Alina Somova
[quote:3b4778da8d="Bajaderka"]część osób nazywa ją "cyrkową małpką" chociaż według mnie jest to obraźliwe.[/quote:3b4778da8d]
Prawdę powiedziawszy kiedy przeczytałam posta Ewy J. również odniosłam takie wrażenie, jednak stwierdziłam, że lepiej się nie odzywać bo znów będzie kłótnia.
Nie wydaje mi się stosowne aby nazywać "cyrkową małpą" tancerkę wielkiego formatu i tancerkę, która tak wiele osiągnęła.
Być może komuś nie podoba się tak jak tańczy.. lecz czy gimnastyczkę też nazwiemy "cyrkową małpką"?
Prawdę powiedziawszy kiedy przeczytałam posta Ewy J. również odniosłam takie wrażenie, jednak stwierdziłam, że lepiej się nie odzywać bo znów będzie kłótnia.
Nie wydaje mi się stosowne aby nazywać "cyrkową małpą" tancerkę wielkiego formatu i tancerkę, która tak wiele osiągnęła.
Być może komuś nie podoba się tak jak tańczy.. lecz czy gimnastyczkę też nazwiemy "cyrkową małpką"?
No właśnie. Pomimo jej rozciągnięcia i uwarunkowań, które nie wszystkim się podobają uważam, że tak nie powinno się jej nazywać. Ja wiem, że to nie wyszło u nas na forum, tylko "odgórnie", ale jednak, może nie kontynuujmy tego choćby ze względu na to, że ukończyła Petersburską szkołę, która wiemy, łatwa nie jest.
[quote:dcbc21ec61="Cheryl"]lecz czy gimnastyczkę też nazwiemy "cyrkową małpką"?[/quote:dcbc21ec61]
Jak dla mnie - tak :). I tu nie chodzi bynajmniej o porównanie do małpy (wcześniej pojawiło się określenie zaczerpnięte z artykułu o Somove - konik cyrkowy), ale o "cyrkowość" w znaczeniu widowiskowość, oglądanie dla "ponadludzkiej" sprawności fizycznej, a nie dla jakichś bardziej ambitnych celów - w końcu w gimnastyce najważniejsze jest rozciągnięcie, szpagaty, ponadszpagaty, wygięcie w jedną czy drugą stronę itp. Gdyby liczyło się coś innego, gimnastyka artystyczna nie byłaby sportem :).
Poza tym czepiacie się Ewy, a ona wcale nie napisała, że Alina to małpka cyrkowa:
[quote:dcbc21ec61="Ewa J."]Czyli to, że niepotrzebnie obnosi się tak ze swoim rozciągnięciem, co wychodzi tylko na niekorzyść jej samej, o czym zresztą ktoś już tutaj wspominał. A [b:dcbc21ec61]tego[/b:dcbc21ec61] nigdy nie akceptowano, czy to wśród krytyków, czy baletomanów i [b:dcbc21ec61]w takich wypadkach często złośliwie się podkreśla[/b:dcbc21ec61], że ludzie nie przychodzą do cyrku, ani na pokazy akrobatyki, tylko do teatru, po to, żeby zobaczyć taniec artystów, prawdziwą sztukę, a nie popisy cyrkowych małpek ;)[/quote:dcbc21ec61]
Czyli, innymi słowy, przesadne eksponowanie rozciągnięcia jest przyrównywane przez baletomanów i krytyków do cyrku, a nie Alina sama w sobie do małpki przez Ewę ;).
[quote:dcbc21ec61="Bajaderka"]ze względu na to, że ukończyła Petersburską szkołę, która wiemy, łatwa nie jest.[/quote:dcbc21ec61]
Dla mnie to się rozumie, że tak powiem, samo przez się. Przecież nie będę każdej wypowiedzi o tancerce Maryjskiego (lub jakiegokolwiek innego teatru) zaczynała od "Przede wszystkim doceniam to, że dostała się do Akademi Waganowej, w której poziom jest bardzo wysoki, a wysiłek psychiczny i fizyczny jest tak duży, że wytrwają tylko najlepsi, i że zdołała ją ukończyć, po czym że dostała się do teatru Maryjskiego, gdzie po trudnym roku w corps de ballet została mianowana na koryfeja itd".
Jak dla mnie - tak :). I tu nie chodzi bynajmniej o porównanie do małpy (wcześniej pojawiło się określenie zaczerpnięte z artykułu o Somove - konik cyrkowy), ale o "cyrkowość" w znaczeniu widowiskowość, oglądanie dla "ponadludzkiej" sprawności fizycznej, a nie dla jakichś bardziej ambitnych celów - w końcu w gimnastyce najważniejsze jest rozciągnięcie, szpagaty, ponadszpagaty, wygięcie w jedną czy drugą stronę itp. Gdyby liczyło się coś innego, gimnastyka artystyczna nie byłaby sportem :).
Poza tym czepiacie się Ewy, a ona wcale nie napisała, że Alina to małpka cyrkowa:
[quote:dcbc21ec61="Ewa J."]Czyli to, że niepotrzebnie obnosi się tak ze swoim rozciągnięciem, co wychodzi tylko na niekorzyść jej samej, o czym zresztą ktoś już tutaj wspominał. A [b:dcbc21ec61]tego[/b:dcbc21ec61] nigdy nie akceptowano, czy to wśród krytyków, czy baletomanów i [b:dcbc21ec61]w takich wypadkach często złośliwie się podkreśla[/b:dcbc21ec61], że ludzie nie przychodzą do cyrku, ani na pokazy akrobatyki, tylko do teatru, po to, żeby zobaczyć taniec artystów, prawdziwą sztukę, a nie popisy cyrkowych małpek ;)[/quote:dcbc21ec61]
Czyli, innymi słowy, przesadne eksponowanie rozciągnięcia jest przyrównywane przez baletomanów i krytyków do cyrku, a nie Alina sama w sobie do małpki przez Ewę ;).
