Kiedyś miałam taki stary biustonosz, w którym było dużo grubej gąbki.
Rozprułam go, wyciągałam gąbkę i obszyłam ją tak, by pasowała mi jako nakładka na palce. Gąbka była w takim kształcie, że nie było jakiś tam wielkich problemów z szyciem, itp. W ogóle nie widzę żadnej filozofii w uszyciu sobie z jakiejś grubej gąbki nakładki na palce.
Poduszki na ramiona też zapewne znakomicie by się nadały!
Pewnie nie było to tak wygodne jak silikonowe wkładki, ale porównując do innych gąbczastych wkładek, były równie wygodne
[quoteb6="Elliot"]miałam zawsze ten sam problem, że wszystkie wkładki były za krótkie (niestety mam nienormalnie długie palce)[/quoteb6]
Ja też mam długie palce [bb6]Elliot[/bb6]. Muszę przyznać, że ja nie zauważyłam takiego efektu
na moich palcach
EDIT: Ja mam wkładki LIKO PINK z Grishko, do point z Sanshy.
Perfekcyjny duet
może masz węższe stopy i przede wszystkim inny rodzaj stopy
miałam takie białe Liko i jakies inne silikonowe z grishko. nie dość, że średnio pasowały, to raczej szybko pękły w miejscu dużego palucha.
teraz zainwestowałam w ouch pouch
Ja na jedną lekcję zamieniłam się z koleżankami na wkładki. Ona wzięła moje silikonowe z Grishko, a ja jej wkładki z materiału z Akcesu.
Ja nie mogłam z tymi wkładkami tańczyć, zrobić sissone simple na pointach.... po prostu nic.
Moja koleżanka nie mogła natomiast nic zrobić w moich wkładkach, więc jakie wkłaadki dla kogo najlepsze, to tylko kwestia przyzwyczajenia......
Chciała bym jeszcze dodać, że te Akcesowe wkładki były straszne....
Hej.
Piszę tu do was z takim pytaniem,czy miała może któraś z was,bądź może czy słyszała opinie na temat wkładek silikonowych z Rumpfa ?
http://www.do-tanca.pl/pl/p/Wkladki-do-point-Rumpf-1416/70
Liczę na szybką odp.ponieważ wkładki są mi praktycznie już potrzebne i zastanawiam się nad ich kupnem.
[quote6e="Georgia~"]ja mam Sansha silikonowe takie przezroczyste z dziurkami do przepływu powietrza i powiem tyle: beznadzieja!!!!!
porwały się po tygodniu nie mam pojęcia jak to zrobiłam [/quote6e]
Moja znajoma ma takie same, też z Sanshy. Są baaardzo fajne! Ćwiczyłam w nich przez pewien okres czasu. Są cienkie i bardzo dobrze się dopasowują, w ogóle nie czułam bólu. W takich właśnie wkładkach trzeba uważać na długość paznokci... Bo jak są za długie, to wystarczy raz je ubrać i dziura od razu.