Body
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Tez według mnie wydawanie tylu pieniędzy na głupi kostium wydaje się niemadre. Kiedy pomyśle, ile za 140 zł mogłabym kupić mniej markowych i szpanerkich ciuszkow baletowych i inych gadżetów...
A w ogóle, może to się wydać dziwne, ale ja kilka razy navylam kilka bardzo porządnych kostiumów w zwykłych lumpkach, oczywiście za śmieszne pieniądze. A służą mi fantastycznie, z tego zakupu jestem bardzo zadowolona.
A w ogóle, może to się wydać dziwne, ale ja kilka razy navylam kilka bardzo porządnych kostiumów w zwykłych lumpkach, oczywiście za śmieszne pieniądze. A służą mi fantastycznie, z tego zakupu jestem bardzo zadowolona.
Lailana, wydaje mi się, że ja taki miałam (mój pierwszy kostium:-)) - jeśli to jest taki sam jak można było kupić w Sawarcie (tylko tam kosztował ok. 60zł). Mój był bawełniany, o identycznym kroju jak ten z linku. Wydaje mi się, ze to ten sam polski producent.
Przechodząc do rzeczy- jak za taką cenę to kostium nie był zły, fakt, że musiałam go zszywać, ale nadal służy mojej koleżance więc mogę go polecić. Oczywiście, że te firmowe kostiumy są lepsze (ładniej się układają, są wygodniejsze no i materiał jest trwalszy), ale i droższe.
A co do tematu moje ulubione kostiumy to Capezio i Mirella - najbardziej siebie w nich lubię, są wygodne i dobre jakościowo oraz bardzo ładne.
Jeśli chodzi o inne to Grishko są również godne polecenia (chociaż nie wszystkie modele - ja preferuje te z welurową wstawką), Sansha świetnie się układa, niestety czasami traci kolor po kilku praniach, Bloch w sumie ok, ale mój (jedyny) kostium tej firmy się troszkę postrzępił, jakieś nitki wychodzą i jest z dosyć grubego materiału.
No i jeszcze kostiumy W&T - nie są bez zastrzeżeń, ale biorąc pod uwagę cenę również polecam:). Tylko z tego co słyszałam to już ich nie szyją:(
Przechodząc do rzeczy- jak za taką cenę to kostium nie był zły, fakt, że musiałam go zszywać, ale nadal służy mojej koleżance więc mogę go polecić. Oczywiście, że te firmowe kostiumy są lepsze (ładniej się układają, są wygodniejsze no i materiał jest trwalszy), ale i droższe.
A co do tematu moje ulubione kostiumy to Capezio i Mirella - najbardziej siebie w nich lubię, są wygodne i dobre jakościowo oraz bardzo ładne.
Jeśli chodzi o inne to Grishko są również godne polecenia (chociaż nie wszystkie modele - ja preferuje te z welurową wstawką), Sansha świetnie się układa, niestety czasami traci kolor po kilku praniach, Bloch w sumie ok, ale mój (jedyny) kostium tej firmy się troszkę postrzępił, jakieś nitki wychodzą i jest z dosyć grubego materiału.
No i jeszcze kostiumy W&T - nie są bez zastrzeżeń, ale biorąc pod uwagę cenę również polecam:). Tylko z tego co słyszałam to już ich nie szyją:(
-
calawtrawie
- Posty: 64
- Rejestracja: czw lis 05, 2009 10:11 pm
zawsze fajnie znaleźć coś taniego, ale nie zawsze się niestety da. zresztą jakoś ostatnio lumpeksy straciły na jakości. szukam, szukam i nic fajnego za tanio nie mogę znaleźć. ale odkładając temat lumpesiów na bok, mogę powiedzieć, że chwalę sobie bardzo kostiumy z grishko, więc te bym polecała. bardzo lubię na ramiączkach, taki zwykły z przeważającą częścią lycry. mam go już od dawna, a cały czas świetnie leży i wygląda. w grishko podoba mi się, że na linii bioder są głęboko wycięte, przez to nogi wydają się dłuższe :) tylko przy grishko trzeba uważać z numeracją, bo jest trochę pokręcona (mając xs i s muszę kupować rozmiar 40)