Baryshnikov!!
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Tam też czytałam niezbyt pochlebne rzeczy. Jednak co do recenzji, to wiadomo, że one o niczym nie świadczą. W gazecie wyborczej czytałam recenzję M Barysznikowa i Marco Polo: i jedno i drugie zostało tam doszczętnie zjechane. Co do MB nie będę się wykłócać, ale Marco Polo jest dla mnie przebojem.
A wracając do Barysznikowa, to będąc w teatrze wielkim rozmawiałam z kilkoma osobami, i żadana z tych osób nie była zachwycona występem MBarysznikowa w Łodzi.
Odnosząc się do tych średnich wrażeń mogę tylko powiedzieć, że wydaje mi się, iż mają one pewne wytłumaczenie. Ostatni występ Barysznikowa w Łodzi mógł być dobrze odebrany przez kogoś kto znał przeszłość Barysz i jego drogę twórczą i poszedł do teatru nie po to, żeby zobaczyć "dziesięciometrowe skoki" ale żeby zobaczyć "boga tańca" 30 lat później to myślę, że był w siódmym niebie i dostał to, czego chciał, bo :
1) zobaczył swojego idola 2) zobaczył taniec, który coś przekazuje.
Jeśli zaś ktoś wybrał się do teatru, bo gdzieś zaslyszał, że przyjedzie jakaś gwiazda baletu i myślał, że zobaczy taniec, który sam w sobie go powali na kolana, to musiał być zawiedziony.
A wracając do Barysznikowa, to będąc w teatrze wielkim rozmawiałam z kilkoma osobami, i żadana z tych osób nie była zachwycona występem MBarysznikowa w Łodzi.
Odnosząc się do tych średnich wrażeń mogę tylko powiedzieć, że wydaje mi się, iż mają one pewne wytłumaczenie. Ostatni występ Barysznikowa w Łodzi mógł być dobrze odebrany przez kogoś kto znał przeszłość Barysz i jego drogę twórczą i poszedł do teatru nie po to, żeby zobaczyć "dziesięciometrowe skoki" ale żeby zobaczyć "boga tańca" 30 lat później to myślę, że był w siódmym niebie i dostał to, czego chciał, bo :
1) zobaczył swojego idola 2) zobaczył taniec, który coś przekazuje.
Jeśli zaś ktoś wybrał się do teatru, bo gdzieś zaslyszał, że przyjedzie jakaś gwiazda baletu i myślał, że zobaczy taniec, który sam w sobie go powali na kolana, to musiał być zawiedziony.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Baryshnikov i Wendy Sutter tańczyli 16 lutego 2010 w "Sarabande” z A Suite of Dances , muzyka J.S. Bach, choreografia Jerome Robbins .
To ze Baryshnikov wciaz tanczy, to zaden w sumie szok; szokiem dla mnie byla cena biletow: $1,500, $2,500, + $5,000 :shock: :shock:
Toz przeciez bilety na ABT kosztuja mniej niz 500 dolarow! Na poczatku myslalam, ze to jakas pomylka ale jak sie wczytalam, to wyszlo, ze tamta zawrotna suma obejmowala min .... kolacje z tancerzami po spektaklu... Kurczę: w Stanach, to potrafia zarabiac pieniadze :D
PS a sama na taka kolacje tez bym chetnie poszla rzecz jasna :D
A na deser mam świeżutkie zdjęcia Baryshnikova i film:
http://nikonusa.com/d3s/
To ze Baryshnikov wciaz tanczy, to zaden w sumie szok; szokiem dla mnie byla cena biletow: $1,500, $2,500, + $5,000 :shock: :shock:
Toz przeciez bilety na ABT kosztuja mniej niz 500 dolarow! Na poczatku myslalam, ze to jakas pomylka ale jak sie wczytalam, to wyszlo, ze tamta zawrotna suma obejmowala min .... kolacje z tancerzami po spektaklu... Kurczę: w Stanach, to potrafia zarabiac pieniadze :D
PS a sama na taka kolacje tez bym chetnie poszla rzecz jasna :D
A na deser mam świeżutkie zdjęcia Baryshnikova i film:
http://nikonusa.com/d3s/
Nie wiem nic o tym wieczorze, ale takie ceny stosuje sie okazjonalnie, specjalny występ i party, a suma zebrana czesciowo przeznaczna jest na jakis cel, np. w tym wypadku prawdopodobne, ze fundację Barysznikowa, ktora to finansuje rozwoj tanca.
To nie jest występ dla studentów i miłosników baletu, ale po to aby zjednac ludzi wpływowych i z kasą, aby nawiązac sympatyczną relacje , która zaowocuje w przyszłosci jeszcze wiekszymi darowiznami od kogoś kogo olśniło w czasie takiego spotkania.
To nie jest występ dla studentów i miłosników baletu, ale po to aby zjednac ludzi wpływowych i z kasą, aby nawiązac sympatyczną relacje , która zaowocuje w przyszłosci jeszcze wiekszymi darowiznami od kogoś kogo olśniło w czasie takiego spotkania.
