Mieć nauczycielkę baletu szalenie wymagającą, a od współczesnego przeciwnie. Chyba tak... To już zależy od tego, kto, co woli- czy balet, czy współczesny :wink:
Tańczyć taniec ludowy w świetnym zespole, podróżującym po całym świecie, czy tańczyć w kiepskim zespoliku balet?
Jako że nie lubię tańców ludowych to wolałbym (hehe ale heca - nieco dla mnie aaaabstrakcyjna wyobraźnia) już tańczyć balet .
A pytanko dość przewrotne zadam.
Uczyć ludowego - będąc zakochaną/nym w balecie.
Uczyć baletu - będąc zdeklarowanym/ną zwolennikiem ludowego ?
ewentualnie czy lepiej być uczonym przez osobę z pytania powyżej jak kto woli :)
[quote:5ef2cbff48="Torin"]Uczyć ludowego - będąc zakochaną/nym w balecie.[/quote:5ef2cbff48]
Ta ewentualność wydaje mi sie atrakcyjniejsza ponieważ oznacza, że jesteśmy bardziej "uczeni" i mamy szersze horyzonty choreograficzne.
Ja też pytanko przewrotne zadam: być tancerzem czy tancerką? :lol:
Mamę ponieważ mama zawsze czegoś nauczy no bo raczej tato nie uczył się na pointach xD
Umieć wszystko pięknie zagrać na pianinie lecz umieć tańczyć po amatorsku czy umieć wszystko pięknie zatańczyć a nie umieć zagrać sobie nawet podkładu do tańca?
Wiadomo że pięknie tańczyć. Przecież jak będę tańczyć to i tak nie będę jednocześnie grać. :smile:
Poza tym wybrałam taniec to i w tym kierunku powinnam byc bardziej rozwinięta :wink:
Mieć lepszą ,,górę" czy ,,dół" taneczne?