Sezon 2009/2010
A i owszem, ja miałam bilety zarezerwowane na piątek, ale po jakimś czasie weszłam znowu na stronę TW i okazało się, że zwolnił się cały najlepszy rząd na parterze (te bilety po 163zł) - jak widać sytuacja cały czas "ewoluuje", więc trzeba wszystko śledzić na bieżąco, ale za to ile zamieszania powstało na skutek zamiany miejsc etc., szkoda, że zamiast kupować od razu, ludzie rezerwują bilety, przez co później powstaje taki wielki zamęt.
I jeszcze tak a propos kupowania biletów na stronie TW - ona jest jakaś bardzo kapryśna. Po zmianie rezerwacji, chciałam się upewnić, czy wszystko jest w porządku i ponownie wejść na widok widowni, gdzie można własnoręcznie wybierać bilety, ale ta opcja w ogóle się nie wyświetlała, tzn. w ogóle nie można było dokonać zakupu. Dokładnie tak samo było na początku, od razu, kiedy tylko można było kupować i rezerwować bilety na "Oniegina", czyli od 16 bodajże. Nie wiem, z czego to wynika, ale tak średnio mi się to podoba, szczerze mówiąc..
I jeszcze tak a propos kupowania biletów na stronie TW - ona jest jakaś bardzo kapryśna. Po zmianie rezerwacji, chciałam się upewnić, czy wszystko jest w porządku i ponownie wejść na widok widowni, gdzie można własnoręcznie wybierać bilety, ale ta opcja w ogóle się nie wyświetlała, tzn. w ogóle nie można było dokonać zakupu. Dokładnie tak samo było na początku, od razu, kiedy tylko można było kupować i rezerwować bilety na "Oniegina", czyli od 16 bodajże. Nie wiem, z czego to wynika, ale tak średnio mi się to podoba, szczerze mówiąc..
strona internetowa TW-ON jako nowa jest wciąz w permanentnej budowie, przebudowie czy jak to nazwać, do tego w teatrze trwają prace informatyczne nad siecią stad być moze te problemy. W razie kłopotów pisac do administratorów strony: redakcja@teatrwielki.pl
PS. Rezerwacja to cudowna sprawa - dzięki niej mogłam np. zarezerwować 15 biletów dla forumowiczów na Bajaderę a wykupić... 5... Niestety, nie wszyscy tak dobrze wiedzą czego chcą i niezaleznie od wszystkiego mogą pójśc w danym terminie do teatru jak Ty, Ewo.
PS. Rezerwacja to cudowna sprawa - dzięki niej mogłam np. zarezerwować 15 biletów dla forumowiczów na Bajaderę a wykupić... 5... Niestety, nie wszyscy tak dobrze wiedzą czego chcą i niezaleznie od wszystkiego mogą pójśc w danym terminie do teatru jak Ty, Ewo.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
Mnie sie tak średnio podobało. Wolę oglądać balet w pointach. Corps okropnie nierówno tańczył. Już dziewczynki z OSB (dwie z mojej klasy :D ) równiej zatańczyły pas de quatre. I ogólnie choreografia, jak dla mnie, trochę zbyt prowokująca. Wiem, że Madia starał się przełożyć "Jezioro..." na dzisiejsze czasy, ale balet to balet.
Mimo tego i tak uwielbiam Giorgia Madie.
Co do premier baletowych w Łodzi ma byc jeszcze jedna, "Contact" w choreografi Susan Stroman.
Ech, chętnie bym zobaczyła Zakharovą na żywo ale jest to raczej nie możliwe :?
Mam zamiar za to pójść na "My Fair Lady" i "Rome i Julie".
Mimo tego i tak uwielbiam Giorgia Madie.
Co do premier baletowych w Łodzi ma byc jeszcze jedna, "Contact" w choreografi Susan Stroman.
Ech, chętnie bym zobaczyła Zakharovą na żywo ale jest to raczej nie możliwe :?
Mam zamiar za to pójść na "My Fair Lady" i "Rome i Julie".
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
hi hi - właśnie dlatego, że nie jest "zbyt równo" (przede wszystkim chodzi mi o nieskoordynowane łabędzie) to dobrze, że jest taka niestandardowa choreografia.
Madia niedoskonałości łódzkich tancerzy z powodzeniem (moim zdaniem) tuszuje nietypową choreografią i co warto zaakcentować ... fantastyczną jak dla mnie scenografią... - Jak dla mnie co jak co, ale scenografia, kostiumy itd są niesamowicie miłe dla oka w spektaklach tego choreografa.
Cha - czyli zaprzeczając sama sobie powiem : jednak nawet klasyka może być nierówna technicznie a mimo wszystko się podobać.
Ps. znam osoby, które poszły na jeszioro własnie dlatego, że jest takie średnio klasyczne i na boso itd i od tego zaczęło się ich zainteresowanie baletem. Więc chyba ogólnie ludzie to dobrze odbierają. Mało tego ostatnio trafiłam na blog dziewczyny, która widziała to (nie będąc fakką baletu) i się jej to bardzo podobało. Cieszy mnie to ogromnie, bo jako łodzianka zawsze się cioeszę, jak coś łódzkiego się ludziom podoba.
Pozdrawiam serdecznie
PS - a żeby nie być gołosłowną co do miłego dla oka wygladu sceny, kostiumów itd załączam Wam to:
http://www.youtube.com/watch?v=bwRGoY_NJw4&feature=related
Madia niedoskonałości łódzkich tancerzy z powodzeniem (moim zdaniem) tuszuje nietypową choreografią i co warto zaakcentować ... fantastyczną jak dla mnie scenografią... - Jak dla mnie co jak co, ale scenografia, kostiumy itd są niesamowicie miłe dla oka w spektaklach tego choreografa.
Cha - czyli zaprzeczając sama sobie powiem : jednak nawet klasyka może być nierówna technicznie a mimo wszystko się podobać.
Ps. znam osoby, które poszły na jeszioro własnie dlatego, że jest takie średnio klasyczne i na boso itd i od tego zaczęło się ich zainteresowanie baletem. Więc chyba ogólnie ludzie to dobrze odbierają. Mało tego ostatnio trafiłam na blog dziewczyny, która widziała to (nie będąc fakką baletu) i się jej to bardzo podobało. Cieszy mnie to ogromnie, bo jako łodzianka zawsze się cioeszę, jak coś łódzkiego się ludziom podoba.
Pozdrawiam serdecznie
PS - a żeby nie być gołosłowną co do miłego dla oka wygladu sceny, kostiumów itd załączam Wam to:
http://www.youtube.com/watch?v=bwRGoY_NJw4&feature=related
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Beata-wielbicielka baletu
- Posty: 90
- Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm
Coś mi się wydaje,że miejsca na parterze w Operze Warszawskiej są najbardziej cenione przez stałych bywalców tejże opery,powiedzcie z których rzędów będzie najdokładniej widać Zakharową? Myślałam o miejscu na pierwszym balkonie,bo uwielbiam Corps de Ballet wraz z jego plastyką tańca i ilekroć bywam w stołecznej operze,to zawsze oglądam z pierwszego balkonu spektakle,ale zauważyłam,że miejsca parterowe są najcenniejsze...
W każdym razie:Kasiu G.czy jest jeszcze sens zadzwonienia w sprawie rezerwacji w moim wypadku dwóch lub trzech (może moja siostra pójdzie) biletów,czy już za późno? Czy wogóle jakiekolwiek życzenia w sprawie takich lub innych miejsc mają jeszcze sens?
Czy można zadzwonić w niedzielę? Ceny jak będą się kształtowały?
Bajadera to przepiękny balet,a Corps de Ballet w akcie drugim jest tam nie do przecenienia.Prawdziwe cudo!
Pytanie trochę z innej beczki: czy balet WINTER'S DREAM w choreografii Macmillana jest Wam znany?
W każdym razie:Kasiu G.czy jest jeszcze sens zadzwonienia w sprawie rezerwacji w moim wypadku dwóch lub trzech (może moja siostra pójdzie) biletów,czy już za późno? Czy wogóle jakiekolwiek życzenia w sprawie takich lub innych miejsc mają jeszcze sens?
Czy można zadzwonić w niedzielę? Ceny jak będą się kształtowały?
Bajadera to przepiękny balet,a Corps de Ballet w akcie drugim jest tam nie do przecenienia.Prawdziwe cudo!
Pytanie trochę z innej beczki: czy balet WINTER'S DREAM w choreografii Macmillana jest Wam znany?
