Jak poderwać baletnicę?
[quotef0="Biedronka"]Myślę, że nie jestem jedyną osobą o takich odczuciach, więc proponuję, abyś uszanował atmosferę dotąd panującą na tym forum i zakończył ten wątek.[/quotef0]
Zgadzam się, być może nie jesteś jedyna - w końcu moje wypowiedzi są mocno prowokacyjne i stoją w silnej opozycji do pesymizmu i pewnej skostniałości niektórych postów / użytkowników.
Zauważyłem jednak, że oprócz w.w. przypadków, są też osoby podchodzące do tematu z lekkością, poczuciem humoru, dystansem, uśmiechem (!). I szczerze - to raczej właśnie z nimi wolałbym w pokojowej, sympatycznej atmosferze wymieniać niezobowiązujące uwagi, niż przedzierać się przez ten ciężki grad pesymizmu bijący z niektórych postów. Bo mój sarkazm jest reakcją na nie, na sympatię ZAWSZE reaguję sympatią.
Zgadzam się, być może nie jesteś jedyna - w końcu moje wypowiedzi są mocno prowokacyjne i stoją w silnej opozycji do pesymizmu i pewnej skostniałości niektórych postów / użytkowników.
Zauważyłem jednak, że oprócz w.w. przypadków, są też osoby podchodzące do tematu z lekkością, poczuciem humoru, dystansem, uśmiechem (!). I szczerze - to raczej właśnie z nimi wolałbym w pokojowej, sympatycznej atmosferze wymieniać niezobowiązujące uwagi, niż przedzierać się przez ten ciężki grad pesymizmu bijący z niektórych postów. Bo mój sarkazm jest reakcją na nie, na sympatię ZAWSZE reaguję sympatią.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am