[quote:d5a717db29="jaromir"]To nie jest występ dla studentów i miłosników baletu, ale po to aby zjednac ludzi wpływowych i z kasą, aby nawiązac sympatyczną relacje , która zaowocuje w przyszłosci jeszcze wiekszymi darowiznami od kogoś kogo olśniło w czasie takiego spotkania.[/quote:d5a717db29]
To świadczy o coraz wiekszym awansie sztuki tańca i wzroście jego prestiżu.
Uważam iż z takich akcji należy sie tylko cieszyć.
To świadczy o coraz wiekszym awansie sztuki tańca i wzroście jego prestiżu.
Uważam iż z takich akcji należy sie tylko cieszyć.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Co do tego, co pisze Jaromir, to tak- z pewnoscia.
Ja piszac i sie dziwiąc myslalam po mojemu, nie negujac oczywistosci innych realiow :) .
no i ja to czytalam jako jedną z wielu zapowiedzi stricte tanecznych, bez tego calego tła i dlatego w pierwszej chwili pomyslalam, ze to chyba blad w druku
A czy to świadczy o awansie sztuki tanca? i czy taniec w Stanach jest prestiżowy? Dla niektorych tak, a dla niektorych nie. Ale z pewnoscia prestizowy jest Baryshnikov, ktory w Stanach jest gwiazda serialowa, filmowa, taneczna i ogolnie gwiazda. Czemu sie nie dziwie, bo ja tez go uwielbiam, jak i my wszyscy ;)
Inna sprawa to to, ze jak chyba z 2 lata temu Baryshnikov przyjechal do Łodzi na Łódzkie Spotkania Baletowe, to tez pol Polski sie zleciało od razu na czele z jego kolegą Olbrychskim i kilkoma innymi obrzydliwie bogatymi osobami (rzecz jasna bogatymi jak na nasze polskie realia;))
Ja piszac i sie dziwiąc myslalam po mojemu, nie negujac oczywistosci innych realiow :) .
no i ja to czytalam jako jedną z wielu zapowiedzi stricte tanecznych, bez tego calego tła i dlatego w pierwszej chwili pomyslalam, ze to chyba blad w druku
A czy to świadczy o awansie sztuki tanca? i czy taniec w Stanach jest prestiżowy? Dla niektorych tak, a dla niektorych nie. Ale z pewnoscia prestizowy jest Baryshnikov, ktory w Stanach jest gwiazda serialowa, filmowa, taneczna i ogolnie gwiazda. Czemu sie nie dziwie, bo ja tez go uwielbiam, jak i my wszyscy ;)
Inna sprawa to to, ze jak chyba z 2 lata temu Baryshnikov przyjechal do Łodzi na Łódzkie Spotkania Baletowe, to tez pol Polski sie zleciało od razu na czele z jego kolegą Olbrychskim i kilkoma innymi obrzydliwie bogatymi osobami (rzecz jasna bogatymi jak na nasze polskie realia;))
[quote:6bfd751626="Agnieszka P."]Polski sie zleciało od razu na czele z jego kolegą Olbrychskim i kilkoma innymi obrzydliwie bogatymi osobami [/quote:6bfd751626]
Słowo obrzydliwe jest nie na miejscu. Pamiętaj, że zawsze oni sa sponsorami prawdziwej sztuki, to raz a dwa być bogatym to jedno a utrzymać to bogactwo z pożytkiem dla innych jest też sztuką :)
Słowo obrzydliwe jest nie na miejscu. Pamiętaj, że zawsze oni sa sponsorami prawdziwej sztuki, to raz a dwa być bogatym to jedno a utrzymać to bogactwo z pożytkiem dla innych jest też sztuką :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Idę znow w off ale co tam...
Słowa "obrzydliwie" użyłam jako zabarwione żartobliwie :) . Przynajmniej ja tak je odbieram.
A co do ludzi, którzy mają duzo pieniedzy, to ja osobiscie mam do nich bardzo pozytywny stosunek, bo oni nakręcają gospodarkę itd. Osobiście mi imponują ludzie, ktorzy cos osiągnęli; tak mam z natury. Wiem, ze czasem rzeczywiscie duze pieniadze sa robione z łamaniem zasad ale ja wychodzę z zalozenia, ze dopóki kogoś za rękę nie złapałam na draństwie, to ot z założenia nie mam prawa snuć przypuszczeń.
Czyli z zalozenia co do tego akurat zgadzam sie z Tobą :)
ale co do tego, ze w Polsce oni sa sponsorami sztuki, to juz nie zgodze sie, bo u nas nie ma takiego sponsorowania jak np w Wlk Brytanii czy Niemczech. Mysle, ze nie ma min dlatego, ze u nas w PRL cala arystokracja z tytulami (z malymi wyjatkami) potracila majatki i zamieszkala w blokach.
