzę uzyć agrafek. Najpierw próbnie sobie przypnij, sprawdź jak leżą i doszyj... Choć w moim przypadku doszyłam na oko i nosi się idealnie... Według mnie najważniejsza jest tu technika zawiązywania, nie przyszycia...
Choć w pośpiechu nieco i na oko, przyszyłam gumki sięgając nieco dalej za połowę stopy. Podeszwa jest dwudzielna, więc wszyta w ten sposób gumka zawsze będzie napięta :). Nic nie odcinałam - gdy zajdzie potrzeba, wypruję gumki i przyszyję raz jeszcze, np. ciutek bliżej pięty.