W piątek chyba sobie naciągnęłam ścięgno w prawej nodze, bo przesadziłam z ponadszpagatami albo robiłam je bez rozgrzewki. Boli mnie do teraz, kiedy próbuję zrobić szpagat na prawą nogę. Jutro mam balet, więc nie chciałabym nie móc się rozciągać i wykonywać niektórych ćwiczenia, więc można to jakoś rozruszać czy coś? Czy raczej powinnam czekać, aż samo mi się to 'wyleczy' i nic nie robić?
Lód coś daje przy kontuzji ścięgna(nigdy nie próbowałam)? Moim zdaniem można to tylko przeczekać niestety, a ból maleje, gdy ciało jest rozgrzane ćwiczeniami. W każdym razie po ozdrowieniu noga będzie silniejsza(przynajmniej w moim przypadku tak się stało ).
Nie, nie jest żadna opuchnięta ani nic. Dzisiaj jednak byłam zmuszona się rozciągać, ale teraz będę ją oszczędzać ;p Tylko się trochę boję, ze jeszcze mi to nie minie... Bo zawsze moja prawa noga (ta od tego ścięgna) była bardziej rozciągnięta, a teraz przez to jest prawie 2 razy mniej niż tamta, bo nie, że jakoś bardzo boli, tylko mam jakąś blokadę w niej..