Ci, ktorzy u nas zrobili duze pieniadze jednak nie maja arystokratcznego wywrazliwienia na sztuke. Bo i jacy to ludzie? Zdarzaja sie osoby bardzo starannie wyksztalcone i z potrzebami duchowymi itd ale to zdecydowana mniejszosc.
U nas to sponsorowanie przez jakies firmy jakis wydarzen kulturalnych tez jest na nieco innych zasadach; ale to nie na temat.
Słowa "obrzydliwie" użyłam jako zabarwione żartobliwie :) . Przynajmniej ja tak je odbieram.
A co do ludzi, którzy mają duzo pieniedzy, to ja osobiscie mam do nich bardzo pozytywny stosunek, bo oni nakręcają gospodarkę itd. Osobiście mi imponują ludzie, ktorzy cos osiągnęli; tak mam z natury. Wiem, ze czasem rzeczywiscie duze pieniadze sa robione z łamaniem zasad ale ja wychodzę z zalozenia, ze dopóki kogoś za rękę nie złapałam na draństwie, to ot z założenia nie mam prawa snuć przypuszczeń.
Czyli z zalozenia co do tego akurat zgadzam sie z Tobą :)
ale co do tego, ze w Polsce oni sa sponsorami sztuki, to juz nie zgodze sie, bo u nas nie ma takiego sponsorowania jak np w Wlk Brytanii czy Niemczech. Mysle, ze nie ma min dlatego, ze u nas w PRL cala arystokracja z tytulami (z malymi wyjatkami) potracila majatki i zamieszkala w blokach.
Ci, ktorzy u nas zrobili duze pieniadze jednak nie maja arystokratcznego wywrazliwienia na sztuke. Bo i jacy to ludzie? Zdarzaja sie osoby bardzo starannie wyksztalcone i z potrzebami duchowymi itd ale to zdecydowana mniejszosc.
U nas to sponsorowanie przez jakies firmy jakis wydarzen kulturalnych tez jest na nieco innych zasadach; ale to nie na temat.
[quote:4578e4597a="Agnieszka P."]Słowa "obrzydliwie" użyłam jako zabarwione żartobliwie[/quote:4578e4597a]
No tak, przyjmuję to za dobra monetę ale inni inaczej to mogli odebrać zwlaszcza młodzież od której tutaj az sie roji.
Wracając do tematu to Barysznikow wydaje się, że jest tancerzem spełnionym pod każdym wzgledem. nie wiem jak tam wygląda jego życie osobiste chociaż to już temat plotkarski aczkolwiek dla każdego człowieka jest ważny.
No tak, przyjmuję to za dobra monetę ale inni inaczej to mogli odebrać zwlaszcza młodzież od której tutaj az sie roji.
Wracając do tematu to Barysznikow wydaje się, że jest tancerzem spełnionym pod każdym wzgledem. nie wiem jak tam wygląda jego życie osobiste chociaż to już temat plotkarski aczkolwiek dla każdego człowieka jest ważny.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:d73b678b73="Father"][ nie wiem jak tam wygląda jego życie osobiste .[/quote:d73b678b73]
jak u każdej gwiazdy w Stanach ;)
A spełniony jest, to fakt, zwłaszcza jako tancerz. Powiem szczerze, ze to taki tancerz, ktory nie dosc, ze byl fenomenalny tanecznie, to jeszcze taki mial urok jakis jak malo kto.
Przyznam szczerze, ze nie wiem, nie wiem, ale gdyby tanczyl w okresie zbieznym z Malakhovem, to mialabym maly problem ktory by byl moim idolem. Malakhov , zwlaszcza w ostatnim czasie swietnie interpretuje choreografie, jest rewelacyjny w trudnych aktorsko rzeczach (Caravaggio !!!!!) a ostatnio świetnie zrobil La Peri....
Baryshnikov mial z kolei taki urok, ze szkoda słów normalnie.... Nie wiem, czy ktorys z tancerzy w historii mial TAKI urok. No i ten uśmiech łobuzerski,
jak u każdej gwiazdy w Stanach ;)
A spełniony jest, to fakt, zwłaszcza jako tancerz. Powiem szczerze, ze to taki tancerz, ktory nie dosc, ze byl fenomenalny tanecznie, to jeszcze taki mial urok jakis jak malo kto.
Przyznam szczerze, ze nie wiem, nie wiem, ale gdyby tanczyl w okresie zbieznym z Malakhovem, to mialabym maly problem ktory by byl moim idolem. Malakhov , zwlaszcza w ostatnim czasie swietnie interpretuje choreografie, jest rewelacyjny w trudnych aktorsko rzeczach (Caravaggio !!!!!) a ostatnio świetnie zrobil La Peri....
Baryshnikov mial z kolei taki urok, ze szkoda słów normalnie.... Nie wiem, czy ktorys z tancerzy w historii mial TAKI urok. No i ten uśmiech łobuzerski,