Ksiazki, czyli co czytacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Odetta.
Posty: 143
Rejestracja: sob kwie 30, 2011 12:19 pm

Post autor: Odetta. »

[quote:97400113b8="Kasiek"]No to teraz napiszę Wam tu sprawozdanie z czytania książki przy której wylałam tyle łez co przy niejednym dramacie.
Przedwczoraj czytając właśnie ten wątek przeczytałam co nieco o „Rosyjskiej baletnicy” D. Stell. Postanowiłam ją więc wypożyczyć. Miałam dużo szczęścia, bo był jedyny egzemplarz w pobliskiej bibliotece. Z początku czytając Prolog stwierdziłam,że o taka sobie książka i wydawało mi się,że będą tam fragmenty listów Daniny i Nikołaja, jednak mile mnie zaskoczył już pierwszy rozdział, który doskonale odzwierciedlał zasady rosyjskiej szkoły baletowej. Jeśli chcesz być prawdziwa tańcząc rolę w balecie, musisz to kochać całą sobą. W ogóle ten wątek pomiędzy późniejszą już primaballeriną Marijskiego Daniną i lekarzem Nikolajem był fantastyczny. Choroba dziewczyny,która doprowadziła do ich poznania, późniejsza kuracja, początek miłości i trudny powrót do baletu... Ich wspólne spotkania przy carycy..Tej książki nie da się streścić,bo jest w niej wątek nie do opisania. Miłość w sumie przerywana ciągłymi problemami. Postać samej Madame Markowej, dyrektorki szkoły baletowej w St. Petersburgu jest ważną postacią, bo to ona motywuje dziewczynę, staje się jej matką, jednak kiedy zauważa,że się zakochała staje się dla niej szorstka wymuszając ciężką pracę, jeśli chce nadal utrzymać pozycję w balecie. W niej także możemy dostrzec jak każda młoda kobieta tańcząca w balecie poświęca się dla kariery,co nieco możemy też dowiedzieć się o sytuacji politycznej w Rosji w tym czasie (rewolucja,abdykacja cara
).. Polecam Wam dziewczyny ta książkę na wakacje bo jest warto ją przeczytać.
Dzisiaj siedząc nad nią w nocy nie zdałam sobie sprawy,że kiedy skończyłam była 4 nad ranem.;p
Tak więc polecam Wam gorąco.[/quote:97400113b8]
Też ją czytałam, tylko koniec bardzo smutny mi się wydał :(
Gosia066
Posty: 83
Rejestracja: sob lut 07, 2009 7:45 pm

Post autor: Gosia066 »

W październiku miała premierę książka pt."Tańcząca" autorstwa Sarah Rubin.
W zamieszczonym linku znajduje się informacja odnośnie fabuły książki. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/115521/tanczaca
Kasiek
Posty: 346
Rejestracja: czw maja 20, 2010 8:44 pm

Post autor: Kasiek »

Ostatnio przeczytałam świetną książkę o anoreksji "Dieta [nie] życia".. trzyma mocno w napięciu. Polecam!:)
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

a czytaliście "Małego Wielkiego Człowieka" ? :)

"Crabb - mieszkaniec dwóch światów, biały wychowany przez Indian, specjalista od przetrwania wbrew wszystkiemu - snuje swoją śmieszną, mądrą i pełną dygresji historię o latach ostatecznej klęski Indian i zdobywaniu ich ziem przez cywilizację białych Amerykanów.
W swoich wędrówkach spotyka legendarnych bohaterów Zachodu: Dzikiego Billa Hickoka, Wyatta Earpa, Doca Hollidaya, Buffalo Billa, zostaje nawet uściśnięty przez królową Wiktorię, jest też świadkiem zamordowania największego z indiańskich wodzów - Siedzącego Byka. "

Ja skończyłam czytać drugą część wczoraj... świetna powieść, nawet jeśli nie jest sie wielkim fanem dzikiego zachodu. Podoba mi się w tej książce bezstronność bohatera; nie jest powiedziane ze biali to ci dobrzy, a czerwonoskórzy źli; czytelnik sam może wyrobić sobie zdanie a przy okazji spojrzeć na cywilizacje z dystansu, oczami Indian. Trochę szkoda, ze nie ma kolejnych części, jestem ciekawa jak dalej toczyły się losy głównego bohatera, bo 2 część kończy się mniej więcej w połowie jego życia.
Także polecam :)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:63a5b7c764="sisha945"]a czytaliście "Małego Wielkiego Człowieka" ?[/quote:63a5b7c764]
Dawno temu widziałem film oparty na tej powieści.
Przypadkiem stalem sie posiadaczem książki "Tancerki Degasa" Kathryn Wagner i podczas Świat zamierzam do niej zajrzeć tylko nie wiem czy warto?
Gosia066
Posty: 83
Rejestracja: sob lut 07, 2009 7:45 pm

Post autor: Gosia066 »

A ja święta spędzam z książką" Ja, Maja Plisiecka". Jestem przy początku, a już przy niektórych przeżyciach aż żal ściska serce.
Georgia~
Posty: 494
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 10:16 am

Post autor: Georgia~ »

Dostałam od brata pod choinkę książkę Jacqui Greene Haas "Anatomia w tańcu". Jest świetna, zwłaszcza Rozdział 7: Nogi :D
Kasul
Posty: 116
Rejestracja: sob sie 08, 2009 2:59 pm

Post autor: Kasul »

Oo,taak^^popieram.Książkę "Anatomia w tańcu" poleciła mi na początku roku moja nauczycielka baletu jako..podręcznik.Cwiczenia są bardzo przydatne, po miesiącu ćwiczenia przyniosły mi już efekty.No i można lepiej poczuć ciało-taka świadomość niezwykle pomaga. :o
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

Jednak rekomendacja Egurolli nie oznacza, że to lipna książka, co było rozważane jakiś czas temu :D
Agacia4
Posty: 160
Rejestracja: czw sty 27, 2011 6:55 pm

Post autor: Agacia4 »

A co sądzicie o "wielkiej księdze baletu" Roberto baiocchi? Znalazłam ją ostatnio w krakowskim empiku na wyprzedaży xxD Niestety nie miałam zbyt dużo czasu żeby ją sobie dokładnie pooglądać...

PS. jeśli książka już była omówiona to po prostu usuńcie ten post ;)
ODPOWIEDZ