Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
-
miss Julia
- Posty: 96
- Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm
-
miss Julia
- Posty: 96
- Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm
wczoraj gdy się uczyłam historii leciał w TV ostatni odcinek "Teraz albo nigdy"... nie kręcił mnie nigdy ten serial, ale w sumie nie żałuję że włączłam go bo na koniec odcinka leciała piosenka która bardzo mi się z dzieciństwem kojarzy [i nie tylko mi pewnie] jest ona kolejną z rzędu o której na śmierć praktycznie zapomniałam :shock: kiedyś bardzo dużo tego typu polskiej muzyki słuchałam, na takich się utworach wychowałam :wink: w ogóle wtedy [w latach 90'] muzyka była inna, lepsza... :roll:
http://mariusz-zajac.wrzuta.pl/audio/7MUKxlYrSI3/robert_janson_-_male_szczescia taki utwór sprzed 12 lat, autorstwa Roberta Jansona [tego tego z Varius Manx]
jeny jakie wspomnienia piękne ta piosenka przywołuje, aż mi łzy lecą
http://mariusz-zajac.wrzuta.pl/audio/7MUKxlYrSI3/robert_janson_-_male_szczescia taki utwór sprzed 12 lat, autorstwa Roberta Jansona [tego tego z Varius Manx]
jeny jakie wspomnienia piękne ta piosenka przywołuje, aż mi łzy lecą
[quote:2c1257b739="Princess Maron"]muzyka była inna, lepsza..[/quote:2c1257b739]
To subiektywne Twoje złudzenie. Mi też nie podoba się wspólczesna muzyka ale pomimo tego nigdy bym nie osmielil sie cos takiego powiedzieć.
Wpadlaś w jesienną melancholię Córeczko. To może i dobrze bo inni wpadaja w depresję :sad:
To subiektywne Twoje złudzenie. Mi też nie podoba się wspólczesna muzyka ale pomimo tego nigdy bym nie osmielil sie cos takiego powiedzieć.
Wpadlaś w jesienną melancholię Córeczko. To może i dobrze bo inni wpadaja w depresję :sad:
Tato, ja nie wpadłam w jesienną melancholię :wink: nie słuchałabym takich pozytywnych utworów będąc w melancholii :wink:
poza tym przypominają mi się fajne czasy, to są takie specyficzne łzy, bardziej ze wzruszenia niż smutku :P
o muzyce lat 90' można pisać elaboraty, jedank nie można kategoryzować, że muzyka z ubiegłego dziesięciolecia jest och i ach, a z tego jest taka sobie :P przede wszystkim dlatego że do tej "starszej" możemy mieć większy sentyment niż do tej "nowszej"... zresztą, w tym drugim przypadku też się znajdują smaczki i jest ich całkiem sporo :wink: ale znacznie bardziej podlegają one dyskusji [w postaci "gusta i guściki"] niż te starsze utwory
niemniej Czajori ma rację :) i jest jeszcze 150 innych powodów dlaczego tamta muzyka była taka a nie inna...
poza tym przypominają mi się fajne czasy, to są takie specyficzne łzy, bardziej ze wzruszenia niż smutku :P
o muzyce lat 90' można pisać elaboraty, jedank nie można kategoryzować, że muzyka z ubiegłego dziesięciolecia jest och i ach, a z tego jest taka sobie :P przede wszystkim dlatego że do tej "starszej" możemy mieć większy sentyment niż do tej "nowszej"... zresztą, w tym drugim przypadku też się znajdują smaczki i jest ich całkiem sporo :wink: ale znacznie bardziej podlegają one dyskusji [w postaci "gusta i guściki"] niż te starsze utwory
niemniej Czajori ma rację :) i jest jeszcze 150 innych powodów dlaczego tamta muzyka była taka a nie inna...
