[quote:bf11648599="Agnieszka P."]no to mnie rozbawiles do lez. Wedlug mojej wiedzy osoby, ktore pisza w poczytnych pismach recenzje baletowe:
-) nie konczyly SB;
-) nie umieja nazawac po francusku podstaw;
-) nie umieja napisac nic poza "podobalo mi sie", "tancerze tanczyli dobrze, zle, pokazali kuszt itd", "tancerze za malo tanczyli, a za duzo chodzili';
-) warto isc /nie warto isc.[/quote:bf11648599]
Ależ Agnieszko, nie imputuj mi, że ja zakładam taki kompletny brak wiedzy u potencjalnych krytyków.
Ja nic nie napisałem jak jest a wiedza i to interdyscyplinarna jest konieczna aby nim zostać. Wydawało mi się , że to jest poza wszelką dyskusją :sad:
praca związana z tańcem
pytanie: co da gadanie "piękny arabesk solistki, takie i takie corps w takiej i takiej scenie" jakiemuś przeciętnemu Kowalskiemu który nie ma bladego pojęcia o czym mowa, a wyłącznie chce spędzić miły wieczór z żoną w teatrze?
gdyby to była specjalistyczna gazeta o teatrze czy tańcu, to owszem - ale w brukowcach jest spotykana prosta forma dla zwykłego widza...
gdyby to była specjalistyczna gazeta o teatrze czy tańcu, to owszem - ale w brukowcach jest spotykana prosta forma dla zwykłego widza...
Maron, trafiłaś w sedno - ja mogę (mogłam) napisać super fachową recenzję z baletu ale nikt (żadne pismo) by mi jej nie zamieściło, bo nikt nic nie zrozumie. Ba, napisałam kiedyś re4cenzję z koncertu gdzie nazwy instrumentów flet, obój i klarnet kazano mi zamienić na "instrumenty dęte" bo to w zupełności wystarczy. A tekstu o trudnościach baletu w Polsce nie chciano mi wydrukowac w Polityce (tygodnik wydawałoby się dla inteligentnych ludzi) bo był... zbyt fachowy... Więć: krytyk baletowy powinien mieć wiedzę o jakiej marzy Sagittaire, ale przynajmniej obecnie w naszych warunkach niezbyt często moze ją pokazać. A jak wiadomo organ (wiedza) nieużywany (nieużywana) zanika ;)
No ale wracajmy do tematu - zawodów zwiazanych z tańcem
No ale wracajmy do tematu - zawodów zwiazanych z tańcem
-
Hildegarda
- Posty: 49
- Rejestracja: wt gru 22, 2009 11:04 pm