Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Anka_DP
Posty: 4
Rejestracja: śr sty 18, 2012 5:39 pm

Post autor: Anka_DP »

Witam !
Na wstępie chciałam zaznaczyć, że jestem nową uzytkowniczką, ale duchem jestem z Wami od samego początku forum ( tak, tak...jedna z tych ukrywających sie :)). Paradoksalnie dzięki temu forum właśnie zaczęłam tanczyć i dzisiaj chciałabym w ramach podziękowań zostawić coś "małego" od siebie. Wiele osób pyta się ciagle czy nie są za stare, za grube, za mało coś tam...NIE MA REGUŁY ALE PASJA MOŻE WIELE! Zainteresowałam się tańcem w wieku 16 lat, wcześniej trenowałam gimnastykę, ale przez ponad 6 lat nie robiłam nic poza rehabilitacja po wypadku ( miałam zero mięśni i uczyłam się na nowo chodzić, do dzisiaj mam nierówne napięcie mięśniowe i tysiące innych teoretycznych przeciwwskazań). Zaparłam się jednak pewnego dnia, że bedę tanczyć i kropka! Ćwiczyłam w domu, z teledysków, kaset, filmików, rozciagałam ciało na nowo od zera. Potem trafiłam na to forum i zakochałam się w tańcu nieco bardziej lirycznym niż hip hop. Jestem z małej miejscowości więc niczego takiego jak zajęcia taneczne nie było u nas. Czekałam cierpliwie do wakacji, odkładając kase i ćwiczac codziennie. W 1 dniu wakacji umówiłam się na zajęcia z modernu. Dojeżdżałam 2 razy w tygodniu 4 h w obie strony żeby potanczyc sobie 1.5 h. Na zajęciach usłyszałam, że mam ciało do klasyki idealne, dobre warunki, waleczność itp. Wszyscy ciagle powtarzali, że mam naturalne wykręcenie jak po szkole baletowej...co wtedy mało mnie obchodziło :) Z czasem w tej samej szkole poznałam instruktorke neoclassicu. Byłam juz w klasie maturalnej i nie wiedziałam jak mam pogodzić szkołę i dojazdy tak daleko. Zaparłam się jednak, uczyłam sie do matury w pociagu, jeździłam jeszcze częściej - na modern i na neoklasykę ( obie instruktorki rozbudziły we mnie pasję do tanca do granic możliwosci). Maturę zdałam i przeniosłam się do tego oto miasta na studia, gdzie już bardzo intensywnie zaczełam ćwiczyć klasykę. Ćwiczyłam 4 razy w tygodniu indywidualnie + różne grupowe zajęcia, do tego każdego dnia ćwiczyłam w domu. Szybko leciałam z materiałem, przezywałam to ale zawsze mogłam liczyć na wsparcie moich instruktorek, po krótkim czasie od wielu osób słyszałam, że jestem najlepsza. Widziałam postepy. Mimo, że byłam już stara to cały czas marzyłam o tanczeniu zawodowo. Po kolejnych wystepach na scenie byłam już pewna, że kocham to robić. Jakby z nieba zleciała mi nowa szkoła, na która trafiłam przypadkiem - Zawodowa szkoła tanca...tutaj zaczął się dramat bo okazało się, że jest do 16 roku życia rekrutacja a ja...19 lat na karku i ćwiczyłam tlyko niecałe 3 lata! Napisałam, niemal z błaganiem o szanse, pozwolono mi przyjść na rekrutacje. Okazało się, że miałam ustawione ciało, pełne wykręcenie, rozciągnięcie, miałam zaryz wszystkich rzeczy z klasyki ( jasne, że nie poprawnie ale wiedzialam co jest "halo" :) Dostałam tę szansę, właśnie ja! I chociaż jestem dinozaurem najstarszym w tej szkole to na egzaminie końcowym udało mi się zdobyć najwięcej pkt, a jeżeli los będzie mi sprzyjał to za 4 lata odbiore dyplom Zawodowego tancerza, a wtedy moje drogi napewno się poszerzą, nawet jeżeli będę mogła tlyko kiędyś zostać pedagogiem. Chciałabym żebyście po prostu wiedzieli, że nie ma w zyciu rzeczy niemożliwych. Jest jakaś magiczna moc w marzeniach, która sprawia, że chociaż czesto jest pod górkę, ciężko i pozornie cel jest nieosiagalny to warto małymi kroczkami walczyć o siebie i swoje życie. Sporą cenę zapłaciłam za to napewno - w tym wieku dosyć inwazyjnie walczyłam o warunki godne tancerki, chorowałam na ED, musiałam na jakiś czas przerwać studia, straciłam sporo bliskich kiedyś osób, nie raz po zajęciach ryczę "bo nie podołam, jestem za stara, nie nadaję się!", ale zawsze wtedy mysle jaką drogę już przebyłam i głupotą byłoby się poddawać. Nie bójcie się ryzykować! Jeżeli traficie w dobre ręce jak ja i będziecie pracowici to osiagniecie napewno nawet minimum swoich planów - prędzej czy później!
lokaty
Posty: 26
Rejestracja: sob lip 16, 2011 10:44 pm

Post autor: lokaty »

Anka, bardzo ladnie napisane ;)
oliwka7711
Posty: 13
Rejestracja: ndz maja 01, 2011 2:49 pm

Post autor: oliwka7711 »

