Droga Sagi, Carmen to oczywiscie od Carmen , a Dorian to od głównego bohatera mojego ulubionego serialu Hoży doktorzy
[quote1f="Sagittaire"]PS suczki to najlepsze psy; wiem z doświadczenia.[/quote1f]
własnie chyba wolałabym suczkę bo nie siusiają na wszystko co popadnie, i wogle takie milsze i łatwiejsze do nauczenia czegos mi sie wydają.. a masz moze suczke?
[quote1f="Sagittaire"]Zresztą dotyczy to wszystkich gatunków istot żywych [/quote1f]
teraz nie mam nic ale cale zycie moi rodzice mieli jakiegos psa/jakies psy wszystkich płci i wiem z doswiadczenia, ze suczki sa fajne: są mniej zawzięte; bardziej można z nimi dojść do ładu, bardziej przejąć kontrolę ale jak sie urodzą same samce to co zrobić: weźmiesz i tez pewnie będzie fantastyczny:)
Ja bym wzięła psa. Nie wiem dlaczego tak ale psa.
No i mniej płacisz za kastrację samca niż sterylizację samicy.
Ale to nie wazne bo najwazniejszy jest zwierzak.
i pewnie tak zrobie bedzie Carmen
jakas mala odmiana, bo na moim osiedlu chyba wiekszosc psów ma imiona związane z jedzeniem: Cola, Torcik, Tofik, Ciacho itd
A czy zastanawiacie się, czy temu psu lub innemu zyjątku potraficie zapewnic wlasciwe warunki, zaspokoic potrzeby fizjologiczne o czasie i emocjonalne we własciwym wymiarze, czy znacie psychologie psa lub innego zwierzaczka.
Czy zdajecie sobie sprawe, ze to nie tylko przyjemnosc , ale obowiazek?
Zastanowcie sie czy to nie chwilowy kaprys!
Jak będziecie dzielić czas baletu, zainteresowania baletem z takim zwierzkiem - psem, bo o taką istotę dośc rozumną chodzi.
"Nie lubię psow" - ale mam nie z własnego wyboru, ale nie lubie jak dzieje sie z nimi nie tak jak byc powinno, bo z obiektywnych powodów......
A ja mam pieska W sumie to nie jest to taki malutki piesek, bo to wilczur. Ale mimo że ma już 6 lat nadal zachowuje się jak szczeniak i jest to chyba najmądrzejszy pies jakiego spotkałam (no dobra może nie najmądrzejszy, ale ma łeb do sztuczek ^-^).
Jaromirze, oczywiście ze sie nad tym zastanawialam, prawde mówiąc cały czas się zastanawiam, i chyba nikt z góry nie może powiedziec ze od razu bedzie idealnym opiekunem itd , ale wiem ze bede robic wszystko jak tylko bede potrafic najlepiej, i przy niewielkiej pomocy osób ktore sie na tym lepiej znaja, mysle ze to powinno wystarczyc. Mam nadzieje..
a co do tego czy to nie chwilowy kaprys to zdecydowane NIE, bo o psie marze od ZAWSZE
Ja pochwalę się chomikiem dżungarskim imieniem Hantaro (dziewczynka). Imię wzięło się ze starej bajki dla dzieci, która zawsze oglądałam a występowały w nim chomiczki. Hantaro jest już dość stara [niedługo 4 urodzinki]. Mam jeszcze psa labradora retrivera o imieniu Salma od aktorki. Mój króliczek ma 13 lat i nazywa sie Diasia. Mam również konia, niestety w domu by nie mógł żyć więc żyje na działce w stadninie