Malarstwo i taniec

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Malarstwo i taniec

Post autor: Sagittaire »

Gdzieś był chyba taki temat ale nie moge znalesc... W kazdym razie co sadzicie o tych obrazach???????:
W załaczeniu reportaż z wernisażu malarstwa o tematyce flamenco, który odbył się w kwietniu 2010 roku w "Galerii Panorama" Krakowskiego Centrum Konferencyjnego - Dwór w Tomaszowicach. Wernisaż wystawy Renaty Brzozowskiej i Romy Rymszewicz-Ranz

http://www.youtube.com/watch?v=aopkCJlyUAo
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

http://www.brzozowska-art.pl/pl/malarstwo-olejne-flamenco.html tu sa obrazy, strona dziala dosc dziwnie, ale da sie ogladac. jesli chodzi o mnie to moge powiedziec ze mi sie podobaja i jest to kawalek niezlego malarstwa, choc - jak sie to mowi - nie urywa ono tego miejsca gdzie plecy traca swoja szlachetna nazwe.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

TAK???? przyznam szczerze, ze głównie właśnie na Twoja i Inaenki opinie czekałam i mnie zdziwiła, bo mi tam czegos brakuje i jezeli chodzi o przekaz i o technikę. Z tym, ze ciężko chyba uchwycic ruch i cały ten taneczny zamęt. kojarzycie jakies obrazy, gdzie ruch by lepiej wyrazony?
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Moja opinia Cię interesowała? O łał :) (po chwili - Aha! Bo flamenco!?)
Coś mi się wydaje, ze wypowiadałam się gdzieś na temat tych obrazów. Dziwne są dla mnie w odbiorze - technika powinna nadać im mocy a tymczasem spłaszcza przekaz, nie wiem czy bardziej chodzi o taniec czy tancerki, ale ani jedno ani drugie nie przemawia do mnie w sposób autentyczny. Nie wiem czemu - przysięgam, nie wiem, ale spod gruntu wyziera mi słowo "kicz" - z całym szacunkiem dla autorki, próbuje sobie to wyjaśnić , ale jakoś nie mogę :(

Może nie lubię dosłowności? http://grafdan.w.interia.pl/malarstwo.html - zobacz "Symfonię' i "Taniec", to do mnie szybciej przemawia.
W ogóle współczesne, abstrakcyjne, lekko surrealistyczne nawet, malarstwo chyba wolę (dosłowne to można robić zdjęcia ;) )
Jedynie zarys ciała, niedbała linia, która wyraźnie ukazuje nie tylko ruch, ale również intencję, stan ducha tancerza i to bez pokazania twarzy o - to lubię :)

na przykład: http://www.bimago.com/paintings/abstract-paintings/figure-paintings/blue-dance.html

Musi być coś bardzo szczególnego w 'tanecznych' obrazach realistycznych, żeby zwróciło moją uwagę i żebym zapragnęła taki mieć na ścianie :)
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

ja ogladalem nie tylko te z flamenco - ogolnie te obrazy sa bardzo malarskie (ale wszystkie malowane identycznie) i do kiczu jednak im daleko (choc portrety sa raczej slabe i widac ze malowane z niewlasciwych zdjec), a trafienie w gust i oczekiwanie danego odbiorcy to zdecydowanie inna sprawa i nie licze na to ze urodzi sie taki co wszystkim dogodzi. koniec koncow - fajne, ale bez rewelacji.

kicz mamy np tu: http://www.artoflegendindia.com/western-style-dance-painting-p-23311.html no i oczywiscie wszedzie w miastach gdzie na ulicy sprzedaje sie 'obrazy', a tematyki tanecznej tam niestety nie brakuje... w ogole jest to temat ktory jest podatny na kiczowatosc i trzeba miec duza swiadomosc artystyczna zeby w ten kicz nie popasc. troche jak z zachodem slonca - da sie namalowac zeby nie byla to tandeta, ale naprawde bardzo niewielu sie to udaje...

sam sie moze kiedys zmierze z tancerka flamenco, juz kiedys to planowalem.
eventail
Posty: 89
Rejestracja: czw lip 15, 2010 6:14 am

Post autor: eventail »

Ciekawym połączeniem malarstwa i tańca są zdjęcia tancerzy Art Color Balet. Podczas występu tancerze tańczą wymalowani od stóp do głów farbami do ciała. Mam o nich album nawet, bardzo ciekawa pozycja i na pewno ucieszy oko. ;) A tu jest ich strona:
http://www.baletcolor.pl/
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Inaenko - nie tylko dlatego :D ; generalnie - jak zauważyłaś - lubię Cię czasem podpytac na różne tematy, nie tylko flamenko, tez np Portman, czy pas de chat... I dobrze zrobiłam zresztą pytając Cię, bo czułam, że możesz miec podobne zdanie. Te obrazy z linków Twoich bardzo mi sie spodobały. Coś w sobie mają. Bardziej oddaja istote tańca, a oprócz tego są jakieś bardziej mi odpowiadające. Taki na ścianie może bym i sobie powiesiła.

