Ćwiczenia rano??
nieee, ćwiczenia na czczo nie pomagają chudnąć;) Może z mięśni. A to dlatego, że jeśli nie zjemy przed ćwiczeniem rano czegoś (najlepiej białkowego) to lecą nam mięśnie, nie tluszcz. W ogóle jeśli się nie je nic, to lecą najpierw mięśnie a potem tłuszcz.
Ale to w ogóle oddzielny temat;)
A co do ćwiczeń rano- bardzo lubie;)
Ale to w ogóle oddzielny temat;)
A co do ćwiczeń rano- bardzo lubie;)
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
[quote:77a82dc635="Cheryl"]Ja mam niestety codziennie o 8 rano taniec klasyczny.
Wolałabym mieć około 10-11 ;)
Ponieważ jestem ZASPANA!![/quote:77a82dc635]
Ja w pierwszej klasie miałam jeden dzień w tygodniu klasykę o 8 i pamiętam, że to był koszmar. Prawie zawsze przychodziłam na ostatnia chwilę. Miałam chyba z 5 minut na przebranie się i zrobienie koka. W końcu zaczełam rano zakładać kostium rajstopy i jak przychodziłam do szkoły to tylko już baletki. Oprócz klasyki to miałam jeszcze dwa razy w tygodniu o 8 ludowy. A i nawet egzamin z klasyki miałam o 8.
Ogolnie rano mi się źle ćwiczy, bo jestem zaspana. Teraz mam klasyke na 3 i 4 lub 5 i 6 godz. lekcyjnej, więc jest lepiej, ale i tak mi sie najlepiej ćwiczy wieczorem.
Kiedyś to nawet specjalnie wstawałam o godzine wcześniej by sie porozciągac, ale potem jednak uznałam że wolę się wyspać, bo potem bym spała na drążku ;D
Wolałabym mieć około 10-11 ;)
Ponieważ jestem ZASPANA!![/quote:77a82dc635]
Ja w pierwszej klasie miałam jeden dzień w tygodniu klasykę o 8 i pamiętam, że to był koszmar. Prawie zawsze przychodziłam na ostatnia chwilę. Miałam chyba z 5 minut na przebranie się i zrobienie koka. W końcu zaczełam rano zakładać kostium rajstopy i jak przychodziłam do szkoły to tylko już baletki. Oprócz klasyki to miałam jeszcze dwa razy w tygodniu o 8 ludowy. A i nawet egzamin z klasyki miałam o 8.
Ogolnie rano mi się źle ćwiczy, bo jestem zaspana. Teraz mam klasyke na 3 i 4 lub 5 i 6 godz. lekcyjnej, więc jest lepiej, ale i tak mi sie najlepiej ćwiczy wieczorem.
Kiedyś to nawet specjalnie wstawałam o godzine wcześniej by sie porozciągac, ale potem jednak uznałam że wolę się wyspać, bo potem bym spała na drążku ;D
Ja codziennie rano ćwiczę w ogrodzie jeszcze zanim wszyscy w domu wstaną. Mam o tyle lepiej, że nie mam żadnych zajęć. Chociaż chętnie się z kimś zamienię:)
Mam pytanie. Czy jeśli rozciągam się codziennie dość intensywnie od tygodnia, to powinnam sobie zrobić jakąś przerwę? Wiem, że zakwasy są normalne, ale obawiam się, że po pewnym czasie nic już nie będę mogła zrobić, nawet usiąść w rozkroku :P
Mam pytanie. Czy jeśli rozciągam się codziennie dość intensywnie od tygodnia, to powinnam sobie zrobić jakąś przerwę? Wiem, że zakwasy są normalne, ale obawiam się, że po pewnym czasie nic już nie będę mogła zrobić, nawet usiąść w rozkroku :P
Re: Ćwiczenia rano??
[quote="staace"]Witajcie!!!! Mam do Was pytanie. Mianowicie czy ćwiczycie rano???? Bo wieczorem to pewnie większość ćwiczy ale ciekawi mnie to czy jak wstajecie (niektórzy do szkoły, inni do pracy) to czy ćwiczycie. Jeżeli ćwiczycie to ile Wam to zajmuje??? Są jakieś konkretne ćwiczeie które baaaardzo lubicie wykonywać???
Ja bardzo często mam rano ćwiczenia, w ostatnie wakacje pierwsze "ćwiczenia" miałem miałem o 6.00 :)
Ulubione ćwiczenie? Taka etiuda rozgrzewająca :) A inne ćwiczenie łatwiejsze do wytłumaczenia: szpagat turecki, i do przodu :smile:
Ja bardzo często mam rano ćwiczenia, w ostatnie wakacje pierwsze "ćwiczenia" miałem miałem o 6.00 :)
Ulubione ćwiczenie? Taka etiuda rozgrzewająca :) A inne ćwiczenie łatwiejsze do wytłumaczenia: szpagat turecki, i do przodu :smile: