Czarny łabędź - film, reż: Darren Aronofsky
[quote9e="Kasia G"] Nie sądze aby np. wielu rodziców było zadowolonych gdyby wiedziało ze ich 12letnia córeczka ogląda w kinie w filmie "o balecie"" sceny lesbijskie...[/quote9e]
Przepraszam Kasiu, ale ta scena była tylko urojeniem Niny, tak nie było w rzeczywistości...
A tak naprawdę, jeżeli mówimy o młodych nastolatkach, to sceny gdzie lała się krew w tym filmie były bardziej porażające i nieodpowiednie.
Przepraszam Kasiu, ale ta scena była tylko urojeniem Niny, tak nie było w rzeczywistości...
A tak naprawdę, jeżeli mówimy o młodych nastolatkach, to sceny gdzie lała się krew w tym filmie były bardziej porażające i nieodpowiednie.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote10="jaromir"]ta scena była tylko urojeniem Niny, tak nie było w rzeczywistości...[/quote10]
a jakie to ma znaczenie?
a apropos dzieci: ja mam sporo ponad 13 lat i filmu nie zobaczę, albowiem mam wyjątkowo słabą odpornosc na zdzieranie skóry i takie tam, więc sobie daruję. Maron-masz rację, ze teraz i 8 latki oglądają dużo straszniejsze filmy ale czy to jest dobre to sama nie wiem stykając sie z takimi dziecmi czasem.....
a jakie to ma znaczenie?
a apropos dzieci: ja mam sporo ponad 13 lat i filmu nie zobaczę, albowiem mam wyjątkowo słabą odpornosc na zdzieranie skóry i takie tam, więc sobie daruję. Maron-masz rację, ze teraz i 8 latki oglądają dużo straszniejsze filmy ale czy to jest dobre to sama nie wiem stykając sie z takimi dziecmi czasem.....
[quotea8="Sagittaire"][quotea8="jaromir"]ta scena była tylko urojeniem Niny, tak nie było w rzeczywistości...[/quotea8]
a jakie to ma znaczenie?
.[/quotea8]
no własnie, ja tez pamietam ze swojego dzieciństwa kilka duzo łagodniejszych scen (zarówno drastycznych jak i erotycznych) które jak sadze wywarły na mnie duży wpływ i byc moze zakodowały w odświadomosci jakieś "traumy". To ze dziś dzieci sa na to narazone i "i tak oglądają" nie musi oznaczac całkowitego przyzwolenia. Narotyki istnieją ale to nadal nie oznacza ze pozwalamy na dostep do nich "bo i tak do nich trafią"...
a jakie to ma znaczenie?
no własnie, ja tez pamietam ze swojego dzieciństwa kilka duzo łagodniejszych scen (zarówno drastycznych jak i erotycznych) które jak sadze wywarły na mnie duży wpływ i byc moze zakodowały w odświadomosci jakieś "traumy". To ze dziś dzieci sa na to narazone i "i tak oglądają" nie musi oznaczac całkowitego przyzwolenia. Narotyki istnieją ale to nadal nie oznacza ze pozwalamy na dostep do nich "bo i tak do nich trafią"...
przecież tu absoltnie nie chodzi o to co ogląda dzisiejsza młodzież, to co ogląda świadczy tylko o jej wychowaniu, wiadomo, ze są portale i miejsca gdzie dostęp do erotyki i drastyczności jest prosty łatwy i szeroko dostępny ale chyba na tym polega edukacja by pewne rzeczy ograniczać bo to co się potem dzieje z takimi dziećmi i jak one się zachowują jako dorośli woła czasem o pomstę do nieba.
Właśnie przeświadczenie, że jest to film "o balecie" (a przecież nie jest) doprowadza do tego, że na sali kinowej lądują dzieci z matkami i wiercą się skrępowane podczas odważniejszych scen w "Czarnym Łabędziu". Ale z drugiej strony wiek nie świadczy o dojrzałości psychicznej i pojmowaniu pewnych rzeczy, prawda?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am