Z tym, ze kiczem bym obrazów tej artystki chyba nie nazwała. Widac jakiś warsztat, jakąś fascynację tańcem. Mi one nie odpowiadają na tyle, żebym sobie jeden kupiła ale ja akurat nie jestem żadnym wyznacznikiem dobrego gustu w malarstwie...:) - ot mogę tylko powiedziec subiektywne wrażenie.
Przede wszystkim widac jednak róznicę miedzy tym kiczem, ktory przywołał Jerzy, a tymi obrazami, z których przenika jakas technika, jakaś fascynacja tańcem, jakieś przetransponowanie flamenco, jakaś mysl i jakis gust artystki. Może takie niedopowiedzenie mi się nie do konca podoba ale tak jak mówie, ja nie jestem w tym temacie żadnym autorytetem.

Nie wiem jak się uda zrealizowac plany ale mam wrazenie, ze jakbys Jerzy namalowal kiedys tancerke, to chyba bardziej by to mnie trafilo niz to flamenco.

Malowani tancerze super:):):)- kiedys , dawno temu cos takiego widziala w jakims spektaklu ale jakos za Chiny nie moge sobie przypomniec w jakim....
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Ależ czy ja nazwałam te obrazy kiczem? Nie!
Napisałam:[quotee3]Nie wiem czemu - przysięgam, nie wiem, ale [be3]spod gruntu[/be3] wyziera [be3]mi[/be3] słowo "kicz" - z całym szacunkiem dla autorki, próbuje sobie to wyjaśnić , ale jakoś nie mogę[/quotee3] - całkiem subiektywnie, mówiąc tylko [be3]od siebie[/be3] zaznaczając, że trudno mi to wyjaśnić, wyczuwam lekką kiczowatość gdzieś w tle. No to chyba jest różnica, prawda? Jerzy napisał, że [ie3]do kiczu im jednak daleko [/ie3] - jakby na to popatrzyć tak jak na moje słowa, to według Jerzego, mimo odległości, są na tej drodze :P

Może. Może dlatego, że malowane są z nieodpowiednich zdjęć, jak zauważył Jerzy?
Może dlatego że wyglądają jakby w założeniu miały chwycić odbiorcę za oko/serce natychmiast? a ja nie lubię 'sztuki instant', jestem bardziej wymagająca. Ona musi mnie wciągać, kazać mi myśleć, szukać drugiego dna, czytać między wierszami, plamami...

Przykład Jerzego na kicz, nie mieści się w ogóle w moim rozumieniu malarstwa jako sztuki (po zobaczeniu tego ciężko mi śniadanie teraz przełknąć ;) )
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

ależ ja nie napisałam, ze dla Ciebie te obzazy sa kiczem :) - padło w wypowiedzi Jerzego i Twojej gdzies miedzy wierszami czy nie słowo kicz, więc się odniosłam, czy dla mnie jest kiczem, pisalam o sobie, nie o innych:).
Generalnie moj główny zarzut to ten, ze nie podoba mi sie sposób podejścia do tematu, próba spotęgowania wrazenia dynamiki, ruchu. Mam wrażenie, ze jest tu lekka przesada. Chodzi mi o malowanie tych rozmazan, czy jak to sie nazywa, tych jakby wirujących cząstek materii, mających pogłębic wrazenie ruchu. to jest dla mnie główna wada tych obrazów.
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[quotedf]Przykład Jerzego na kicz, nie mieści się w ogóle w moim rozumieniu malarstwa jako sztuki[/quotedf]
kicz w ogole nie miesci sie w pojeciu sztuki... probuje bardzo usilnie ja udawac ale nia nie jest i dlatego jest kiczem.

zdjecia na wzor do malowania trzeba umiec dobrac - jezeli artysta maluje z tego co mu sie nawinie to niestety to widac. widac tez jak wybiera/robi je celowo pod swoim katem malarskim. wtedy jego sztuka jest spojna formalnie. ta nie jest (jesli nie liczyc ze wszystko jest malowane identycznie)

[quotedf]jakbys Jerzy namalowal kiedys tancerke, to chyba bardziej by to mnie trafilo niz to flamenco. [/quotedf]
nie mow 'hop' (; jak namaluje to wtedy ocenisz (:
ODPOWIEDZ