[quote56]Jest mi ciężko pokazywać pozytywne emocje w rumbie która jest polega na uwodzeniu partnera przez partnerkę..[/quote56]
No właśnie o tym mowa.
Mam 14 lat, ale tańczę balet, i zeby zacząć towarzyski, musiałabym balet porzucić. Z tego powodu mam wątpliwości, nie wiem co wybrać. Niestety.
Mistrzyni świata rozpoczęła taniec w wieku 15 lat. Mój trener też. I ja również.
Jeśli czujesz towarzyski, to po prostu idź. Ja nie wiedziałam, że w ogóle istnieje taka szansa. A jednak
Jeśli chodzi o parterowanie, to oczywiście przy dobrych relacjach z partnerem wspólny trening okazuje się być o wiele bardziej efektywny i przyjemny, jednak niestety w t. towarzyskim jest to rzadkość, a więc i gra aktorska staje się czasem niezbędna.
Jedynie w skrajnych sytuacjach, w których partnerzy tak się nie znoszą, że nie mogą na siebie patrzeć, ich 'bariera parkietowa' może być usprawiedliwiona.
wznawiajac temat chciualam powiedziec ze ja w wieku 13 lat zaczelam trenowac taniec towarzyski i trenowalam go 3 lata... nie mialam oporow w okazywaniu uczuc np w rumbie ale to chyba zalezy do czlowieka i jego nastawienia.... teraz od ponad 3 lat naleze do zespolu baletowego i tak szczerze to ciagle sie zastanawaim czy dobra decyzja bylo porzucenie towarzyskiego dla baletu.... mnie pasjonuje taniec sam w sobie i jedyna technika ktorej zniesc nei moge jest hip hop i jego pochodne
[bf5]Alexa[/bf5] - mam identycznie! Tym bardziej, ze wszyscy zakładają, że skoro tańczę balet, poradzę sobie w każdym rodzaju tańca, i z trudem przychodzi im zrozumienie, że tak nie jest. Ale myślę, że u mnie to 'blokada psychiczna' - nie potrafię nauczyć się kroków hip-hopu (próbowałam!) - on jest taki agresywny.
[quote57="Nataszaa"]on jest taki agresywny[/quote57]
hip hop wcale nie jest agresywny .. Hip hop to przede wszystkim zabawa, funk i te sprawy, dopiero poźniej zostal zagarniety przez raperów z zachodniego wybrzeza, i ich wojny gangow...
to przykre, ze jest uwazany za jakis taniec przestepcow, Czarnuchów, ćpunów itd..
[quote98="Nataszaa"]
Mam 14 lat, ale tańczę balet, i zeby zacząć towarzyski, musiałabym balet porzucić. Z tego powodu mam wątpliwości, nie wiem co wybrać. Niestety.[/quote98]
na Twoim miejscu zostałabym przy balecie.. kiedy byłam mała chodziłam na zajęcia z baletu, jednak potem to rzuciłam, nie z powodu niezadowolenia, lecz z innych i gdybym miała możliwość nauki w szkole baletowej- byłoby to dla mnie spełnienie marzeń. Kocham taniec towarzyski, ale obecnie jestem w sytuacji, kiedy szukam partnera od około dwóch lat tańcząc ze znienawidzoną wręcz osobą
Dla mnie osobiscie hip hop tez kojarzy sie z pewnym rodzajem "agresji"... tzn nie mowie ze kazda jego odmina bo jest takze lirycal hip hop i on raczej "agresji" nie zawiera w sobie... co nie zmienia faktu ze za nim nie przepadam i nawet nie jestem w stanie pewnych ruchow wykonac ale to pewnie jest nastawienie i przelamanie sie dlatego tez sadze iz nie wszyscy tancerze musza tanczyc wszystkie techniki... rozumiem ze tancerz musi byc wszechstronny i powinien dawac sobie rade w kazdej technice ale moja pieta achillesowa jest napeeewno hip hop