Princess ma sporo racji, chociaż i dzisiaj też zdarza się świetna muzyka... Ale fakt, że dzisiaj znacznie częściej liczy się np. moda, a nie to, by piosenka była 'nośna', wzruszająca, itp. Dla przykładu podam Mariah Carey - jej wczesne piosenki w rodzaju Hero czy Without You są genialne, natomiast późniejsze trochę w stylku a'la r'n'b, nie dość że są często bardzo sztampowe, to nie pokazują nawet 1/10 jej możliwości głosowych. Albo wyobrażacie sobie, że ktoś dzisiaj robi popularne piosenki, takie w sensie do radia, w stylu Withney Houston?
Jeśli chodzi o polską muzykę popularną, to wiele z tych piosenek z lat 90-tych po prostu było dobrych, na poziomie. Dzisiaj jakby mniej się zwraca na to uwagę, ale też i popyt na polskich wykonawców jest bardzo mało, radia wolą puszczać zachodnią muzykę, a polskie rzeczy są często robione na zachodnie kalki.
Chociaż ostatnio było tez trochę niezłych rzeczy - np. zespół Sistars, można nie lubić tego rodzaju muzyki, ale nie można im odmówić właśnie pewnego - naprawdę dobrego! - poziomu. No ale i tak im jakoś nie wyszło... :/
Jeśli chodzi o polską muzykę popularną, to wiele z tych piosenek z lat 90-tych po prostu było dobrych, na poziomie. Dzisiaj jakby mniej się zwraca na to uwagę, ale też i popyt na polskich wykonawców jest bardzo mało, radia wolą puszczać zachodnią muzykę, a polskie rzeczy są często robione na zachodnie kalki.
Chociaż ostatnio było tez trochę niezłych rzeczy - np. zespół Sistars, można nie lubić tego rodzaju muzyki, ale nie można im odmówić właśnie pewnego - naprawdę dobrego! - poziomu. No ale i tak im jakoś nie wyszło... :/
Mariah Carey to doskonały przykład - kobieta ma rozpiętość pięciu oktaw, a w tej chwili ogranicza się do paru zmysłowych w powszechnym mniemaniu jęknięć :?
Rzeczywiście mniej teraz zwraca się uwagę na przygotowanie muzyczne, artysta ma być bardziej celebrytą i owszem, śpiewa i to najczęściej całkiem sporo, ale to gdzieś ginie w całej showbusinessowej otoczce.
Żeby przywołać przykład zbliżony do tego podanego przez Joannę, ale z naszego podwórka: Edyta Górniak. Jej pierwsze piosenki, takie jak "Jestem kobietą" czy "To nie ja" miały dobre teksty i eksponowały fantastyczną skalę i barwę jej głosu (żeby nie było, nie lubię jej, ale szanuję jej wcześniejsze dokonania artystyczne - no i NIKT, ABSOLUTNIE NIKT nie potrafi tak jak ona zaśpiewać "Litanii" w "Metrze"). Wspomniana Edyta G. chyba dawno nic nie nagrała, do tego raczej chyba występuje w telewizji popularnej niż koncertuje.
Rzeczywiście mniej teraz zwraca się uwagę na przygotowanie muzyczne, artysta ma być bardziej celebrytą i owszem, śpiewa i to najczęściej całkiem sporo, ale to gdzieś ginie w całej showbusinessowej otoczce.
Żeby przywołać przykład zbliżony do tego podanego przez Joannę, ale z naszego podwórka: Edyta Górniak. Jej pierwsze piosenki, takie jak "Jestem kobietą" czy "To nie ja" miały dobre teksty i eksponowały fantastyczną skalę i barwę jej głosu (żeby nie było, nie lubię jej, ale szanuję jej wcześniejsze dokonania artystyczne - no i NIKT, ABSOLUTNIE NIKT nie potrafi tak jak ona zaśpiewać "Litanii" w "Metrze"). Wspomniana Edyta G. chyba dawno nic nie nagrała, do tego raczej chyba występuje w telewizji popularnej niż koncertuje.