Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie nie, masz tu rację, nie uliczna publiczność tylko teatralna. Chociaz może to wynika nie tyle z zamiłowania Niemców do baletu, ale z tego, że do Statsballett Berlin coraz częściej zjeżdżają się najprawdziwsi fani i znawcy baletu. Przy takim składzie - jak mogłoby zresztą być inaczej????
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Nigdy nie przepadałam za tego typu choreografiami, ale to mnie bardzo zafascynowało.
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=REfxFHZ_Jso[/URL]
Yana Selina i Mikhail Lobukhin - Romance (choć słyszałam, że tytuł brzmi "Pożegnanie". W sumie oba pasują ;) )
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b55]x[/b55]
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

no wiesz, jakby się tak oślo uprzeć, to mozna chyba by próbowac bronić tezy , ze jest to jakby cos w stylu tanca wspolczesnego :)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote08="jurecq"]wiem, ze to nie balet, nawet nie taniec (choc moznaby ryzykowac, ze niewiele brakuje choc nie jest to ruch do muzyk[/quote08][quote08="Agnieszka P."]akby się tak oślo uprzeć, to mozna chyba by próbowac bronić tezy , ze jest to jakby cos w stylu tanca wspolczesnego [/quote08]
Wg. jest to jak najbardziej taniec bo jest ruchem do muzyki a poza tym wyraza uczucie walki a najwazniesze jest to,że mi się podoba i basta!
Masz racje Agnieszko mozna to podciagnąc pod taniec wspolczesny a i nawet pod breakdance. Tylko nie rozumiem dlaczego należy sie oślo upierać? :roll:
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[bee]x[/bee]
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Ale z jego ruchów można wykapować, że jakiś algorytm muzyczny w głowie miał :)
Właśnie! Wschodnie sztuki walki tym się róznią od europejskich bijatyk, że sa prowadzone wg. ściśle określonego algorytmu a zatem idealnie pasuja do muzyki. Inna sprawą jest czy są zawsze skuteczne w starciu z europejskimi zbójami nie przestrzegajacymi żadnych zasad. obrazuje to dobrze taki dowcip A. Mleczki, Mianowicie:
karacista leży z ciupagą w plecach a nad nim stoi zbój podhalański i rechoce; karate karatem a ciupaga ciupagą :D
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

co do tego z ciupagą w plecach :) , to jakiś czas temu w Łodzi cała prasa pisała o tym, że kilkunastuletnia dziewczyna została napadnieta przez bandę chyba 5 takich bandziorków , a że trenowała któryś ze sportów walki i była świetna, to napad na nią skończył się w ten sposób, że cała piątka wylądowała w szpitalu w stanie ciężkim.
Najśmieszniejsze w tej historii jest to, że potem ta piątka chciała surowego ukarania : że niby zostali pobici.
Tak więc: bywa różnie, czasem sie takie umiejętności przydają. Przynajmniej wie się gdzie uderzyć, żeby było skutecznie...

No chyba że ktoś ma broń albo szybko rzuci ciupagą: wtedy mozna nie zdążyć z atakiem
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quoted5="Agnieszka P."]ciekawe jaka by była reakcja warszawiaków, gdyby soliści baletu - opery narodowej przebrali się w robocze kombinezony i w trakcie zamiatania ulic , czy galerii handlowej zaczęli nieoczekiwanie tańczyć :lol: [/quoted5]

*[like] :)


[quoted5="jurecq"]wiem, ze to nie balet, nawet nie taniec (choc moznaby ryzykowac, ze niewiele brakuje choc nie jest to ruch do muzyki), ale Jackie Chan fantastycznie sie tutaj porusza, wg mnie naprawde imponujaco, zwlaszcza podobaja mi sie te charakterystyczne zwolnienia ruchu i zmiana jego dynamiki. fragment kultowego w wielu kregach 'pijanego mistrza': to byly tez czasy kiedy ludzie tworzyli filmy, a nie komputery... wiem ze elementy sztuk walki pojawiaja sie w tancu.

http://www.youtube.com/watch?v=Mnz2ycE3HyQ[/quoted5]

oglądałam ten film, uwielbiam go :lol:


[quoted5="Agnieszka P."]no wiesz, jakby się tak oślo uprzeć, to mozna chyba by próbowac bronić tezy , ze jest to jakby cos w stylu tanca wspolczesnego :)[/quoted5]

A teraz pozwolę się sobie rozpisać :)

(wiem Agnieszko, że Twój post był żartobliwy, ale to dobry pretekst, by właśnie potraktować go poważnie i dopowiedzieć coś od siebie jeszcze).

Co to do 'jakby w stylu t. współczesnego' - i tak i nie. Bo ja mówiłam, w świecie t. współczesnego wiele osób było właśnie zafascynowanych tą jakością ruchu, jaką dają sztuki walki, 'kompaktowością' ciała, itp. Taniec współczesny to nie choreografia jako taka, (jak w balecie - istotną tańca są pozy i kroki, i po tym móżna wyróżnić, że to t. klasyczny, liczy się forma zarówno ciała, jak i choreografia), a jakość ruchowa (czyli w przypadku t. współczesnego to nie kroki i forma jaką przybiera ciało wyróznia tę technike, ani nie układ korków/ ruchów, a specyficzna jakosć tego ruchu). I to jakosc ruchu trochę jednak inna niż w przypadku sztuk walki (gdzie każdy ruch jest tyłko i wyłącznie praktyczny - daje się tyle siły, ile jest wymagane do osiągnięcia danego celu, zadnych ozdobników, a to, że taki ruch dla ogladającego wygląda potem pieknie to dlatego, że po prostu ludzkie ciało w naturalnej, organicznej formie jest piękne). W t. współczesnym jest jeszcze sporo rzeczy 'mniej praktycznych', typu zawieszenia ruchu, itp., które z fizycznego punktu widzenia nie są tak praktyczne, ile efektowne/ bardziej emocjonalne, itp. Ale oczywiście, dużo czerpie się ze sztuk walki - najlepsze słowo to INSPIRACJA. Bo nie chodzi o kopiowanie czegoś, czy wklejenie paru elementów 'z', ile właśnie inspirowanie prawdziwością ruchu, jego praktycznością, itp.

To tyle mojego, trochę jako uzupełnienie postu w innej dyskusji :) (może później przekopiuję do tamtego tematu te wiadomość, jak ja trochę trochę zredaguję i uczynię mniej chaotyczną).
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote23="Joanna"] [(wiem Agnieszko, że Twój post był żartobliwy, ale to dobry pretekst, by właśnie potraktować go poważnie i dopowiedzieć coś od siebie jeszcze).

).[/quote23]

jesli o mnie chodzi, to zawsze masz moja pełną zgodę i zachete, zeby do tego co piszę cos dopowiadac :) . Dzieki temu wielu z nas rozne rzeczy się rozjaśniają.

A co do filmu ze Statsballett Berlin-ekipa sprzątająca, to mi sie spodobal chociazby dlatego, ze jak taki czlowiek z ulicy zobaczy taka probke tanca z podpisem "balet", to potem na haslo "balet" przestanie sie moze zaświecać lampka "faceci w rajtuzach" .
A oprócz tego, to lubię tych chłopaków ze Statsballet: wszystkich i zawsze milo na nich popatrzec. :)
ODPOWIEDZ