Z naderwaniami różnie bywa... Znam wiele osób, które miały naderwane jakieś mięśnie czy coś (głównie okolice kości kulszowych, czyli na których się siedzi), i tańczyły z tym (a że bolało, i po wizycie u lekarza okazywało się, że to naderwanie, to już inna sprawa...).
Oczywiście nie polecam tego - jak ktoś tego nie doleczył wcześnie, albo np. tańczył i dopiero po dłuższym czasie poszedł do lekarza, to miał z tym dużo większe problemy, bo tam się porobiły już jakieś niefajne zmiany, itp.
Podejrzewam, że wiele zależy od miejsca naderwania - w jednym przypadku pewnie problemem byłoby nawet chodzić, w innym 'można' robić więcej rzeczy. Poza tym każdy ma inną tolerancję na ból.
Nie zawsze trzeba leczyć operacyjnie - zależy od tego, co zostało naderwane, i w jakim stopniu.
W każdym razie nie mówmy od razu, że to nie może być naderwanie, bo wtedy by się nie mogło w ogóle chodzić, itp. W większości przypadków faktycznie tak jest, że zwykłe naciągnięcie a ktoś od razu histeryzuje że naderwanie,

itp., ale wykluczyć tego też nie można całkowicie.
adida - Tobie radziłabym nie rozciągać się, jeśli czujesz duży ból (w sensie większy niż podczas normalnego rozciągania, które zwykle trochę boli). Zobacz, czy masz tam obrzęk, w jakich pozycjach Cię boli, itp. (dla wiedzy własnej, żebyś wiedziała jakich ruchów nie możesz robić - czyli takich, które powodują ból, a jeśli jest spuchnięte to chłódź lodem). Proponowałabym również wybrać się do lekarza.