Witajcie! :lol:
W tym tygodniu kończę 15 lat, ale dzięki historii Anki, zrozumiałam, że się nie poddam i będę starała się zacząć naukę baletu :smile:
Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że to kocham, ale wydaje mi się, że tak. No bo ktoś, kto właśnie dostał w prezencie na urodziny wieczór w Operze na Śnie Nocy Letniej i pierwszy raz od dawna czuje się naprawdę szczęśliwy, może tego nie kochać? :mrgreen:
Wiem, że moją główna obawą jest takie coś w stylu "przecież ona ma 15 lat! Czego ona szuka wśród tych dzieci?"(i w dodatku mam bardziej "kobiece kształty" :wink: ), ale postaram się z tym zawalczyć.
Pozdrawiam :smile:
TakaFrancuska
Posty: 2
Rejestracja: śr mar 14, 2012 12:50 pm

balet dla doroslych i opornych ruda ślaska / katowice

Post autor: TakaFrancuska »

Witam serdecznie,

Od paru lat już balet chodzi za mną, ale jakoś nigdy nie miałam odwagi udac się na żaden kurs. Powód ? lat 25 już i 0 gracji... niemniej jednak zawsze czulam że czegoś mi brakuje, ze chcialabym tanczyć klasycznie.

Dzięki temu forum dowiedziałam się że Nova Szkola tanca prowadzi balet dla dorosłch, niestety ich ceny są wyjątkowo zaporowe i dla mnie nieosiągalne.

Czy w obrębie woj. slaskiego sa jakieś inne (tańsze) kursy baletowe dla opornych ??

zdaje sobie sprawe że primabaleriną już nie zostanę (no chyba ze odkryje jakiś mega głęboko zakopany talent), ale chcialabym tanczyć tak po prostu, dla siebie... by nabrać nieco wdzięku.
Spidi
Posty: 153
Rejestracja: czw paź 27, 2011 8:30 am

Post autor: Spidi »

Francuzeczko,balet w Gliwicach jest za 75 zl miesiecznie,moze tam sie zapiszesz? :smile:
TakaFrancuska
Posty: 2
Rejestracja: śr mar 14, 2012 12:50 pm

Post autor: TakaFrancuska »

w gliwicach ??? a gdzie i ile spotkan jest w to wliczone :D mam nadzieje ze zajmują się też tam beznadziejnymi przypadkami :D
Spidi
Posty: 153
Rejestracja: czw paź 27, 2011 8:30 am

Post autor: Spidi »

75 zl placi sie raz na miesiac,zajecia sa raz w tygodniu w szkole baletowej. pewnie,ze lecza beznadziejne przypadki-ja tam chodze 8)
skomplikowana
Posty: 8
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 3:33 pm

Post autor: skomplikowana »

Ja tańczyłam jako dziewczynka chyba 11- czy 12-letnia przez około dwa lata, potem, kiedy przeszłam do "lepszej" i starszej grupy, bo zaczęłam odnosić sukcesy, zniechęciłam się (paradoksalnie) i miałam przerwę. Teraz, w wieku 22 lat, wróciłam do baletu. Nie będzie łatwo, ale motywacja jest, bo przez całe 10 lat żałowałam, że odeszłam. (:
Wcześniej w moim mieście nie było baletu dla dorosłych, więc właściwie nie miałam nawet możliwości powrotu. Ale teraz, kiedy się pojawiły (z tą samą zresztą instruktorką, która uczyła mnie jako dziewczynkę) nakręciłam się na maksa i czerpię z tych lekcji, ile się da. Studiuję w Warszawie, zaocznie, dlatego pomyślałam, że zapisanie się tam na jakieś jeszcze dodatkowe zajęcia baletowe będzie dobrym pomysłem. Przed rejestracją na tym forum przeczytałam chyba wszystko, co napisaliście o tym studiu na Moliera i właśnie tam chciałabym celować - najodpowiedniejsza lokalizacja (chociaż zastanawiałam się też nad Egurrolą, ale podobno jest słabiej?). Zdaję sobie sprawę, że na zawodową karierę dla mnie za późno, ale zawsze chciałam zatańczyć dla publiczności, dla większej publiczności. Z tego, co mi się zdaje, w studiu na Moliera uczniowie mają jakieś występy w teatrze, prawda?
Oczywiście nie jest to żaden wyznacznik, ale nie ukrywam, że to jedno z moich marzeń. (;
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

Wspaniale, ze nie przestałaś tańczyć, i to prawda- na Moliera jest naprawdę dobrze- nauczyciele mają spore doświadczenie, można dużo skorzystać.
Występy w Teatrze?Nie wydaje mi się aby uczniowie "molierowego"studia (spoza tamtejszej OSB)mieli możliwość występowania w TW.Naturalnie, grupa studia może zorganizować swój występ na własną rękę, może z instruktorem,ale w tym akurat się nie orientuję .. :roll:
skomplikowana
Posty: 8
Rejestracja: sob kwie 07, 2012 3:33 pm

Post autor: skomplikowana »

[b98]owca524[/b98], nie mam aż takich ambicji - nie musi być zaraz Teatr Wielki. ;p Po prostu na stronie studia przy Moliera widnieją plakaty zapowiadające występy grup dziecięcej i dorosłych, w Teatrze Na Woli (co prawda z zeszłego roku). Zdaję sobie sprawę, że to raczej dotyczy grup zaawansowanych, ale jednak. (:
Póki co, napisałam maila, czy można jeszcze dołączyć do grupy, czy też od października. Ale odpowiedzi spodziewam się po Świętach. (;
ODPOWIEDZ