[quote:a435535754="Beata-wielbicielka baletu"]Ceny jak będą się kształtowały?[/quote:a435535754]
No przecież Kasia G. już napisała dwa posty wyżej:
[quote:a435535754="Kasia G"]można juz rezerowac bilety - 100 proc. droższe od normalnej ceny[/quote:a435535754]
[quote:a435535754="Beata-wielbicielka baletu"]czy jest jeszcze sens zadzwonienia w sprawie rezerwacji w moim wypadku dwóch lub trzech (może moja siostra pójdzie) biletów,czy już za późno? Czy wogóle jakiekolwiek życzenia w sprawie takich lub innych miejsc mają jeszcze sens?[/quote:a435535754]
Właśnie też się nad tym zastanawiam, czy w tej chwili to ma sens, ale zawsze tak jest, że powstaje na początku sztuczny tłok, a później niektórych rezerwacji ubywa, niektóre miejsca się zwalniają i jeśli się śledzi wszystko na bieżąco, wtedy jest jeszcze szansa dostać nawet najlepsze miejsca.. przynajmniej tak było z Ejfmanem i myślę, że teraz też będzie podobnie.
A przy okazji ja też mam pytanie: nie siedziałam nigdy w pierwszym rzędzie, ale jak wczoraj się nad tym zastanawiałam, doszłam do wniosku, że to wcale nie takie najgorsze znowu miejsca, ale z kolei ich ceny wskazywałyby na to, że do najlepszych też nie należą (nie pamiętam już dokładnie, ale kształtują się w okolicach 70, albo 100 zł.. niestety, nigdzie nie otwiera mi się w tej chwili plan widowni i nie mogę tego sprawdzić). Więc czy komuś może zdarza się zasiadać w tym rzędzie? A jeśli tak, to jak ocenia widoczność itp., bo przecież nasza scena do najwyższych nie należy, więc chyba powinno być dobrze stamtąd widać? Przynajmniej ja miałam wczoraj takie wrażenie, że z I tańszego rzędu widziałabym lepiej niż z V najdroższego, ale może się mylę.. dlatego pytam.
Aha, i też jestem ciekawa co do "Bajadery", jak się kształtuje sytuacja, ponieważ nie wiem, czy mam jeszcze czas zastanawiać się nie wyborem miejsc, czy decyzję trzeba podejmować raczej od zaraz ;)
PS. To może ogólnie poprosiłabym o radę co do biletów kogoś bardziej zorientowanego.. bo szczerze mówiąc, mam teraz trochę mętlik w głowie..
No przecież Kasia G. już napisała dwa posty wyżej:
[quote:a435535754="Kasia G"]można juz rezerowac bilety - 100 proc. droższe od normalnej ceny[/quote:a435535754]
[quote:a435535754="Beata-wielbicielka baletu"]czy jest jeszcze sens zadzwonienia w sprawie rezerwacji w moim wypadku dwóch lub trzech (może moja siostra pójdzie) biletów,czy już za późno? Czy wogóle jakiekolwiek życzenia w sprawie takich lub innych miejsc mają jeszcze sens?[/quote:a435535754]
Właśnie też się nad tym zastanawiam, czy w tej chwili to ma sens, ale zawsze tak jest, że powstaje na początku sztuczny tłok, a później niektórych rezerwacji ubywa, niektóre miejsca się zwalniają i jeśli się śledzi wszystko na bieżąco, wtedy jest jeszcze szansa dostać nawet najlepsze miejsca.. przynajmniej tak było z Ejfmanem i myślę, że teraz też będzie podobnie.
A przy okazji ja też mam pytanie: nie siedziałam nigdy w pierwszym rzędzie, ale jak wczoraj się nad tym zastanawiałam, doszłam do wniosku, że to wcale nie takie najgorsze znowu miejsca, ale z kolei ich ceny wskazywałyby na to, że do najlepszych też nie należą (nie pamiętam już dokładnie, ale kształtują się w okolicach 70, albo 100 zł.. niestety, nigdzie nie otwiera mi się w tej chwili plan widowni i nie mogę tego sprawdzić). Więc czy komuś może zdarza się zasiadać w tym rzędzie? A jeśli tak, to jak ocenia widoczność itp., bo przecież nasza scena do najwyższych nie należy, więc chyba powinno być dobrze stamtąd widać? Przynajmniej ja miałam wczoraj takie wrażenie, że z I tańszego rzędu widziałabym lepiej niż z V najdroższego, ale może się mylę.. dlatego pytam.
Aha, i też jestem ciekawa co do "Bajadery", jak się kształtuje sytuacja, ponieważ nie wiem, czy mam jeszcze czas zastanawiać się nie wyborem miejsc, czy decyzję trzeba podejmować raczej od zaraz ;)
PS. To może ogólnie poprosiłabym o radę co do biletów kogoś bardziej zorientowanego.. bo szczerze mówiąc, mam teraz trochę mętlik w głowie..