O wszystkim i niczym
A ja moze tak troche nie na temat,ale chce sie pochwalić,że w poniedzialek moja grupa baletowa(no i w sumie moj zespół z ludowego) tańczą w teatrze miejskim,jest to taki świateczny "spektakl", ktory trwa mniej więcej 1,5 h. Co prawda tym razem nie mam solówki,lecz jest nas na scenie tylko 4 więc będzie bardzo kameralnie ;) Mamy aż dwa tańce, gdzyż jesteśmy tylko gośćmi Lubuskiego... Tańczymy do Czajkowskiego, więc to ogromny zaszczyt jak dla takiego żółtodzioba jak ja...
PS juz mam stresa, czuję,że jutro będę cała różowa :oops:
PS juz mam stresa, czuję,że jutro będę cała różowa :oops:
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
-
ladanseuse
- Posty: 13
- Rejestracja: pt gru 17, 2010 8:20 pm
-
ladanseuse
- Posty: 13
- Rejestracja: pt gru 17, 2010 8:20 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:3bb21cab42="Cheryl"]Szukam teatrów baletowych na świecie o nie najgorszym poziomie, ale też nie takim jak zespoły, w którym tańczą same Zakharove[/quote:3bb21cab42]
teatrow, czy teatrow tanca tez? bo jesli chodzi o to drugie, to slyszalam, ze w Berlinie sie sporo dzieje i jest pod wzgledem roznorodnosci i otwartosci atrakcyjniejszy dla niz np. Paryz (zamkniety na obcych) czy Belgia (ma super ludzi \szkolonych po swojemu i ogolnie potworna konkurencja).
Slyszy sie czasem o jakis teatrach na Cyprze czy w Grecji, czy w Egipcie, gdzie kogos tam przyjeli po polskiej szkole baletowej albo z mniej wiecej podobnymi umiejetnosciami jak dobry uczen polskiej baletowki ale jak to jest, to ciezko powiedziec. Generalnie w tych duzych, znanych teatrach jest ciezko, niektorym sie udaje jak Krajewskiemu czy Dudkowi ale to rzadko. Cześciej jest tam, ze swietny tancerz z Polski potrafi utknąć tam na cale lata w corps nie tanczac zadnych rol solowych, wowczas gdy w Polsce bylby po krotkim czasie juz solista. Trzeba miec szczescie i sledzic ogloszenia o audycjach. Ale jak czasem patrze na kariery tancerzy, ktorzy w Polsce pierszy sezon po SB zaczeli od głównych ról a teraz np w Berlinie tancza w dziesiatym rzedzie corps ktorys rok, to zastanawiam sie, po jaka anielke tam tkwią???
teatrow, czy teatrow tanca tez? bo jesli chodzi o to drugie, to slyszalam, ze w Berlinie sie sporo dzieje i jest pod wzgledem roznorodnosci i otwartosci atrakcyjniejszy dla niz np. Paryz (zamkniety na obcych) czy Belgia (ma super ludzi \szkolonych po swojemu i ogolnie potworna konkurencja).
Slyszy sie czasem o jakis teatrach na Cyprze czy w Grecji, czy w Egipcie, gdzie kogos tam przyjeli po polskiej szkole baletowej albo z mniej wiecej podobnymi umiejetnosciami jak dobry uczen polskiej baletowki ale jak to jest, to ciezko powiedziec. Generalnie w tych duzych, znanych teatrach jest ciezko, niektorym sie udaje jak Krajewskiemu czy Dudkowi ale to rzadko. Cześciej jest tam, ze swietny tancerz z Polski potrafi utknąć tam na cale lata w corps nie tanczac zadnych rol solowych, wowczas gdy w Polsce bylby po krotkim czasie juz solista. Trzeba miec szczescie i sledzic ogloszenia o audycjach. Ale jak czasem patrze na kariery tancerzy, ktorzy w Polsce pierszy sezon po SB zaczeli od głównych ról a teraz np w Berlinie tancza w dziesiatym rzedzie corps ktorys rok, to zastanawiam sie, po jaka anielke tam tkwią???
[quote:a02100c370="Sagittaire"]Ale jak czasem patrze na kariery tancerzy, ktorzy w Polsce pierszy sezon po SB zaczeli od głównych ról a teraz np w Berlinie tancza w dziesiatym rzedzie corps ktorys rok, to zastanawiam sie, po jaka anielke tam tkwią???[/quote:a02100c370]
A nie zastanawialaś sie nad tym, że 10-ty rząd tam to być może wyższy poziom i co ważne wieksze pieniadze i prestiż niż u nas 1-szy?
A nie zastanawialaś sie nad tym, że 10-ty rząd tam to być może wyższy poziom i co ważne wieksze pieniadze i prestiż niż u nas 1-szy?