temat banalny DLACZEGO KOCHACIE TANIEC??
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
za pasję. za sens życia. za cel.
za wolność.
za to, ze w tańcu mogę być tym, kim być zapragnę. za to ,ze w tańcu jestem soba. bez żadnych ograniczeń.
za to, że taniec daje uśmeich, poczucie własnej wartości.
pozwala odkryć i pokonac siebie, swoje słabosci, swoje kompleksy. zmienia człowieka.
za to, że jest ucieczką od rzeczywistosci, od problemow, od smutku. stawia nas ponad to.
daje mobilizację, ambicję, energie. satysfakcje.
za to, że jest w kazdej minucie zycia. że nie msuze go szukać daleko, bo jest we mnie.
za to, że czuję go w każdej cząstce zmęczonego ciała, w każdym siniaku i w każdej drobnej kontuzji.
za to... za to, że tańcząc wiem, czego chce.. za to, że na parkiecie po prostu czuję że żyję.
za wolność.
za to, ze w tańcu mogę być tym, kim być zapragnę. za to ,ze w tańcu jestem soba. bez żadnych ograniczeń.
za to, że taniec daje uśmeich, poczucie własnej wartości.
pozwala odkryć i pokonac siebie, swoje słabosci, swoje kompleksy. zmienia człowieka.
za to, że jest ucieczką od rzeczywistosci, od problemow, od smutku. stawia nas ponad to.
daje mobilizację, ambicję, energie. satysfakcje.
za to, że jest w kazdej minucie zycia. że nie msuze go szukać daleko, bo jest we mnie.
za to, że czuję go w każdej cząstce zmęczonego ciała, w każdym siniaku i w każdej drobnej kontuzji.
za to... za to, że tańcząc wiem, czego chce.. za to, że na parkiecie po prostu czuję że żyję.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Z punktu widzenia widza.
Moja fascynacja baletem zaczęła się od tego, że na studiach doszłam do wniosku, że w sztuce w ogólności przedkładam formę nad treścią. Doszłam do takiego wniosku przy okazji czytania, teatru itd.
Jak tak pomyślałam to zaczęłam sobie chodzić na balet i od pierwszego spektaklu już wiedziałam, że to jest właśnie to.
Teraz przeistoczyło się to w uzależnienie. Nie ma innej formy sztuki, która by mnie była w stanie tak zachwycić, rozmarzyć. Czasem się zdarza,. że po dobrym spektaklu kilka dni dochodzę do siebie.
Podchodzę do baletu odczuciami. Niew wysilam się , żeby uczyć się terminów itd. To jest imresja- wrażenie odczucie i nie chcę tego brać w inny sposób.
Do rozwoju tej pasji przyczyniło się też to, iż mieszkam w Łodzi a jak łódź to ŁSB.
Moja fascynacja baletem zaczęła się od tego, że na studiach doszłam do wniosku, że w sztuce w ogólności przedkładam formę nad treścią. Doszłam do takiego wniosku przy okazji czytania, teatru itd.
Jak tak pomyślałam to zaczęłam sobie chodzić na balet i od pierwszego spektaklu już wiedziałam, że to jest właśnie to.
Teraz przeistoczyło się to w uzależnienie. Nie ma innej formy sztuki, która by mnie była w stanie tak zachwycić, rozmarzyć. Czasem się zdarza,. że po dobrym spektaklu kilka dni dochodzę do siebie.
Podchodzę do baletu odczuciami. Niew wysilam się , żeby uczyć się terminów itd. To jest imresja- wrażenie odczucie i nie chcę tego brać w inny sposób.
Do rozwoju tej pasji przyczyniło się też to, iż mieszkam w Łodzi a jak łódź to ŁSB.