Jak poderwać baletnicę?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Jak poderwać baletnicę?

Post autor: Fakebook »

(mam nadzieję że nie ma tu wojowniczych feministek!)

A nawet jeśli są, to pragnę na wstępie prosić, aby nie traktować tego tematu śmiertelnie poważnie. Pragnę też prosić, aby nie traktować go zupełnie jak żartu, bo tak naprawdę to chcę się dowiedzieć jak poderwać baletnicę. Słowo honoru.

Dlaczego? Poniewasz, drogie dziewczyny, jestem wami zafascynowany. Generalizuję oczywiście, bo nie wiem jak osobiście wyglądacie, ale stereotyp baletnicy - smukłej posiadaczki nieprzyzwoicie długiej szyi, smutnego wyrazu twarzy, pleców prostych jak kolumna zygmunta i fantastycznych nóg, przyprawia mnie o szybsze bicie serca.

Do tego typ osobowości, bardzo kreatywny, twórczy, znacznie bardziej wrażliwy na piękno.


Innymi słowy - wysoko w moich oczach stawiacie poprzeczkę "zwykłym" dziewczynom. A skoro już ustaliliśmy że to tylko i wyłącznie Wasza wina, to teraz musicie mnie z tych kłopotów wykaraskać. Najlepiej odpowiadając na poniższe pytania:

1. Po czym poznać baletnicę w tłumie?
2. Gdzie najlepiej poznać baletnicę?
3. I w końcu - jak ją oczarować?

Będę bardzo wdzięczny za pomoc :)
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

1. Przede wszystkim po tym, co sam wymieniłeś - długie nogi, smukła szyja, prosta sylwetka xD Ale też włosy spięty w kok, torba treningowa... no ale bez przesady ;) Nie wiem czy inne tancerki, ale te które znam nie obnoszą się z tym, że tańczą, i oprócz prostej sylwetki naprawdę trudno doszukać się u nich "tanecznych" cech ;)

2. Szkoła tańca? Teatr? Konkurs taneczny?

3. Zainteresowaniem tańcem, chęcią wysłuchania, może jakimiś ciekawostkami i ogólną wiedzą na temat baletu?

Ale przede wszystkim, nie rób z baletnic jakiś pół-bogów ;) To owszem, zakochane w tańcu, ale poza tym moim zdaniem zwykłe dziewczyny, które nie wyróżniają się z tłumu na kilometr, też chodzą do KFC czy Tesco, a ich serca nie zdobędziesz TYLKO zainteresowaniem klasyką. Może spojrzą "przychylniej", ale nie wydaje mi się, żeby były zdolne do pokochania tylko przez to ;) Kiedyś tematy "baletowe" się skończą, a jeśli wtedy nie znajdziecie wspólnych tematów, choćbyś był drugim Baryshnikovem, nie zatrzymasz jej przy sobie :)
arizona
Posty: 189
Rejestracja: czw mar 24, 2011 9:31 am

Post autor: arizona »

co najmniej dziwny temat :P
wydaje mi się, że baletnicy nie da się wychaczyć w tlumie. tak jak Natasza napisała, tancerze niekoniecznie się z tym obnoszą. ale jak by się bliżej przyjrzeć, to na pewno poznać baletnicę po stopach - niekoniecznie pięknych :P
*Black Swan*
Posty: 9
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 7:53 am

Post autor: *Black Swan* »

[quotee0="arizona"]co najmniej dziwny temat :P
wydaje mi się, że baletnicy nie da się wychaczyć w tlumie. tak jak Natasza napisała, tancerze niekoniecznie się z tym obnoszą. ale jak by się bliżej przyjrzeć, to na pewno poznać baletnicę po stopach - niekoniecznie pięknych :P[/quotee0]

ale troche trudno zobaczyc stope jesli nosi np. trampki.
Agacia4
Posty: 160
Rejestracja: czw sty 27, 2011 6:55 pm

Post autor: Agacia4 »

Ale dlaczego baletnica ma mieć smutny wyraz twarzy? To że podczas ćwiczeń trzeba zachować powagę nie oznacza przecież, że w codziennym życiu trzeba być poważnym :)
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Balet to zajęcie a nie cecha charakteru, ludzie są bardzo, bardzo różni :) Ale sądzę, że - tak jak i przy podrywaniu jakiejkolwiek osoby - dobre jest autentyczne zainteresowanie. Jak już trafisz na tę jedyną tancereczkę, to prawdopodobnie wyczujesz, co jeszcze jest potrzebne :D
margotczyk
Posty: 246
Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm

Post autor: margotczyk »

[quote57="Fakebook"]3. I w końcu - jak ją oczarować? [/quote57]

Oczarujesz wybrankę, gdy zaimponujesz jej w SWOJEJ WŁASNEJ dziedzinie;
na temat tańca wie ona dużo więcej od Ciebie - więc o wpadkę która pogrzebie Twoje szanse bardzo łatwo.
Gdy wywiąże się rozmowa o jej specjalności, słuchaj z błyskiem zainteresowania w oczach
pamiętając, że naszymi najmilszymi rozmówcami są ci, których interesuje to, co MY mamy do powiedzenia.
Zasada wypróbowana, nie narzekam. :wink:
Powodzenia!
:)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

He,he czy Ty Fakebook'u myślisz poważnie? A jeśli tak to chyba nie zdajesz sobie sprawy w co sie pakujesz. :roll:
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Jeśli mogę dorzucić swoje trzy grosze.

Ten temat brzmi jakby baletnice były jakimiś kosmitkami. Dla mnie na ma różnicy czy kobieta jest tancerką ,pisarką, gwiazdą filmową czy sprzedawczynią to przede wszystkim kobieta. Baletnice są piękne ,to prawda ,ale to są normalne dziewczyny

Z różnego doświadczenia (swojego) wiem ,że ludzie raczej nie mówią światu "Hej jestem baletnicą " Tak jest i z resztą zawodów czy pasji. Możesz po przechadzać się w pobliżu np.szkół tańca itp. Ale nie wiem czy to będzie odbierane za normalne

Oczarować możesz ją tylko prawdziwym sobą ,nikogo nie udawaj np. znawce tańca kiepsko na tym wyjdziesz. Jako kłamca. Spróbuj ją zainteresować sobą. To normalna kobieta!

Ciekawe kobiety możesz spotkać wszędzie. Czasami naprawdę nie warto robić czegoś na siłę ,bo możesz po drodze nie zauważyć tej jedynej.

Powodzenia.
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

[quotef1="Fakebook"]3. I w końcu - jak ją oczarować? [/quotef1]
Baletnice to normalne dziewczyny, mają tylko niezwykłą pasję, więc oczarować je można w taki sam sposób jak każdą inną dziewczynę :P Co wcale nie znaczy, że każdą dziewczynę można oczarować w ten sam sposób ;)
ODPOWIEDZ