Mam nieskończone 16 lat i wreszcie mogę samodzielnie iść do szkoły baletowej i wydać pieniądze na lekcje. Niestety dotknął mnie powszechny scenariusz pt. "mamo, tato, chcę uczyć się baletu... NIE!" ;] Od niedawna mam w sobie tyle determinacji, żeby zacząć coś robić w kierunku tańca (interesowałam się nim od zawsze; zresztą, jak my wszyscy
szukam szkoły baletowej w Poznaniu. Na zawodową zabawę z tańcem klasycznym jest za późno, jestem tego świadoma - mimo to chciałabym się uczyć, choćby jako uzupełnienie w TT. Na razie znam tylko szkołę baletową Fouétte, możecie mi coś jeszcze polecić?
Z góry dzięki