12.06 o godz. 21.00 w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha wystąpi [b25]Teatr Tańca DF [/b25]- rezerwacja telefoniczna w sekretariacie Muzeum Manggha
pod numerem 012 267 27 03, zapraszamy serdecznie!
Program:
[b25]"Ciepło"[/b25]
choreografia: Magdalena Konik
muzyka: collage
projekcje: Magdalena Konik
wykonanie kostiumów: Marta Ornacka
tańczą: Katarzyna Drozdowska, Karolina Tomaszkiewicz, Magdalena Śmigasiewicz
fotografia: Łukasz Dziadosz
„Ciepło” to prosta historia. Prosta jak piękno. To opowieść o kobietach, o wspólnocie losów, przyjaźni i sile archetypu kształtującego wyobraźnię. Ta klarowna i ujmująca kompozycja na taniec i obraz wskazuje pewną ideę kobiecej tożsamości. Wyraża określony wzór estetyczny, model działania i reagowania. Bycie kobietą to coś więcej niż odgrywanie określonej roli w społeczeństwie. Płeć jest swoistą faktycznością, która składa się na biografię. Fizjologia i różnice w dostępie do społecznych rytuałów od najmłodszych lat życia ustanawiają różnicę płci. Wdzięk, powab, palce wykonujące precyzyjnym i subtelnym ruchem powierzone im czynności, kształt, bosa stopa, ciało bezwstydne, naturalne, ale zarazem wyzbyte prowokacji i egoizmu. Kobieta mądra, silna, wytrwała, dojrzała. Kobieta wtajemniczona, panująca nad swoim terytorium. Samodzielna, a zarazem połączona z innymi kobietami wspólnym losem. Znawstwo, precyzja i konsekwencja. Stabilność, pewność i spokój... Kobieta dziecko, niewinna, nieokiełznana, dzika, córka natury bezpośrednio związana z ziemią.
tekst: Kasia Badura
[b25]"Pozytywka"[/b25]
choreografia: Magdalena Konik
tańczą: Katarzyna Oleksiewicz, Piotr Machulski
[b25]"AM2008"
[/b25]
choreografia: Michaił Zubkow
muzyka: F.Schubert
tańczy: Anna Wańtuch
[b25]"Fado meu"[/b25]
choreografia: Michaił Zubkow
muzyka: Mariza
tańczy: Michaił Zubkow - gościnnie
[b25]"Mój Vincent" cz. 3[/b25]
choreografia: Anna Wańtuch
tańczą: Anna Wańtuch, gościnnie Dariusz Brojek - solista Baletu Dworskiego "Cracovia Danza"
realizacja wideoprojekcji: Andrzej Górnisiewicz, Filip i Anna Wańtuch
wykonanie odlewów: Mieczysław Koncewicz
muzyka: Hauschka, Patryk Zakrocki, Stefano Arnaldi, Jaques Morelenbaum
opracowanie muzyczne: Łukasz Huzik
opracowanie graficzne: Filip Wańtuch
Psychodynamika procesu twórczego i relacji z partnerem jest głównym wątkiem performatywno-wizualnego spektaklu „Mój Vincent” cz.3. Kolejne sceny są artystycznym wyrazem relacji między dwiema osobami, swoistym obrazem pomieszania języków, afazji w sferze duchowej wymiany. Pierwszy bohater jest wyizolowany, trawiony twórczym niepokojem, zmaga się z własnym powołaniem. Drugi zaś, jest oddany, cierpliwy i pogodzony. Brak pełnego porozumienia między bohaterami oraz wierność własnemu przeznaczeniu pierwszej postaci wsączają w ich związek melancholię i samotność. To, co najbardziej intymne i niepokojące stopniowo zawłaszcza całą wspólną przestrzeń. Człowiek obdarzając, nie może liczyć na odwzajemnienie. Musi odważyć się oddać część siebie, wyzwolić siebie i własnego partnera spod opresji projektowania. Artysta musi posiadać, uprzednio nie otrzymawszy. Sztuka oddaje tyle, ile artysta potrafi odnaleźć w sobie. Drugi człowiek i twórczość artystyczna to dwie drogi do wolności. Bohater walczy o spełnienie się obietnicy stworzenia więzi z rzeczywistością. Więzi pozwalającej przemówić afirmacji świata oraz żywej i nieograniczonej emocjonalności. Walka trwa, ostatecznie jednak jedynie nasza sztuka może za nas mówić. „Mój Vincent” cz. 3 mówi o sensie bliskości między ludźmi. Taniec i obraz pozwalają ocalić od zapomnienia ludzką zmysłowość.
tekst: Kasia Badura
[b25]"At Tibr"[/b25]
choreografia: Katarzyna Skawińska
muzyka: collage
projekt kostiumów: Grzegorz Skawiński, Marta Ornacka (wykonanie)
projekcje: Magdalena Konik
realizacja nagrań muzycznych: Darek Helak
obsługa techniczna projekcji: Piotr Sieprawski, Maciej Siudmak
realizacja świateł: Artur Oczkowski, Zbigniew Piotrowski
fotografia: Łukasz Dziadosz
Spektakl nie jest podporządkowany naśladującej rzeczywistość fabule. O jego dramaturgii stanowi pobudzająca percepcję ruchowa wyrazowość. Warstwa semantyczna spektaklu „At Tibr” ma początek w świecie przyrody. Taniec jest tutaj medium polifonii krajobrazu: wznoszenia i opadania, wzbierającego natężenia i przepływu napięcia, kryjącej się za spektakularną feerią barw biegunowości procesów. Ruch wyraża intuicję upływającego czasu. Kolejne sceny spektaklu budują oparty na rytmie pejzaż wyciszający natręctwo nazywania i rozumienia. Przynoszą ze sobą spokój, pewność i niezaburzony rytm oddechu.[/b]