[quote:dcbc21ec61="Bajaderka"]ze względu na to, że ukończyła Petersburską szkołę, która wiemy, łatwa nie jest.[/quote:dcbc21ec61]
Dla mnie to się rozumie, że tak powiem, samo przez się. Przecież nie będę każdej wypowiedzi o tancerce Maryjskiego (lub jakiegokolwiek innego teatru) zaczynała od "Przede wszystkim doceniam to, że dostała się do Akademi Waganowej, w której poziom jest bardzo wysoki, a wysiłek psychiczny i fizyczny jest tak duży, że wytrwają tylko najlepsi, i że zdołała ją ukończyć, po czym że dostała się do teatru Maryjskiego, gdzie po trudnym roku w corps de ballet została mianowana na koryfeja itd".
A ja się staram tylko w miarę obiektywnie i grzecznie wyrażać swoją opinię i wskazywać, z jakiego punktu widzenia na nią patrzę. Mogłam się wykazać brakiem jakiegokolwiek poziomu i w pierwszym poście wykrzyknąć "Okropna!!! Alina jest okropna!!!", jednak tego nie zrobiłam, bo chciałam wywołać ciekawą dyskusję, i stwierdzam, że chyba mi się udało ;)
[quote:e73d268246="Torin"]Zwykle to jakoś tak jest, że łatwiej wytykać wady niż znajdować zalety... [/quote:e73d268246]
Tym bardziej skoro zwykle w tancerkach doszukuję się zalet, musiała się znaleźć dla odreagowania taka, w której mogę wyszukiwać wady :twisted:
[quote:e73d268246="Torin"]Zwykle to jakoś tak jest, że łatwiej wytykać wady niż znajdować zalety... [/quote:e73d268246]
Tym bardziej skoro zwykle w tancerkach doszukuję się zalet, musiała się znaleźć dla odreagowania taka, w której mogę wyszukiwać wady :twisted:
[quote:cde49dff10="Torin"]Hmmmmmmm
Zwykle to jakoś tak jest, że łatwiej wytykać wady niż znajdować zalety...
[size=9:cde49dff10]A w dodatku kobieta kobiecie to już wooogóle :)[/size:cde49dff10]
Torin - vel prowokator[/quote:cde49dff10]
No nie wiem jakoś ,,dziwnym" trafem w topicu o Zakharovej nie ma zbyt wielu negatywnych ocen. Chyba dlatego, że nam się bardziej podoba.
Forum nie traktuję jako miejsce wyżycia się :)
Doobra jeśli wszystkim przeszkadza, że wytykamy jej błędy to może zaczniemy mówić o zaletach. Noo tylko ja nie wiem od czego zacząć. Może ktoś inny coś wymyśli :wink:
Zwykle to jakoś tak jest, że łatwiej wytykać wady niż znajdować zalety...
[size=9:cde49dff10]A w dodatku kobieta kobiecie to już wooogóle :)[/size:cde49dff10]
Torin - vel prowokator[/quote:cde49dff10]
No nie wiem jakoś ,,dziwnym" trafem w topicu o Zakharovej nie ma zbyt wielu negatywnych ocen. Chyba dlatego, że nam się bardziej podoba.
Forum nie traktuję jako miejsce wyżycia się :)
Doobra jeśli wszystkim przeszkadza, że wytykamy jej błędy to może zaczniemy mówić o zaletach. Noo tylko ja nie wiem od czego zacząć. Może ktoś inny coś wymyśli :wink:
Więc, hmmm... Jest bardzo ładna. Ale, jak dla mnie, tylko w warunkach [URL=http://i35.tinypic.com/apkaoh.jpg]naturalnych[/URL], nie [URL=http://i37.tinypic.com/2dlnkt5.jpg]na scenie[/URL]. Jak dla mnie nie jest tancerką, której makijaż sceniczny dodaje urody (nie to, co Vishneva przykładowo... Ta wygląda zjawiskowo w tym ciężkim makijażu). Szkoda, że na youtube nie ma filmiku, o którym wspomniała Domi - jej próby Don Quixote'a - gdyby na scenie potrafiła być tak naturalna, jak na próbach, przypuszczam, że mniej by mnie raziła. Bardzo naturalnie wygląda i tańczy w "Koniku garbusku".
Czytałam opinie, że jest dobrą balanchinowską tancerką i tu nie mogę się nie zgodzić - w choreografiach Balanchine'a ani jej rozciągnięcie, ani długość nóg i rąk nie rażą, tak samo jak brak jakiegoś szczególnego okazywania emocji, kreowania postaci itd. (zastanawiające jest, jak wady nagle zmieniają się w zalety, a zalety w wady :twisted: )
Czytałam opinie, że jest dobrą balanchinowską tancerką i tu nie mogę się nie zgodzić - w choreografiach Balanchine'a ani jej rozciągnięcie, ani długość nóg i rąk nie rażą, tak samo jak brak jakiegoś szczególnego okazywania emocji, kreowania postaci itd. (zastanawiające jest, jak wady nagle zmieniają się w zalety, a zalety w wady :twisted: )