Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Myślę, że na Łąkowej Cię nie wyrzucą :)
[URL=http://www.sbkrakow.nq.pl/]Tu masz namiary[/URL]

Torin
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

http://www.balet-krakow.pl/balet.php

Nie wiem, co to jest, ale przypadkowo znalazłam... Może spróbuj się zgłębić : ]
Nie czytałam, ale może się okaże fajne... : D Wskoczyło mi w googlach. : ]
avantese
Posty: 2
Rejestracja: pn cze 29, 2009 7:46 pm

Post autor: avantese »

Więc dokładnie powinnam napisać tak, jaki jest temat wątku;) bo jestem duuużo za stara na balet - niedawno skończyłam 18 lat ;P Jednak to moje niespełnione marzenie, żeby się choć trochę nauczyć (tak dla siebie). Czy możecie mi powiedzieć, czy jest w ogóle możliwe nauczenie się takich no dość trudniejszych rzeczy (bo zaczynać naukę tylko po to żeby się nauczyc pozycji rąk i nóg to moim zdaniem bez sensu;D), oczywiście nie mówię o tańczeniu jak zawodowcy...
Biorąc pod uwage wiek i to, że tańczyć zaczęłam dopiero 2 lata temu - hip hop głównie, ale też np jazz i towarzyski - najkrócej z powodu braku partnera;(
Jak byłam mała to byłam bardzo rozciągnięta i wygimnastykowana. Teraz sie trochę zastałam, jednak jestem w stanie chociaż szpagat zrobić (francuski), lubię sie rozciągać więc przynajmniej to nie sprawiałoby mi problemu.
Ale mam jeszcze takie pytanie... Czy lepiej wziąć indywidualne lekcje, czy zapisać się gdzieś na zajęcia dla amatorów? Problemem jest też to, że mieszkam w zapadłej dziurze i najbliżej bym miała do Rzeszowa, ale tam nic ciekawego nie znalazłam;( - jesli ktoś jest z Rzeszowa lub oklolic i się orientuje, to proszę niech da znać. Jeszcze ewentualnie mogłabym jździć do Krakowa, ale tam mam około 3h drogi;/ Więc tylko w weekendy bym mogła. Jesli są jakieś tylko weekendowe zajęcia to też bym bardzo prosiła o namiary:)
Pozdrawiam:)
Edeline
Posty: 12
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 3:51 pm

Post autor: Edeline »

witam. może coś pominełam albo nie było o tym wspomniane.
czy w wieku 16 lat mogę rozpocząć naukę w szkole/kółku baletowym w Gdańsku?
może dziewczyny z okolic mogą mi podpowiedzieć jakieś zajęcia, jakie są koszty, gdzie się odbywają i jak wyglądają? :)
albo czy jest możliwość zapisania sie do Gdańskiej baletówki jako wolny słuchacz czy coś w tym rodzaju? :)
z góry dziękuję za odpowiedź :)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

W gdańskiej baletówce nie ma zajęć dla dorosłych amatorów, natomiast w samym Trójmieście trochę się już tego zrobiło ;) Poszukaj w dziale "Kursy, warsztaty, audycje".
IrishDancer
Posty: 10
Rejestracja: pt sie 28, 2009 9:25 pm

Post autor: IrishDancer »

Mam 13 lat, chciałabym się uczyć baletu plepleple.
Okej, mam taki prblem jak większość osób tutaj. Trenowałam balet przez 2 lata w szkole raz w tygodniu jak miałam 6 i 7 lat... więc to to nic.
Zna ktoś PORZĄDNE szkoły w Poznaniu (zajęcia minimum 2 razy w tygondiu, najlepiej 4, 5) ktore nie mają limitu wieku do 10 lat (jaki ma większość?)
Dziękuję bardzo i pozdrawiam ; )
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Szkoła Tańca i Baletu "Fouette", Szkoła Tańca i Baletu Kingi Strzelczyk, Studio Baletowe Anny Niedźwiedź i to chyba wszystkie Szkoły w Poznaniu. Są jeszcze zajęcia w OSB, ale to raz w tygodniu, no i wiadomo- sama OSB. Poszperaj na forum.
ewysz
Posty: 4
Rejestracja: pn paź 26, 2009 8:20 pm

Post autor: ewysz »

Przepraszam z góry jeśli wpisuję się w zły wątek, ale jestem tu od 10 minut :D

Ale z tego co widze, ludzie opisują tu swoje baletowe przygody, no więc moja jest taka, że można powiedzieć, że 'wychowałam się' w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Jako małą dziewczynkę mama zabierała mnie na różne spektakle, na początku totalnie zauroczył mnie właśnie balet. Na Jeziorze Łabędzim i Greku Zorbie byłam chyba więcej niż ze sto razy.. Normalnie piętno takie wyryły na mnie te przedstawienia, że nie potrafię o tym mówić bez łezki wzruszenia. (Dlatego też trochę żal, że Zorba zeszła z afisza..bu) Wówczas moimi ulubionymi tancerzami byli Aleksander Rulkiewicz i Joanna Wodas. Zaczełam cos mamie przebąkiwać, że chciałabym tańczyć. Ku mojemu zachwytowi mama zapisała mnie na zajęcia, które był prowadzone jak się okazało w mojej przyszłej szkole, czyli na ulicy Solnej. (Prowadziła je pani Piernik). I tak przez kilka lat grałam na fortepianie i chodziłam 2 razy w tygodniu na balet. Hehee co to były za czasy, pamiętam jak za wszelką cenę chciałam odtworzyć na zajęciach śmierć Mariny :D albo jedną z solówek Zygfryda (ahaha).

Jednak w pewnym momencie trzeba było zdecydować się - muzyka czy balet i muzyka wygrała. Teraz mam prawie lat 21 i studiuję na wydziale wokalno-aktorskim w poznańskiej Akademii Muzycznej i pomyślałam sobie, że byłoby czadowo móc zapisać się na jakieś zajęcia raz w tygodniu, dla przyjemności, odrobiny ruchu, frajdy i z sentymentu. ( De facto znalazłam muzykę z Zorby na youtubie, poryczałam się, wrócił wspomnienia i postanowiłam coś z tym zrobić xD )
Znalazłam w internecie ofertę OSB, tylko, że pasowałby mi jedynie termin dla ludzi średnio-zaawansowanych i nie wiem coz to oznacza :D Moze wiecie? Kondycja w tym momencie jest raczej słaba, pointy jedynie liznęłam (są takie malutkie, leżą w mojej szufladzie :D), baletową sylwetką nie dysponuję.. ;PPP
Czy wiecie może jak wyglądaja takie zajecia w OSM?? Czy może polecacie jakieś inne?

Sorki, za długość posta;]
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[b:30648fee18]Ewysz[/b:30648fee18], a gdzie odbywają się te zajęcia, bo nie zrozumiałam?
Myślę, że na początek fajnie byłoby sobie wszystko przypomnieć na grupie początkującej, chyba że nauczyciel prowadzący od grupy średnio-zaawansowanej zdecyduje żebyś tam chodziła.
ewysz
Posty: 4
Rejestracja: pn paź 26, 2009 8:20 pm

Post autor: ewysz »

No tak, popełniłam literówke, zajęcia odbywają się w Szkole Baletowej, a nie w żadnym OSM :shock:
no właśnie i tu problem, bo ta grupa początkująca koliduje mi z moim zajęciami na uczelni. no cóż. pech.
ODPOWIEDZ