powodzenia na maturze
Przedstawialnia
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Z początku nie chciałam nic tu o sobie pisać (nie uważam się za osobę superinteresującą i wartą chociaż jednego posta o niej samej), jednakże Agnes mi kazała, więc jakby co to przez nią
.
Żyję tańcem i nie ma sekundy w moim nędznym życiu, abym o nim nie myślała. Chociaż to brzmi banalniej niż najbanalniejsza rzecz na świecie, taniec kocham i tyle. Kiedy nie tańczę, myślę o tańcu. Nawet kiedy robię zadanie z matmy, w drugiej części móżdżka mam jedynie: taniec taniec taniec. Wszystko co słyszę, widzę, czuję, myślę, jem, dotykam, kojarzy mi się z jedną jedyną rzeczą. Sami chyba potraficie domyślić się z czym.
Mam swój taki malutki świat, do którego mało kogo dopuszczam. Równocześnie prowadzę z trzy pamiętniki, piszę, śpiewam i gram - ale nie na instrumencie, lecz w teatrze (i na nerwach
). Uwielbiam teatr, jego atmosfera mnie w jakiś tam sposób ponosi. Chociaż sporo gadam, nie ma takiej osoby na świecie, która by mnie tak naprawdę-naprawdę znała. Przyznaję, że nikomu w tym nie pomagam, ale samej ze sobą jest mi dobrze. Mam swoje humorki i fazy: jednego dnia wariuję z powodu "Mikołajka", następnego cały dzień ryczę po obejrzeniu "Bez mojej zgody". Ktoś mi kiedyś powiedział, że moje zmiany humoru są fascynujące.
Feministka, działaczka Greenpeace`u, humanistka, kociara, podróżniczka, filozof, uparta jak 120. Z całych sił dąży do tego, by kiedyś stać się prawdziwą tancerką. I kiedyś się nią stanie. Kiedyś.
Żyję tańcem i nie ma sekundy w moim nędznym życiu, abym o nim nie myślała. Chociaż to brzmi banalniej niż najbanalniejsza rzecz na świecie, taniec kocham i tyle. Kiedy nie tańczę, myślę o tańcu. Nawet kiedy robię zadanie z matmy, w drugiej części móżdżka mam jedynie: taniec taniec taniec. Wszystko co słyszę, widzę, czuję, myślę, jem, dotykam, kojarzy mi się z jedną jedyną rzeczą. Sami chyba potraficie domyślić się z czym.
Mam swój taki malutki świat, do którego mało kogo dopuszczam. Równocześnie prowadzę z trzy pamiętniki, piszę, śpiewam i gram - ale nie na instrumencie, lecz w teatrze (i na nerwach
Feministka, działaczka Greenpeace`u, humanistka, kociara, podróżniczka, filozof, uparta jak 120. Z całych sił dąży do tego, by kiedyś stać się prawdziwą tancerką. I kiedyś się nią stanie. Kiedyś.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
To i ja się ujawnię, Ewa mi na imię, tańczyć nie mogę, nigdy nie mogłam i nie będę mogła z racji zdrowia, ale za to mogę nic innego nie robić, tylko patrzeć
Moja wiedza na temat baletu nie jest imponująca, ale szybko się to zmienia, ponadto zaglądam anonimowo na forum od marca i lubię jego atmosferę, uznałam, że dołączę 